W zamierzeniu regenta Zedyngyl miał być jedynie marionetkowym władcą, co się jednak nie sprawdziło.

Polityka zagraniczna Zedyngyl kontynuował politykę rozpoczętą przez Jakuba. Polegała ona na zbliżeniu Etiopii z Europą za pośrednictwem hiszpańskich i portugalskich jezuitów. Zedyngyl był gotów przejść na katolicyzm pod warunkiem, że papież Klemens VII, oraz król Hiszpanii i Portugalii przyślą do Etiopii misjonarzy. Cesarz zaproponował Filipowi III Habsburgowi skoligacenie ich dynastii i wspólne plany odbicia wybrzeża Morza Czerwonego z rąk tureckich. Zedyngyl obiecał przyznać Hiszpanom Massauę. Po pokonaniu Turków do Etiopii miał należeć port Arkiko. Cesarz w ramach sojuszu poprosił Hiszpanów także o wsparcie wojskowe i rzemieślnicze. Na swoim dworze w Dankaz ugościł jezuitę Pedro Páeza, który przekonywał władcę Etiopii do zmiany religii na katolicyzm. Ambitne plany Zedyngyla w dziedzinie polityki zagranicznej nie powiodły się po pierwsze z powodu wewnętrznego oporu w samej Etiopii. Po drugie ciężko było wyobrazić sobie ówczesne potęgi kolonialne, czyli Portugalię i Hiszpanię jako państwa mogące traktować jakikolwiek kraj afrykański jako równorzędnego partnera.