Konklawe 250px Symbole i ogłoszenie Historia i prawo mały|Wnętrze Kaplicy Sykstyńskiej Konklawe (łac. conclave, od cum clavis, zamknięcie pod kluczem) – ogólne zgromadzenie kardynałów dla wyboru papieża. Pierwszy raz terminem tym posłużył się papież Grzegorz X w konstytucji apostolskiej 1274, która przyznała prawo wyboru nowego papieża tylko przez kardynałów.

Obecnie konklawe odbywa się w Kaplicy Sykstyńskiej. Jest ono poprzedzone okresem sediswakancji (sede vacante). Zwoływane jest po 15 dniach od śmierci lub rezygnacji papieża (termin ten może z ważnych przyczyn być wydłużony o kilka dni, maksymalnie do dni 20).

Zgodnie z „Konstytucją Apostolską Universi Dominici gregis o wakacie Stolicy Apostolskiej i wyborze biskupa rzymskiego” z 1996 w skład konklawe wchodzą kardynałowie elektorzy, czyli wyłącznie ci, którzy w dniu zaistnienia wakatu Stolicy Apostolskiej nie osiągnęli jeszcze wieku osiemdziesięciu lat, a maksymalna liczba elektorów biorących udział w konklawe jest określona na 120 kardynałów. Głosowanie musi być tajne, pisemne i wyrażane indywidualnie (per scrutinium). Głosowanie kończy się wyborem nowego papieża, jeśli co najmniej 2/3 głosów zostanie oddanych na jednego kandydata. Kardynał prowadzący konklawe pyta wybranego „Czy przyjmujesz twój kanoniczny wybór na Biskupa Rzymskiego?”. Po wyrażeniu zgody nowy papież wybiera imię. Z chwilą wyrażenia zgody wybrany staje się natychmiast pełnoprawnym papieżem (za wyjątkiem sytuacji, gdy wybrany nie ma jeszcze święceń biskupich – w takiej sytuacji musi być natychmiast konsekrowany). Publiczne ogłoszenie przez kardynała protodiakona faktu dokonania wyboru kończy okres sediswakancji.

Proces kształtowania sukcesji apostolskiej

Kościół starożytny W ciągu wieków różnie wybierano biskupów, także biskupa Rzymu. Przypisywana Hipolitowi Rzymskiemu Tradycja apostolska z ok. 215 roku zawierała opis tradycji apostolskich, struktury pierwotnego Kościoła, a także sakry biskupiej. Tekst wskazywał poszczególne etapy wyboru głowy lokalnej wspólnoty, „by wyświęcić na biskupa tego, kto został wybrany przez cały lud”. W pierwszym kroku członkowie gminy dokonywali wyboru, ale po tym następowało „nałożenie rąk” przez innych biskupów. Opisywana przez autora tekstu procedura prawdopodobnie była wprowadzona już sto lat wcześniej. Kształtowanie się tzw. episkopatu monarchicznego jest przedmiotem badań i studiów. Sprawowanie lokalnej władzy przez kolegium prezbiterów ustępowało ustanawianiu biskupów. Wiadomo, że w połowie II w. gminy chrześcijańskie położone w basenie Morza Śródziemnego miały już ustanowionych swoich biskupów. Pod koniec II w. w chrześcijaństwie powszechne było uznanie szczególnej, przewodniej roli, jaką pełnił Kościół rzymski, który był nośnikiem tradycji działających tam apostołów Piotra i Pawła. Nie bez znaczenia był fakt ich męczeństwa w tym właśnie mieście. Kościół pierwotny wykazywał silne zainteresowanie funkcją i osobą Piotra, który od Jezusa miał otrzymać pierwszeństwo w gronie apostołów. Dodatkowo pozycję rzymskiego Kościoła umacniał fakt, iż Rzym był stolicą cesarstwa. Gdy między lokalnymi Kościołami pojawiły się spory co do sposobu wyznaczania daty świętowania Wielkanocy, biskup Smyrny Polikarp, który był uczniem Jana Ewangelisty, przybył do Rzymu (ok. 160 roku), by tę kwestię uzgadniać z Anicetem, ówczesnym rzymskim biskupem. Sprawujący kilkadziesiąt lat później władzę nad rzymskim Kościołem Wiktor I narzucił kościołom lokalnym rzymski termin Wielkanocy i zagroził wspólnotom, które by się nie zastosowały do tego zwyczaju, że zostaną wykluczone z jedności (komunii) z Rzymem i innymi kościołami partykularnymi. W latach 80. II w. Ireneusz z Lyonu w dziele Adversus haereses (Przeciw herezjom) podkreślał, iż z rzymskim Kościołem „w którym dla wszystkich ludzi na zawsze zachowana została tradycja pochodząca od apostołów” zgodzić się powinien każdy lokalny Kościół. Na pewno do czasów Konstantyna Wielkiego, czyli do przełomu III i IV wieku biskupi, a także papież, wybierani byli przez członków gminy chrześcijańskiej. Lud rzymski obwoływał nowego papieża, a duchowieństwo jego osobę akceptowało. Tym samym procedura wyboru następców Piotra Apostoła nie różniła się od metody wyboru biskupów lokalnych.

Napięcia związane z wyborem kolejnego biskupa rzymskiego Kościoła ujawniły się na początku III w., gdy po śmierci Zefiryna na głowę lokalnej wspólnoty wybrany został Kalikst I (ok. 217 lub 218). Z wyborem nie zgodził się Hipolit Rzymski, wraz ze swoimi zwolennikami. Hipolit podważał działania Kaliksta I, zarzucając mu pobłażliwość i błędy doktrynalne. Nie wiadomo, czy formalnie doszło do konkurencyjnego wyboru, ale Hipolit jest postrzegany jako pierwszy antypapież. Rozbieżności potęgowały się w następnych latach i zwolennicy Hipolita nie uznali także wyborów następnych papieży: Urbana I i Poncjana. Po gwałtownej śmierci cesarza Aleksandra Sewera nastąpiły zmiany w polityce Rzymu. Aresztowany został Hipolit, a także Poncjan. Ten, po skazaniu na ad metalla (ciężkie roboty) 28 września 235 zrzekł się urzędu. Swoich roszczeń zrzekł się także Hipolit. Następne wybory biskupa przebiegły już bez takich napięć, ale życie polityczne coraz częściej miało wpływ na losy biskupów Rzymu.

Historia kościelna Euzebiusza z Cezarei przywołuje opowieść (VI, 29,2–4), że podczas wyboru jednego z kolejnych biskupów, za boskie wskazanie uznano fakt, że na jednym zebranych mężczyzn usiadła gołębica. W taki sposób miał być wyłoniony Fabian, ale już po wyborze jego następcy (Korneliusza) znów doszło do rozłamu. Tym razem z wyborem nie zgodził się Nowacjan, który został drugim w historii antypapieżem. Pozycję Korneliusza umocniło wówczas poparcie Dionizego Aleksandryjskiego i Cypriana z Kartaginy oraz synod około 60 biskupów, który zaaprobowali pogląd Korneliusza o możliwości ponownego przyjęcia do Kościoła tzw. lapsi (upadłych). W okresie sprawowania urzędu przez Stefana I (254–257) doszło do kolejnego umacniania się szczególnej roli biskupa Rzymu w stosunku do biskupów lokalnych. Dwóch hiszpańskich biskupów skierowało do niego odwołanie od decyzji lokalnego synodu, który ich usuwał z urzędu, a Stefan I uznał swoje kompetencje w tej sprawie i wydał decyzję. Nieco później do Stefana I zwrócił się Cyprian z Kartaginy, domagając się by usunął z urzędu Marcjana z Arles, i choć Stefan I odrzucił prośbę, to znamienne było samo odwołanie się do jego decyzji w sprawach diecezji w Galii. Stefan I odrzucił później prośbę Cypriana z Kartaginy w sprawie potwierdzenia decyzji lokalnych synodów (255 i 256) w sprawie sposobu przyjmowania do wspólnoty Kościoła heretyków, ochrzczonych już we wspólnotach, które nie miały jedności z lokalnym biskupem. To kolejna sprawa, w której zdanie biskupa Rzymu okazywała się decydująca. Pozycja papieża była także wyrażana w listach Cypriana, który pisał, iż Stefan rościł sobie „posiadanie sukcesji Piotra, na którym stoją fundamenty Kościoła”

Gdy w 313 Konstantyn ogłosił edykt mediolański, w którym dopuścił możliwość publicznego wyznawania chrześcijaństwa w granicach Cesarstwa Rzymskiego wpływy polityki na władze Kościoła uległy znacznemu nasileniu. Konstantyn był zainteresowany tym, by uzyskać jak największe poparcie chrześcijan oraz by rozciągnąć jak największą władzę na Kościołem. W Rzymie głowa państwa była pojmowana jako Pontifex maximus, a Konstantyn, który poprzez okazaną przychylność, liczne dotacje i ulgi w podatkach, zyskiwał sobie coraz większy wpływ na decyzje w Kościele rzymskim. Prymat tamtejszego biskupa sukcesywnie nabierał charakteru honorowego, a lokalni biskupi do cesarza kierowali swoje prośby o rozwiązanie sporów, Konstantyn zwoływał sobory i narzucał swoją wolę. Takie związanie Kościoła z państwem skutkowało tym, że hierarchie kościelne mogły wprowadzać w życie swoje racje tylko przy poparciu cesarza. Papież nie był zapraszany do udziału w decyzjach dotyczących Kościoła, a wpływ cesarza rozciągał się także na kontrolę wyboru kolejnych biskupów Rzymu. Historia ingerencji władzy świeckiej na wybory kolejnych papieży trwała co najmniej do XI w.

Reformy w XI w. Desygnowany na papieża w 1048 roku przez cesarza Henryka III Salickiego Bruno, hrabia Egisheim-Dagsburg wstrzymał się z akceptacją wyboru do czasu wyrażenia opinii przez lud Rzymu i przyjął wybór dopiero w następnym roku, przyjmując imię Leona IX. Henryk III oczekiwał podporządkowania się przez papieża jego woli, ale Leon dość szybko otoczył się grupą doradców-reformatorów. W tym gronie rodziło się przekonanie, że kluczowym narzędziem do odnowy Kościoła będzie potwierdzenie prymatu papieża. (Jedną z konsekwencji dość dynamicznie wyrażanych przekonań był fakt złożenia 16 lipca 1054 roku przez kardynała Humberta na ołtarzu w Hagia Sofia bulli ekskomunikującej patriarchę Konstantynopola Michała Cerulariusza, w następstwie czego powstał rozłam w chrześcijaństwie na Kościół wschodni i zachodni). Bezpośrednią konsekwencją reform Leona IX była potrzeba wyjęcia wyboru papieża spod kontroli świeckiej. Okazja pojawiła się dość szybko. Gdy w 1056 zmarł Henryk III, papież Wiktor II dokonał, z pozoru mało istotnych, zmian administracyjnych. Jedną z nich była zmiana formy graficznej bulli (ołowiana pieczęć urzędu papieskiego z podobiznami świętych Piotra i Pawła), która od tego czasu przedstawiała wizerunek Piotra otrzymującego klucze od Chrystusa, oraz wizerunek Rzymu. Wiktor II zalecił też, by regentką 5-letniego następcy tronu cesarskiego Henryka IV była cesarzowa-wdowa Agnieszka. Gdy więc w dwa lata później Wiktor II zmarł, na jego następcę wybrano – bez udziału rodziny cesarskiej – współpracownika grupy reformatorów Leona IX, Fryderyka z Lotaryngii OSB. Gdy w 1058 grupa pięciu, zebranych poza Rzymem, współpracowników-cardini (kardynałów) wybrała na kolejnego papieża biskupa Florencji Gerharda z Burgundii, formalnie wysłano prośbę o akceptację, do regentki Agnieszki. Nie wiadomo, czy pismo było wysłane przed czy po dokonaniu wyboru. Nowo wybrany Mikołaj II przybył w następnym roku do Rzymu z wojskiem toskańskim oraz grupą reformatorów, by zdetronizować uznawanego za antypapieża-uzurpatora Benedykta X.

Dekret Mikołaja II Mikołaj II zwołał po Wielkanocy 1059 na Lateranie synod, którego głównym tematem było uregulowanie zasad wyboru biskupa Rzymu. Bulla In nomine Domini z 13 kwietnia 1059 zawierała dekret, który ustalał reguły wyboru, rolę kolegium kardynalskiego i wyznaczał moment, od którego elekt stawał się papieżem. Zgodnie z dekretem, to do kardynałów-biskupów (traktowani jak metropolici) należały konsultacje i sam wybór papieża. Do ich grona później mogli dołączać inni kardynałowie, a na końcu pozostali duchowni i lud. Dekret dawał możliwość dokonywania wyboru także poza Rzymem, gdyby okoliczności tego wymagały, a nowo wybrany papież miał uzyskiwać wszystkie przynależne funkcji prerogatywy – niezależnie od formalnej intronizacji i objęcia diecezji rzymskiej. Dekret określał także, że w okresie sediswakancji „Kościół Rzymu” był tam, gdzie osiedlili się elektorzy i później wybrany papież. Dokument nie uzależniał wyboru od woli cesarza, a jedynie wspominał o należnej czci i szacunku dla cesarza. Prawo do wyrażenia przez cesarza zgody było uzależniane od ewentualnego nadania takiego uprawnienia przez papieża każdemu kolejnemu cesarzowi.

Sobór laterański III 5 marca 1179 rozpoczął się, zwołany przez Aleksandra III ekumeniczny Sobór laterański III. Soborowa konstytucja Licet de vitanda discordia odnosiła się także do kwestii wyboru papieża. Kanon 1 De electione summi pontificis zapewniał czynne prawo wyborcze wszystkim członkom Kolegium Kardynalskiego, a nie jak dotychczas – kardynałom biskupom, oraz ustalił, że do wyboru wystarczy uzyskanie dwóch trzecich głosów. Sobór rozpoczął długi, 150-letni okres w historii Kościoła bez występowania antypapieży.

Pierwowzór konklawe