Pozostali żandarmi wrócili około godziny 16:00. Chwilę później Mariannę wyprowadzono z domu i zmuszono, aby głośno nawoływała dzieci do powrotu. Gdy nie przyniosło to rezultatu, jeden z Niemców zamordował kobietę strzałem w tył głowy. Sołtysowi, który był bezpośrednim świadkiem tych wydarzeń, rozkazano zakopać zwłoki na miejscu egzekucji.
Mord w Świesielicach nie był ostatnią zbrodnią popełnioną przez ciepielowskich żandarmów w celu zastraszenia miejscowej ludności. Około 11 stycznia 1943 we wsi Zajączków zamordowano jeszcze wdowę Stanisławę Wołowiec, jej cztery córki, parobka Franciszka Zaborskiego oraz Józefa Jelonka z sąsiedniego Niemieryczowa (szwagra Stanisławy). Zbrodni dokonano w odwecie za pomoc udzielaną żydowskim uciekinierom przez rodzinę Wołowców.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:1942 w Generalnym Gubernatorstwie Świesielice Świesielice Świesielice Kategoria:Świesielice