Monety lokalne inflanckie W latach 1565–1570 Zygmunt August nie był w stanie opłacać garnizonu najemnego w Parnawie. Długi spłacił Walenty Iberfeld – sekretarz królewski. Król zezwolił mu na otworzenie mennicy i wybicie niepełnowartościowych monet według systemu liwońskiego. W założeniach miały to być jednozłotowe klipy, wartościowo równe 4 markom ryskim. Bicie ich miało być przeprowadzone w mennicy na zamku w Kirchholmie. Król zmarł 7 lipca, a dopiero w sierpniu 1572 r. ruszyło mennictwo inflanckie. Nie stało się to jednak na zamku w Kirchholmie a na sąsiednim – Dalen (niem. Dahlen lub Dahlholm, łot. Dole). Całość tej lokalnej emisji – to mennictwo okresu bezkrólewia (1572–1573). Na monetach nie występują żadne znaki królewskie – jedynie herb Księstwa Inflanckiego – Gryf zbrojny po jednej stronie i tarcze z Orłem i Pogonią po drugiej.
Monety lenne kurlandzkie W okresie bezkrólewia, podczas zagrożenia inwazją moskiewską książę kurlandzki Gotard, lennik króla polskiego, wybił, w stolicy swojego księstwa – Mitawie, szelągi.
Monety miejskie gdańskie Po śmierci Zygmunta Augusta Gdańsk, który posiadał przywilej menniczy, złamał zakaz sejmowy i w 1573 r. jego mennica miejska wyemitowała denary i szelągi. Na denarach nie ma żadnych napisów. Z tego powodu czasami zaliczane są one niesłusznie do monet Henryka Walezego.