Swoją wiedzę przekazał w warunkach domowych synowi Maurycemu, dzięki czemu Maurycy, mimo iż rzadko pojawiał się w murach uczelni na wykładach, nie miał żadnych trudności z egzaminami na Uniwersytecie Warszawskim.

Nie brał czynnego, z bronią w ręku, udziału w wojnach napoleońskich, ani w powstaniu listopadowym, jednak był wówczas aktywny na polu publicystyki i dyplomacji.

3 sierpnia 1809 r. wchodził w skład delegacji polskiej do stacjonującego w pałacu Schönbrunn Napoleona. Polacy, po złożeniu hołdu, apelowali do cesarza Francuzów o objęcie swoją opieką całej Galicji i przyłączenie jej do Księstwa Warszawskiego. Ku rozczarowaniu delegatów, w tym wywodzącego się z Galicji Bazylego, cesarz udzielił wymijającej odpowiedzi, a w kwestii wskrzeszenia niepodległej Polski – stwierdził wprost, iż jest ona „rzeczą niemożliwą”. Na mocy traktatu pokojowego w Schönbrunn, część Galicji (łącznie z Bojańcem Mochnackich) zdobyta w 1809 roku przez Polaków przypadła na powrót Austrii.