Natomiast Keith Uhlich z „The Hollywood Reporter” stwierdził, że „nic w pierwszych trzech z 10 odcinków wysłanych do recenzji nie sugeruje, że czekają nas jakieś niespodzianki” i napisał, że „jak to często bywa w przypadku historiach o superbohaterach, to barwne postacie drugoplanowe wzbudzają prawdziwe zainteresowanie”. Matt Fowler, recenzując pierwszy sezon dla IGN, napisał, że „pozostawiono wiele oryginalnego dziwactwa i uroku w zamian za znacznie mniej satysfakcjonującą sagę o ludziach z supermocami żyjących wśród normalnych”.
Evan Valentine z serwisu Collider o pierwszym sezonie napisał, że był „okropny” i „była to definicja gorącego bałaganu z okropną grą aktorską, jedne z najgorszych efektów specjalnych, jakie można znaleźć we współczesnej telewizji” natomiast o drugim stwierdził, że „jest lepszy niż pierwszy sezon i ma świetne pomysły, które mogą wciągnąć publiczność, aby zastanowić się, jak pewne rzeczy wpłyną na postacie i społeczeństwo jako całość”. Nadal uważał, że „efekty są tandetne” i „fabuła jest wadliwa”, jednak stwierdził, że największą wadą są „główne postacie w Dywizji Powers”. John Saavedra z Den of Geek w recenzji pierwszych trzech odcinków drugiego sezonu napisał: „nadal nie mogę powstrzymać się od oglądania Powers z pełną sympatią.