Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został przyjęty do Wojska Polskiego z dniem 15 listopada 1918 w stopniu podporucznika. Otrzymał przydział do Dowództwa Żandarmerii Okręgu Generalnego „Lublin”, a 27 listopada 1918 został naczelnikiem żandarmerii na powiat hrubieszowski. Na początku 1919 przebywał w Lublinie. 11 sierpnia 1919 został przeniesiony do Dowództwa Żandarmerii Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego. Podczas wojny polsko-bolszewickiej na froncie wołyńskim sprawował stanowisko dowódcy 2 Plutonu Żandarmerii Polowej w Sławucie.

Został zatrzymany pod zarzutem dokonania morderstwa na tle rabunkowym w Sławucie. Miał wtedy zabić i obrabować członków misji Czerwonego Krzyża. Ponadto był podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosji. Został osadzony w Zakładzie Karnym przy ulicy Dzikiej w Warszawie. 6 listopada 1919 o godz. 19:00, w czasie przewożenia samochodem sanitarką z Cytadeli do Sądu Wojskowego na plac Saskim, uwolnił się, zabijając przy tym podchorążego Żandarmerii Polowej Romualda Witkowskiego i raniąc starszego żandarma Stefana Bońkowskiego. Pomocy, poprzez dostarczenie rewolweru, miał mu udzielić jego brat Czesław, także oficer żandarmerii.