Nowe szable nie spełniły wymagań kawalerzystów: ulegały często uszkodzeniom, były nieergonomiczne – krytykowano ich złe wyważenie, utrudniające walkę, zwłaszcza z siodła. Liczba wyprodukowanych szabel okazała się też za mała jak na potrzeby jednostek kawalerii: 23 600 szt. wobec potrzebnych 48 900 szt. (wg etatu z 1922 roku).
W związku z tym w sierpniu 1928 roku Komitet ds. Uzbrojenia i Sprzętu powołał komisję, której celem była ocena przepisowej broni kawaleryjskiej. Przewodniczącym komisji został płk. Zbigniew Brochwicz-Lewiński ze Sztabu Głównego, w jej skład weszli przedstawiciele różnych departamentów MSWojsk., specjaliści z Instytutu Badań Materiałów i Uzbrojenia oraz prof. Bronisław Gembarzewski, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego. Komisja ustaliła, że szable użytkowane przez formacje kawaleryjskie nie spełniają wymogów technicznych i estetycznych, w konsekwencji rozpisano konkurs na opracowanie nowoczesnej szabli. Według wymagań Komisji, broń miała nadawać się do zadawania cięć i pchnięć, jej masa nie powinna przekraczać 1,6 kg, długość klingi określono na 830–860 mm, długość rękojeści na 110–115 mm, szerokość pióra na nie więcej niż 32 mm. Kabłąk miał być załamany pod kątem prostym. Okładki rękojeści miały być wykonane z materiału nie ziębiącego dłoni, a wszystkie metalowe części uchwytu miały być w nich zagłębione.