Budynki te zostały zbudowane nie zgodnie z planem lub inicjatywą rządu, ale według spekulacyjnego budownictwa biurowego w sektorze prywatnym, bez którego większość budynków instytucji unijnych nie powstałaby. Jednak w związku z próbami umocnienia pozycji w Brukseli, w dzielnicy rząd rozpoczął inwestycje w infrastrukturę. Władze starają się podkreślić, że poprzedni, chaotyczny rozwój zakończył się wprowadzeniem planowych konkursów architektonicznych oraz planem głównym.
Architekt Benoit Moritz twierdził, że obszar ten jest elitarną enklawą otoczoną przez biedniejsze dzielnice od połowy XIX wieku, a kontrast dziś jest porównywalny do miasta indyjskiego. Dodał jednak, że po ostatnich dekadach miasto poczyniło postępy, przynosząc więcej firm i rezydencji, a instytucje są bardziej otwarte na "interakcję" z miastem.