Powstanie Któregoś dnia Agüeybaná II wraz z kacykiem Añasco – Urayoánem – zwabił podstępem nad jezioro żołnierza Diego Salcedo, którego następnie utopili. Upewniwszy się, że faktycznie zginął, kacykowie ogłosili swoim plemionom, że Kastylijczycy nie są bogami. Agüeybaná II spotkał się wówczas z kilkoma innymi kacykami, m.in. kacykiem Guarionexem z wodzostwa Maguá na HispanioliWówczas pozostawał on już na wygnaniu na San Juan Bautista i rządził tam jako kacyk Utuado. Zdecydowano wówczas o powszechnym powstaniu. Guarionex ruszył jako pierwszy: jego wojownicy zaatakowali i spalili wioskę, w której miał obóz jeden z dowódców konkwistadorów – Cristobal de Sotomayor. W wyniku ataku zginęło 80 Kastylijczyków, a sam de Sotomayor został poważnie ranny. Było to jedyne zwycięstwo Tainów, ale zaowocowało energicznym rozrostem powstania.
W tej sytuacji Juan Ponce de León poprowadził kilka wypraw odwetowych przeciwko Tainom. Ich kulminacją była bitwa pod Yaguecas (ob. okolice miast Mayagüez i Añasco). Siły kastylijskie, ok. 500 ludzi, rozbiły wówczas armię indiańską, a sam Agüeybaná II poległ od kuli z arkebuza. Ponieważ już wcześnie pojmano Guarionexa, powstanie praktycznie upadło.