Spartanie nadeszli z Kephisos, ich przeciwnicy z Helikonu; armie spotkały się na równinie pod Koroneją. Prawdopodobnie prawe skrzydło koalicjantów (wojska tebańskie) znajdowało się koło dzisiejszej wsi Manoura. Na przeciwnym stały wojska z Argos. Naprzeciw nich znajdowały się oddziały spartańskie (prawe skrzydło, dowodzone bezpośrednio przez Agesilaosa), a żołnierze z Orchomenosu znajdowali się na lewej flance (naprzeciwko Tebańczyków).
Według Ksenofonta, który był świadkiem bitwy, armie zbliżały się do siebie w milczeniu, aż podeszły na dystans stadionu. Wtedy z okrzykiem bojowym przyspieszyły, by po następnych 100 metrach uderzyć na siebie w biegu. Jako pierwsze natarło centrum spartańskie (wojska z Jonii i Hellespontu); lewe skrzydło sprzymierzonych uciekło na samym początku, co pozwoliło prawemu skrzydłu Spartan obejść i rozbić centrum wroga. Tylko Tebańczycy na flance prawej walczyli dobrze, bijąc Orchomeńczyków i atakując spartański tabor. Na wieść o tym Agesilaos obrócił front swojej falangi i ruszył z powrotem na Tebańczyków.