Strajk Do kolejnego protestu doszło na fali odwilży październikowej 1956 roku. Łódzcy tramwajarze powtórnie wystąpili z postulatami ekonomicznymi. Pierwszym przejawem nasilającego się niezadowolenia była odmowa wyjazdu motorniczych z zajezdni 21 kwietnia 1957 roku. W czerwcu pracownicy przedstawili żądania płacowe dyrektorowi łódzkiego MPK, Czesławowi Wawrzyńskiemu, który nie konsultując się z Ministerstwem Gospodarki Komunalnej, obiecał je spełnić od września lub października. 5 sierpnia w zajezdni przy ul. Tramwajowej miał miejsce wiec załogi MPK, na którym dowiedzieli się, że nie otrzymają podwyżki płac. Ponadto protestujący robotnicy domagali się przywrócenia do pracy osób zwolnionych w związku z udziałem w strajku w roku 1946. Towarzysze z Komitetu Łódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pod wpływem niezadowolenia protestujących, złożyli mało wiarygodną obietnicę podwyżek mających nastąpić na jesieni. Tego samego dnia doszło do kolejnego wiecu, podczas którego żądano podania konkretnego terminu podwyżek oraz zdecydowano o zwołaniu zebrania pracowników służby ruchu MPK na godz. 23:00 11 sierpnia. Zgodnie z kolejnym komunikatem władz partyjnych, do 30 października miały wzrosnąć płace, lecz mimo to większość łódzkich tramwajarzy, w tym liczni członkowie PZPR, opowiedziała się za strajkiem.