Mimo braku przygotowania (brak ciepłego stroju i obuwia – członkowie grupy mieli na sobie lekkie obuwie sportowe i kurtki, niedostateczne zapasy żywności i ciepłych napojów) trener zgodził się, by młodzież weszła żółtym szlakiem na szczyt Pilska; zdobyto go około godziny 12:00. Następnie w niekorzystnych warunkach atmosferycznych (spadek temperatury i wysoki śnieg) grupa skierowała się w stronę przełęczy Glinne. Pomyliła jednak drogę i zeszła na stronę czechosłowacką, skąd została zawrócona przez czechosłowackiego leśnika na szczyt. Leśnik poinformował ich o polowaniu oraz zagroził karą pieniężną za nielegalne przekroczenie granicy. Według niektórych źródeł również postraszył uczestników wycieczki bronią. W wywiadzie telewizyjnym leśnik oświadczył, że wystraszył się grupy, gdyż „zaszła go od tyłu”.
Trener podjął decyzję powrotu przez Pilsko, na które grupa dotarła około 16:00. Tam zabłądziła ponownie. Nastąpiło dalsze pogorszenie warunków atmosferycznych: temperatura spadła do –12 °C, rozpoczęła się mgła i zadymka śnieżna. Grupa błąkała się w rejonie kopuły szczytowej Pilska do następnego dnia rano i znów zeszła na stronę czechosłowacką;