Dawniej, gdy skład grup stanowili młodzi mężczyźni, kolędnicy odwiedzali przede wszystkim domy dziewcząt, głównie swoich narzeczonych: tam po zwyczajowych życzeniach i wręczeniu flaszki wina i pieczywa gospodarzowi domu otrzymywali od ukochanych podarunki. Po wsi chodziły też Surwakari-dzieci, które od starszych kolegów dostawały pług (chłopcy) i kądziel (dziewczynki). Na koniec obchodu Surwakari urządzają zabawę z poczęstunkiem, tańcami i ogniskiem.
Zwyczaj czasem nazywany jest „kotkami” lub „kotami”, ponieważ nocni goście dają znać „miauczeniem” o swoim nadejściu.
Do końca pierwszej dekady XX wieku to żonaci starsi mężczyźni tworzyli grupy Surwakari. Były one większe (do 12 osób) i pilnowały swoich tras, by się nie spotkać, gdyż groziło to zaciętą walką oraz wróżyło wsi nieszczęście (grad, nieurodzaj).
W grupie pojawiają się również inne figury, jak np. niedźwiedź (jeśli akurat społeczność ma taki kostium), także swaci, rodzice pary młodej, doktor albo pielęgniarka czy Cygan.