W roku 1844 założył w Reading – wraz ze współpracownikiem, Nicolasem Hennemanem – wydawnictwo, które promowało talbotypię. Wydawana w latach 1844–1846 książka Pencil of Nature zawierała zdjęcia z komentarzami oraz historię i informacje o wynalazku Talbota. Swoje zdjęcia Talbot zamieszczał także w innych publikacjach, m.in. Sun pictures of Scotland i Annals of Artists of Spain (ta druga była pierwszą książką, w której wykorzystano fotograficzne reprodukcje dzieł sztuki).

Dalszy rozwój techniki Choć to dagerotyp początkowo święcił triumfy, jednak i wynalazek Talbota znajdował swoich amatorów, takich jak Szkoci Robert Adamson i David Octavius Hill. Większość artystów francuskich preferowała właśnie kalotypię, gdyż ich zdaniem dawała ona możliwość tworzenia bardziej artystycznych zdjęć: pozwalała na manipulowanie negatywem, wybór odpowiedniego papieru czy retusz.

Talbot w dalszym ciągu ulepszał swoją metodę. Od roku 1840 wykorzystywał możliwość wywoływania utajonego obrazu, co pozwoliło na znaczne skrócenie czasu naświetlania. Dzięki sugestiom Herschela zaczął stosować tiosiarczan sodowy jako utrwalacz. Metodę Talbota rozwijali także inni badacze, m.in. Louis Désiré Blanquart-Evrard i Gustave Le Gray.