W maju 2014 roku członkowie COPINH zostali zaatakowani w dwóch niepowiązanych wypadkach, a w efekcie dwóch członków zmarło, a trzech innych zostało poważnie rannych.

Pod koniec 2013 roku Sinohydro i Międzynarodowa Korporacja Finansowa wycofały się z projektu z powodu protestów prowadzonych przez COPINH. Natomiast Desarrollos Energéticos (DESA) kontynuowało prace, jednak przeniesiono plac budowy w sąsiednie miejsce. Pozostali miejscowi biznesmeni wciąż wspierali projekt. Urzędnicy wszczęli śledztwo w sprawie Cáceres i dwóch przywódców ludów Lencaza za „przywłaszczenie ziemi, przymus i ciągłe straty”. Wystąpili przeciwko organizacji „DESA” za aktywne działanie w akcji protestacyjnej mając na celu wyrządzenie szkodę firmie. W odpowiedzi na zarzuty, Amnesty International oświadczyła, że jeśli działacze zostaną aresztowani, Amnesty International uzna ich za więźniów sumienia. Wiele lokalnych i międzynarodowych organizacji apelowało do rządu Hondurasu, by ten nie karał za ochronę praw człowieka i przeprowadził dochodzenie w sprawie gróźb przeciwko obrońcom praw człowieka.

20 lutego 2016 roku, więcej niż 100 protestantów było przetrzymywanych przez służby bezpieczeństwa podczas protestów.