Doświadczenie w zakresie organizacji pracy zdobył podczas odbywania staży naukowych i przemysłowych w Wielkiej Brytanii i w Niemczech.

W 1972 r. został powołany na dyrektora Instytutu Ciężkiej Syntezy Organicznej, dzięki rekomendacji profesora Edwarda Grzywy. Pomimo tego, że był bezpartyjny, stawiano mu w tym czasie liczne zarzuty natury politycznej, w wyniku których w 1976 r. złożył dymisję i powrócił do prac badawczych. Tam kontynuował prace nad zagadnieniami z zakresu katalitycznego dopalania zanieczyszczeń organicznych z gazów odlotowych.

Po przeniesieniu się do Krakowa podjął pracę w Instytucie Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN. Został zatrudniony na stanowisku głównego specjalisty do spraw projektowania i prac badawczych. Kierował zespołem zajmującym się zagadnieniami katalizy w kontekście utleniania lotnych związków organicznych. Zgłosił do opatentowana kilka receptur na katalizatory oraz główny temat – sposób katalitycznego oczyszczania gazów o nazwie „Swingtherm”, będący jego największym osiągnięciem życiowym. Nad tematem tym pracował około 40 lat w ICSO w Kędzierzynie-Koźlu. W procesie Swingtherm gazy przeprowadzane są przez reaktor w rytmie analogicznym do swinga, co znalazło wyraz w nazwie technologii.