Lasowiacy wierzyli, że gniotek był niewidoczny dla ludzi trzeźwych. Znęcał się przeważnie nad pijakami. Był malutkiego wzrostu, lecz bardzo ciężki, z wielkim brzuchem, a nogi i ręce miał cienkie z długimi palcami, zakończone pokrzywionymi pazurami. Na cienkiej szyi znajdowała się obrzydliwa głowa, z dużymi uszami i wyłupiastymi oczami, a w szerokich ustach posiadał sterczące do przodu zęby. Według innych przekazów gniotek był podobny do małego chłopca o wielkim brzuchu wypełnionym bardzo ciężkimi jelitami oraz noszącego na głowie czerwoną czapeczkę na bakier, ponadto posiadał przy sobie dużo pieniędzy. Mieszkańcy Ocic porównywali tego demona do małej ciężkiej laleczki mającej złotą czapeczkę i buty oraz trzy worki pieniędzy. Natomiast mieszkańcy Mielca wierzyli, iż gnieciuch przetrzymuje pieniądze w czerwonej czapeczce; a zabranie mu jej zapewnia ogromne bogactwo, ale osiągnięcie tego jest niemożliwe. Zamieszkiwał w sieni, gdzie zwykle stały żarna. Lokował się w ich zagłębieniach. Podsłuchiwał rozmów jakie prowadzili domownicy, a potem rozrabiał nawet w trakcie dnia. Do izb wchodził sękową dziuplą w suficie, zostawiając swoje wnętrzności. Działał zawsze podczas snu.