Na drugi dzień para wynajmuje łódkę i płynie cztery godziny na wyspę Almanzora, gdzie zamierzają spędzić piętnaście dni. Po dopłynięciu do portu napotykają grupkę milczących chłopców. Para idzie w głąb miasteczka, które wydaje się opuszczone. W barze wydaje się, że mieszkańcy opuścili miasto w pośpiechu, gdy na włączonym rożnie obracają się zupełnie już spalone kurczaki. Para usiłuje wywołać kogoś, ale nikogo nie ma. Tom parodiując kelnera przynosi do stolika jedzenie i picie. W pewnym momencie zauważa chłopca, który łowił ryby w porcie. Wychodzi do niego na ulicę, ale chłopiec ucieka. Goniąc go mężczyzna wbiega w uliczkę. Chłopca nie ma, ale spostrzega dziewczynę, która zabija laską starszego mężczyznę. Tom przegania ją, ale starcowi nie można już pomóc.
W tym czasie Evelyn pozostaje w barze. W pewnym momencie przychodzi dziewczynka, która nie odpowiada na pytania kobiety. Jedynie mówi, że nazywa się Lourdes. Dziewczynka przytula się i głaszcze kobietę po ciężarnym brzuchu. Nie mówiąc słowa wychodzi z baru. Tymczasem Tom zagląda do kolejnych domów. W pewnym momencie słyszy śmiech dzieci. Idzie za nim i przez uchylone drzwi widzi jak dzieci bawią się w piñatę ciałem zabitego starca. Zamiast pałki używają sierpa. Wraca do baru, nie chce powiedzieć żonie co widział, kluczy.