thumb|Odznaka za Walkę z Bandami przyznawana niemieckim żołnierzom w czasie II wojny światowej thumb|Raport Reichsführera-SS Heinricha Himmlera wyszczególniający egzekucje Żydów i „bandytów” w południowej Rosji, na Ukrainie i w Okręgu Białostockim, w okresie od 1 października do 1 grudnia 1942 roku thumb|Pacyfikacja Michniowa thumb|Zamordowani polscy rolnicy we wsi Barłogi w województwie lubelskim thumb|Narada oficerów Wehrmachtu w sprawie działań antypartyzanckich na froncie wschodnim thumb|Przeczesywanie lasu przez niemieckich żołnierzy w poszukiwaniu partyzantów na froncie wschodnim thumb|Żołnierze 8 Dywizji Kawalerii SS „Florian Geyer” w okolicach Mozyrza na Białorusi podczas akcji antypartyzanckiej thumb|Akcja antypartyzancka na froncie wschodnim. Na pierwszym planie żołnierz niemiecki prowadzący ogień z karabinu maszynowego MG 34 z magazynkiem bębnowym. Na drugim planie płonąca wieś thumb|Sowieccy „bandyci” powieszenie przez Niemców thumb|Domniemany partyzant powieszony przez siły niemieckie w Mińsku na Białorusi w 1942 roku. Na obwieszczeniu w języku niemieckim i białoruskim widnieje następujący napis: „Ten człowiek był przywódcą grupy partyzanckiej i miesiącami torturował ludność oraz plądrował, dlatego został powieszony!” thumb|Odpoczynek niemieckich żołnierzy po zniszczeniu greckiej wsi Bandenbekämpfung – niemiecka doktryna wojenna polegająca na przeciwdziałaniu ruchowi oporu lub powstaniu na tyłach w czasie wojny poprzez skrajną brutalność. Doktryna ta uzasadniała lekceważenie ustalonych praw wojennych i klasyfikowała jako „bandytów” lub „członków band” nie tylko uzbrojonych partyzantów, ale także ludność cywilną.

Brytyjski historyk Alex J. Kay szacuje, że w wyniku niemieckich działań antypartyzanckich mogło zginąć około 1 miliona cywilów – z wyłączeniem faktycznych partyzantów – spośród 13–14 milionów osób zamordowanych przez nazistów podczas II wojny światowej.

Tło Zdaniem historyka i producenta filmów dokumentalnych Christophera Hale’a istnieją przesłanki wskazujące, że termin Bandenbekämpfung może sięgać czasów wojny trzydziestoletniej (1618–1648). W Cesarstwie Niemieckim utworzonym przez kanclerza i premiera Prus Bismarcka w 1871 roku po wojnie francusko-pruskiej rozkwitł pruski militaryzm; wprowadzono w życie tradycje wojskowe, które obejmowały doktrynę wojenną zawartą w dziele francuskiego generała Antoine-Henri Jominiego z 1837 roku. Niektóre teorie Jominiego zawierały instrukcje dotyczące intensywnych działań ofensywnych i konieczności zabezpieczenia swoich „linii działania”. Niemieccy oficerowie rozumieli, że oznacza to, że należy poświęcić tyle samo uwagi operacjom logistycznym używanym do prowadzenia wojny na tyłach, jak i na froncie, i z pewnością wiązało się to z operacjami bezpieczeństwa. Podążając za Jominim, pruski oficer Albert von Boguslawski opublikował wykłady zatytułowane Der Kleine Krieg, w których szczegółowo opisał procedury taktyczne związane z wojną partyzancką i antypartyzancką – prawdopodobnie napisane celowo bez wyraźnego rozróżnienia pomiędzy walczącymi i niewalczącymi. Nie wiadomo, w jakim stopniu przyczyniło się to do intensyfikacji bezpardonowej wojny, ale pruscy oficerowie, tacy jak Alfred von Schlieffen, zachęcali swoich żołnierzy do przyjęcia twierdzenia, że „na każdy problem istnieje rozwiązanie militarne”. Helmuth Karl Bernhard von Moltke, szef pruskiego Sztabu Generalnego, dodał branie zakładników jako środek odstraszający do działań dywersyjnych i stosowanie środków zbiorowych przeciwko całym społecznościom, co stało się podstawą niemieckiej polityki antypartyzanckiej od 1870 roku i trwało do roku 1945.

II wojna światowa Podczas II wojny światowej polityka niemieckich sił zbrojnych polegająca na powstrzymywaniu działań partyzanckich lub „bandyckich”, polegała na wywołaniu „takiego terroru wśród ludności, że straci ona wszelką wolę stawiania oporu”. Jeszcze przed rozpoczęciem nazistowskiej kampanii na Wschodzie Adolf Hitler zwolnił swoich żołnierzy i policjantów z wszelkiej odpowiedzialności za brutalność wobec ludności cywilnej, spodziewając się, że zabiją każdego, kto choćby „krzywo spojrzy” na Niemców. Duża część walk partyzanckich stała się przejawem antysemityzmu, ponieważ dowódcy wojskowi, tacy jak generał Bechtolsheim, twierdzili, że ilekroć doszło do aktu sabotażu i zabito Żydów z danej wioski, „można być pewnym, że zniszczono sprawców, a przynajmniej tych, którzy za nimi stali”.

Po niemiecko-radzieckiej inwazji na Polskę w 1939 roku i jej podbiciu, Niemcy zaczęli stosować „Bandenbekämpfung”. Oprócz jednostek przeznaczonych do walki z partyzantami, dodatkowe wsparcie zapewniały Gestapo, Kriminalpolizei, Sicherheitsdienst (SD) i Waffen-SS. Przeprowadzono szereg akcji pod dowództwem SS przeciwko tak zwanym „partyzantom” we Lwowie, Warszawie, Lublinie, Kowlu i innych miejscach w całej okupowanej Polsce.

Kiedy Wehrmacht wkroczył do Serbii w 1941 roku podczas kampanii bałkańskiej, przeprowadził masowe represje wobec rzekomych „partyzantów”, dokonując tam egzekucji Żydów. Dowódca odpowiedzialny za zwalczanie działań partyzanckich w 1941 roku, generał Franz Böhme, powtarzał siłom niemieckim, że „w Serbii podczas I wojny światowej przelały się rzeki niemieckiej krwi” i Wehrmacht powinien rozważyć wszelkie akty przemocy tam jako „pomszczenie tych śmierci”.

Przed inwazją na Związek Radziecki w ramach operacji Barbarossa Reichsführer-SS Heinrich Himmler i szef SD Reinhard Heydrich, a także szef Gestapo Heinrich Müller poinformowali dowódców Einsatzgruppen o ich odpowiedzialności za zabezpieczenie tylnych obszarów – używając eufemizmu „specjalne traktowanie” – przeciwko potencjalnym wrogom; dotyczyło to partyzantów i wszystkich osób uznanych przez nazistowskich funkcjonariuszy za zagrożenie. Kiedy Heydrich powtarzał tę dyrektywę jako rozkaz operacyjny (Einsatzbefehl), podkreślał, że chodziło tu także o funkcjonariuszy Kominternu, Żydów i każdą osobę zajmującą jakieś stanowisko w partii komunistycznej. Stanowiło to część wkładu SS w zapobieganie przestępczości na nowo podbitych terytoriach, utrzymanie porządku i zapewnienie sprawnego tworzenia miniaturowych nazistowskich rządów, składających się z funkcjonariuszy Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Począwszy od 22 czerwca 1941 roku czyli dnia inwazji, dowództwo 12. Dywizji Piechoty wydało rozkaz, aby bojownicy partyzanccy nie byli ewidencjonowani jako jeńcy wojenni, ale mieli być „skazani na miejscu przez oficera”, co oznacza, że mieli zostać rozstrzelani w trybie doraźnym. W tym celu naziści z radością przyjęli wojnę partyzancką, gdyż w zamyśle Hitlera takie okoliczności otwierały „możliwość unicestwienia wszelkiej opozycji”.

31 lipca 1941 roku dowództwo 16. Armii zostało poinformowane, że wszelkie „bataliony partyzanckie” utworzone za frontem, które nie są odpowiednio umundurowane i nie posiadają odpowiednich środków identyfikacyjnych, „należy traktować jak partyzantów, niezależnie od tego, czy są żołnierzami, czy nie”. W podobny sposób należało traktować cywilów udzielających jakiejkolwiek pomocy, co, jak twierdzi historyk Omer Bartov, „zawsze oznaczało tylko jedno: śmierć przez rozstrzelanie lub powieszenie”. Żołnierze 18. Dywizji Pancernej otrzymali podobne instrukcje 4 sierpnia 1941 roku. Prawie zawsze te ludobójcze działania były „kamuflowane” w raportach za pomocą zakodowanego sformalizowanego języka, używając terminów takich jak Aktion, Sonderbehandlung (specjalne postępowanie) lub Umsiedlung (przesiedlenie).

Od września 1941 roku, przez cały okres II wojny światowej, termin Bandenbekämpfung zastąpił Pitarianenkämpfung (działania przeciwpartyzanckie), stając się wiodącą zasadą działań wojennych w zakresie bezpieczeństwa i polityki okupacyjnej nazistowskich Niemiec; głównie w wyniku nalegań Himmlera, że ze względów psychologicznych preferowane jest słowo „bandyta”. Himmler nakazał 7 Ochotniczej Dywizji Górskiej SS „Prinz Eugen” wyraźne zajęcie się „buntami partyzanckimi”. Jednostki takie jak ukraińska 14 Dywizja Waffen SS-Galizien – którym również przydzielono zadanie rozprawiania się z partyzantami – składały się z zagranicznych rekrutów nadzorowanych przez doświadczonych niemieckich żołnierzy zwalczających „bandytów”, dobrze zaznajomionych z „masowymi morderstwami nieuzbrojonych cywilów”.

Stosując się do tych skrajnych środków, Naczelne Dowództwo Wehrmachtu wydało 13 września 1941 roku rozkaz, że „żołnierze rosyjscy, którzy zostali zaatakowani przez wojska niemieckie, a następnie zreorganizowali się za frontem, mają być traktowani jak partyzanci, czyli rozstrzelani. Decyzję, kto należy do tej kategorii, pozostawia się dowódcom będącym na miejscu”. 23 października 1942 roku Himmler mianował generała SS Ericha von dem Bacha pełnomocnikiem do spraw zwalczania partyzantki w okupowanej Europie. Następnie Himmler przeniósł na Białoruś generała SS Curta von Gottberga, aby zapewnić prowadzenie Bandenbekämpfung na stałe, czego Gottberg dokonał z fanatyczną bezwzględnością, ogłaszając całą białoruską populację bandytami, Żydami, Romami, szpiegami lub sympatykami bandytów. Podczas pierwszych poważnych operacji Gottberga, operacji Norymberga i Hamburg, przeprowadzonych od listopada do grudnia 1942 roku, doniósł o 5000 zamordowanych Żydów, wyeliminowaniu kolejnych 5000 bandytów lub podejrzanych i spaleniu 30 wiosek.

Również w październiku 1942 roku – zaledwie kilka miesięcy przed wyczynami Gottberga – marszałek Rzeszy Hermann Göring zarządził „działania przeciw bandytom” w Rückwärtiges Heeresgebiet Mitte, po czym wkrótce 11 listopada 1942 roku wydano dyrektywę Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych dotyczącą „działań przeciw bandytom na Wschodzie”, w którym uznano względy sentymentalne za „nieodpowiedzialne” i nakazano żołnierzom rozstrzeliwać, a najlepiej wieszać bandytów. Wątpliwości dowódców niemieckich grup armii na tyłach frontu, że takie operacje przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego i są w złym guście, ponieważ mordowano także kobiety i dzieci, zostały zignorowane przez von dem Bacha, który często powoływał się na specjalne uprawnienia od Reichsführera-SS w tym zakresie. Pod koniec listopada 1942 roku na obszarze leśnym Lubonii zginęło czterdziestu jeden „polsko-żydowskich bandytów”, co obejmowało „represje” na okolicznych wioskach. Kolejna akcja podjęta w ramach działań przeciw bandytom miała miejsce pod Lublinem na początku listopada 1943 roku; pod nazwą Aktion Erntefest jednostki SS, policji i Waffen-SS dokonały łapanek i wymordowały 42 000 Żydów.