Dzieci wieczorem przed zmierzchem, gdzieś na wzgórzu, na początku cicho zaklinały słońce: „Słońce-wiodryszkoWiodro – określenie ludowe jasnej, ciepłej pogody., wyjrzyj, czerwone, zza góry, zza góry! Wyjrzyj, słoneczko, do wiosennej pory! Widziałoś ty, wiodryszko piękną wiosnę? Spotkałoś ty, czerwone, swoją siostrę? Czy widziałoś, słoneczko, starą jagę, Babę Jagę, wiedźmę–zimę?”. Jeśli wyczarowywane „słońce-wiodryszko” pojawiło się przed zachodem znaczyło, że przeszły ostatnie mrozy, a jeśli nie – oczekuj jeszcze mrozów.

W Rosji był rozprzestrzeniony symboliczny obrzęd sprzedaży dziecka. Komuś postronnemu, na ogół staruszce, sprzedawano przez okno dziecko, za które ona wypłacała pieniądze. Zwracając dziecko rodzicom, mówiła: „Żyj na szczęście moje”. Za pieniądze zapłacone za dziecko kupowano świece. Wierzono, że płomień tych świec zapala ogień życia. Więc dziecko będzie „przywiązane” do życia.

W nocy po Gromnicy obawiano się domowika. W wielu miejscach panowało przekonanie, że tej nocy domownik może „zajeździć konia”.