Zurbarán pozostał wprawdzie przy swoim realizmie, ale wzrastające znaczenie koloru i trójwymiarowości brył w jego obrazach pokazuje, ile zdołał adaptować z włoskich mistrzów, np. Adoracja pasterzy, 1638, Musée de Grenoble).

W połowie lat 30. Zurbarán uwolnił się od ostrych kontrastów światłocienia. W 1635 artysta ponownie przebywał w Sewilli i rozpoczął niezwykle pracowitą i pełną sukcesów dekadę, pracując dla wielu kościołów i klasztorów południowo-zachodniej Hiszpanii. W roku 1636 powstała m.in. wielka seria wizerunków świętych kobiet dla szpitala św. Krwi, dziś rozproszonych w licznych muzeach całego świata, np. Święta Apolonia (Luwr, Paryż). Malował także serie obrazów dla świątyń w hiszpańskich koloniach w Ameryce, eksportując je poprzez rodzinę żony, osiadłą w Peru. Miał jednak kłopoty z uzyskaniem za nie zapłaty.

Był trzykrotnie żonaty, doczekał się szesnaściorga dzieci.

W zbiorach polskich muzeów znajdują się co najmniej dwa obrazy Zurbarána: Madonna Różańcowa adorowana przez kartuzów – Galeria Malarstwa i Rzeźby Muzeum Narodowego w Poznaniu i Chrystus przy kolumnie – Muzeum Narodowe we Wrocławiu