Filmy reklamowane były przede wszystkim nazwą wytwórni filmowej lub streszczeniem fabuły.

Ta anonimowość nie przeszkadzała aktorom – film uważany był za sztukę poślednią, mniej prestiżową niż sztuka teatralna.

Aktorzy filmowi nie zarabiali w tamtym okresie zbyt wiele – np. za zagranie głównej roli w Skarbniku (1906 r.) Gene Gauntier miała otrzymać 3 dolary (stawkę podniesiono do 5, kiedy okazało się, że aktorka dała się na potrzeby roli wrzucić do rzeki, mimo że nie potrafiła pływać), a Mary Pickford w początkach swojej pracy dla wytwórni Biograph zarabiała 5 dolarów dziennie (te skromne gaże nie obejmowały występujących w filmach sław teatralnych, które otrzymywały ok. 40 dolarów za każdą próbę i 200 dolarów za zdjęcia).

Sytuacja ta wynikała głównie z przyczyn promocyjnych, ale też i technicznych – w pierwszych latach kina niemego nie stosowano planów bliskich, więc widzowie nie znali dobrze twarzy aktorów filmowych (dystans kamery i aktorów zaczął się zmieniać stopniowo – pierwsze zbliżenia twarzy aktorów zaczęły się pojawiać w kinie amerykańskim dopiero ok. 1912 r.).