Przed drugim wykładem Zimmermanna delegacja studencka złożyła rektorowi prof. Augustowi Witkowskiemu żądanie wycofania zawiadomienia z prokuratury i wydania zgody na organizację kolejnego wiecu. Rektor domagał się w zamian pomocy w ustaleniu i ukaraniu prowodyrów dotychczasowych zamieszek. Propozycja została odrzucona, a konflikt zaostrzył się, zaś senat w odpowiedzi powołał komisję dyscyplinarną. Wówczas studenci solidarnie złożyli 614 legitymacji i oświadczeń o przyznaniu się do przewodzenia zamieszkom. Sprawie sporu na UJ debatę poświęcił parlament w Wiedniu, studentów popierał na forum parlamentarnym poseł Ignacy Daszyński. Kilka następnych wykładów Zimmermanna przebiegało bez zakłóceń, ale 29 listopada nie dopuścili do przeprowadzenia wykładu, a władze uczelni uznały wiec za nielegalny i zapowiedziały ukaranie uczestników.