Farbowane było z wierzchu na kolor żółto-beżowy.
Kolejnym elementem stroju kupowanym chętnie na jarmarkach były buty. Szyto je z miękkiej skóry, którą fałdowano wokół kostek – zwano je wówczas „karbówkami”. W zimowe dni furmani oraz osoby udające się w dalszą podróż na skórzane buty zakładali dodatkowe plecione ze słomy „łapcie”. Na co dzień chodzono w butach o podeszwach drewnianych, obszytych z wierzchu skórą. Do początków XX wieku w ciepłe dni wokół obejścia chodzono boso. Jeszcze w latach 20. XX wieku boso po podwórzu chodzili mniej zamożni gospodarze, z czego zamożniejsi wyśmiewali się przezywając ich „kołtunami”.
Jeszcze jednym elementem stroju kupowanym na jarmarkach, były nakrycia głowy. Chłopi na święto nosili kapelusze filcowe z dużym rondlem koloru czarnego lub siwego. Wstążki przy takich kapeluszach były najczęściej czarne. Moda na ich noszenie przywędrowała najpierw do Dzietrzkowic a później na resztę terenu ziemi wieluńskiej. Były jednak miejsca w regionie, gdzie moda na kapelusze filcowe nie przyjęła się, np. okolice Ożarowa. W tych stronach na letnie święta zakładano kapelusze słomiane ozdobione czerwoną wstążką. Najpopularniejszym męskim nakryciem głowy były kaszkiety w kolorze granatowym lub czarnym. Inne równie popularne nakrycie głowy, to czapki zwane „krymkami”.