Robotnicy rolni i Indianie stanowili stosunkowo nikły procent jej zwolenników. Wielki kryzys 1929 roku doprowadził do upadku gospodarki i wzrostu bezrobocia. Kryzys wywołał niepokoje pośród robotników. Elity obawiając się rewolucji ludowej, udzieliły swojego poparcia Jorge Ubico, który przejął w kraju dyktatorską władzę. W 1931 roku odbyły się pseudowybory prezydenckie w których Ubico był jedynym kandydatem.

Ubico początkowo złożył oświadczenia w których wspierał ruch robotniczy, jednak prędko wycofał się z tego i budował coraz bardziej dyktatorski system. Wprowadził nowe prawo pracy, które wymagało od wszystkich ludzi w wieku produkcyjnym i nie posiadających własnej ziemi do minimum 100 dni ciężkiej pracy w roku. Państwo wykorzystywało Indian (którymi Ubico prywatnie gardził) do niepłatnej pracy przy infrastrukturze publicznej (koleje i drogi). Ubico obniżył płace pracowników rolnych i nadał immunitet właścicielom ziemskim, pozwalając im na egzekucje robotników rolnych w ramach postępowania dyscyplinarnego. Działania rządu Ubico zostały opisane przez historyków jako legalizacja morderstwa. Ubico znacznie umocnił policję, która stała się jedną z najbardziej skutecznych ale i bezwzględnych Ameryce Łacińskiej. Policjanci mogli bezkarnie więzić i zabijać osoby podejrzane o łamanie rygorystycznego prawa pracy.