rocznicę wybuchu wojny sześciodniowej, w której Izrael zajął terytorium Strefy Gazy, Samarii i Judei.

Konsekwencja zamachu W godzinę po zamachu duże zgrupowanie Sił Obronnych Izraela wkroczyło do miasta Dżanin, uznanego przez Izrael za twierdzę palestyńskich terrorystów. Izraelczycy działania te nazwali „rutynowym patrolem”. Władze Autonomii Palestyńskiej oficjalnie potępiły zamach, odrzucając oskarżenie Izraela, który obarczył Jasira Arafata odpowiedzialnością za atak.

W dwa dni po zamachu do Izraela przyleciał dyrektor Centralna Agencja Wywiadowcza George Tenet. Przeprowadził on rozmowy z izraelskimi i palestyńskimi przywódcami, usiłując nakłonić ich do wznowienia negocjacji i powstrzymania fali zamachów terrorystycznych. Szef palestyńskich negocjatorów Sa’ib Urajkat powiedział: „W odpowiedzi na zamach powinno nastąpić wznowienie procesu pokojowego”. Strona izraelska w odpowiedzi postawiła dwa warunki: zaprzestanie samobójczych ataków terrorystycznych i przeprowadzenie szeroko zakrojonych reform w Autonomii Palestyńskiej. George Tenet omówił wówczas kwestie zreformowania palestyńskich sił bezpieczeństwa. Arafat zaproponował połączenie dziesięciu różnych palestyńskich formacji i utworzenia z nich trzech agencji bezpieczeństwa.