Podejmowanie tematu nie wynikało z braku tolerancji, a z przekonania, że nie do pogodzenia jest pośrednictwo Jezusa Chrystusa w zbawieniu z Jego odrzuceniem czy nieznajomością po wcieleniu (łac. incarnatio). Analogicznie do przywoływanego z Biblii obrazu Kościół dla chrześcijan stał się synonimem Arki Noego (Rdz 6,7-9)(Mdr 10,4). Ponadto stanowisko Augustyna konstytuowało się pod wpływem sporu z pelagianami i formułowania doktryny o łasce, w którym Doktor Kościoła podkreślał nieoczywistość zbawienia nawet dla katechumenów oraz nieochrzczonych dzieci.
Kościół katolicki Aksjomat w 1215 roku znalazł swoje potwierdzenie w dokumentach IV soboru laterańskiego (DS 1,9) oraz bullach wydanych przez Sobór florencki Cantate Domino i Bonifacego VIII Unam Sanctam. W okresie wielkich odkryć geograficznych temat powrócił i stał się przedmiotem ponownych analiz, w których nie kwestionowano brzmienia formuły, a pojęcie granic Kościoła. Rzecznikami radykalnego podejścia byli Robert Bellarmin i Cornelius Jansen. Oświecenie przyniosło pogląd, iż formułę należy odrzucić ze względu na jej elitarny charakter. Interpretację formuły opublikowano w dokumentach Stolicy Apostolskiej papieży Piusa IX (encyklika Quanto conficiamur moerore z 1863 r.) i Piusa XII (Mystici Corporis z 1943 r.).