Lotniska w rejonie objętym awarią, mimo posiadania własnych generatorów, miały poważne problemy, co doprowadziło do opóźnień odlotów w całych Stanach Zjednoczonych.

Awaria doprowadziła również do nagłego wyłączenia 16 elektrowni jądrowych na terenie Stanów Zjednoczonych (9 siłowni nuklearnych) oraz Kanady (7 siłowni nuklearnych).

Brak zasilania dotknął również różne instytucje finansowe, co doprowadziło do zachwiania handlem akcjami oraz nagłe zmiany kursu dolara amerykańskiego.

W zależności od rejonu usunięcie awarii trwało od 1 do 3 dni. Amerykański Departament Energetyki oświadczył, że straty spowodowane awarią wyniosły od 4 do 6 mld dolarów.

Przebieg thumb|250px|Toronto w czasie awarii Sekwencja zdarzeń, która doprowadziła do rozległej awarii zasilania w USA i Kanadzie została zapoczątkowana około południa 14 sierpnia 2003. Operator (Amerykanin polskiego pochodzenia Martin Kujawski) sieci przesyłowej w stanie Indiana po usunięciu usterki związanej z pojawieniem się nieprawidłowych danych zakłócających pracę urządzeń nadzorujących nie włączył ponownie monitoringu sieci elektroenergetycznej. O 13:31 doszło do wyłączenia stwarzającej już wcześniej problemy elektrowni na północy Ohio – jej wyłączenie nie przyczyniło się bezpośrednio do rozległego blackoutu, ale mogło mieć wpływ na późniejsze zdarzenia.