Oczepiny najczęściej rozgrywały się późnym wieczorem. Zamężne kobiety zabierały wtedy pannę młodą do innego pomieszczenia, usadawiały ją na ławie, stołku bądź skrzyni i ściągały jej wianek. W rytuale oczepin, który stanowił swoisty akt inicjacji małżeńskiej, brały udział wyłącznie kobietyDorota Simonides, Od kolebki do grobu. Śląskie wierzenia, zwyczaje i obrzędy rodzinne w XIX wieku, Instytut Śląski w Opolu, Opole 1988, s. 103..

Uroczystość zaczynała się najczęściej od przemowy starościny, która w imieniu wszystkich zgromadzonych mężatek słała pozdrowienia w kierunku panny młodej, natomiast zebrane wokół niej druhny śpiewały:Oj ino dziś, ino dziś

We wianecku chodzisz.Słysząc to panna młoda pytała:Oj czemuż to czemuż

Moga jeszcze i jutroa druhny odpowiadały:Oj nie możesz, nie możesz