Orłowska podejrzewana była o znajomość magii. Wraz ze swoją ciotką, znachorką (guślarką) KoryckąM. Kowalska-Cichy, Magia i procesy o czary w staropolskim Lublinie, Lublin 2019, s. 31-33., miała zajmować się leczeniem Zygmunta Augusta, a za swoje usługi otrzymywała wysokie wynagrodzenie. Około 1568 otrzymała 800 złotych, kolebkę i kolasę oraz wiele innych cennych przedmiotów wartych 4 tysiące złotych polskichŚ. Orzelski, Bezkrólewia ksiąg ośmioro, czyli dzieje Polski od zgonu Zygmunta Augusta r. 1572 aż do r. 1576, t. 1, Petersburg-Mohylew 1856, s. 72-73.. Podczas kolejnego ataku choroby u władcy Korycka i Orłowska odmówiły mu dalszej pomocy. Zuzanna twierdziła, że to król ją porzucił i zakochał się w Barbarze Giżance. Zgodnie z tym, co zanotował Świętosław Orzelski, skarżyła się, że: Król zwodziciel, z litewskiej i włoskiej krwi zmieszanej pochodzący, z nikim nie postępował szczerze; odpłacając się za wstyd którym mię okrył, chcę mu oddać złe za złe. Podobno też co czwartek używała czarów i sypała groch na rozżarzone węgle, mówiąc: Ten kto mnie porzucił, niech tak się męczy i skwierczy.
Przypisy