Kawiarnia Schmida (Schmidta) – nieistniejąca kawiarnia w Krakowie, funkcjonująca niegdyś w lokalu przy ulicy Szewskiej 27. Stała się w epoce Młodej Polski centrum spotkań krakowskiej cyganerii artystycznej i intelektualnej.
Historia W 1884 roku rzemieślnik cukierniczy przybyły z rejonu Lwowa, Władysław Schmid, założył w Krakowie letni pawilon kawiarniany. Inicjatywa ta stała się możliwa dzięki pozyskaniu przez niego gruntu usytuowanego w sąsiedztwie Plant i placu Szczepańskiego, na zbiegu z ulicą Szewską 27. Przedsiębiorstwo to, zaraz po kawiarni prowadzonej przez Antoninę Koziarską, zyskało status kluczowego punktu konsolidacji krakowskiego środowiska twórczego oraz stało się jednym z najchętniej wybieranych punktów towarzyskich w epoce Młodej Polski. Dynamiczny wzrost popularności i napływ klienteli od 1889 roku wymusiły rozbudowę infrastruktury lokalu. W tym celu architekt Józef Pokutyński zaprojektował drewniany aneks w formie werandy wychodzącej na zielone tereny Plant. Równolegle przestrzeń użytkową powiększono o kondygnację nadziemną kamienicy przy ulicy Szewskiej, adaptując trzy izby na pierwszym piętrze do celów gastronomicznych oraz rekreacyjnych, gdzie klienci zyskali dostęp do stołów bilardowych i wydzielonej strefy śniadaniowej.
Tadeusz Boy-Żeleński określał kawiarnię Schmida mianem „najruchliwszego i przez długi czas najbardziej «literackiego»” z lokalów kawiarnianych funkcjonujących w mieście. Lokal ten przyciągał szerokie spektrum twórców – obok autorów dzieł literackich regularnie gościli tam przedstawiciele prasy, akademicy oraz malarze. Do stałego grona bywalców zaliczali się między innymi Ignacy Daszyński, Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel, Gabriela Zapolska, Adolf Nowaczyński, Maciej Szukiewicz, Antoni Waśkowski, Karol Maszkowski, a także Włodzimierz i Kazimierz Przerwa-Tetmajerowie. Krótko po osiedleniu się w mieście przestrzeń tę zaczął odwiedzać również Stanisław Przybyszewski.
Zarządzanie kawiarnią po zmarłym w 1899 roku Władysławie Schmidcie spoczęło w rękach Z. Majewskiego, który kierował tym lokalem do 1902 roku.
Wystrój i charakter lokalu W kawiarni panowały złe warunki sanitarne. Wspomnienia Tadeusza Boya-Żeleńskiego wskazywały, że wszechobecne nieczystości wynikały z bezkarności właściciela. Piastując mandat radnego, przedsiębiorca ignorował restrykcje sanitarne i kontrole państwowe. Sugestie klientów dotyczące konieczności przeprowadzenia elementarnych prac remontowych, takich jak odseparowanie węzła sanitarnego od zaplecza kuchennego były przez niego zbywane.
Obsługę lokalu zapewniały młode kobiety nazywane „kawiareczkami”. Podstawą oferty handlowej cukierni były wyroby cukiernicze, w tym promowane w ogłoszeniach torty, owocowe galaretki, desery migdałowe oraz wypieki o strukturze piramid. Jan Adamczewski wspominał również o serwowanych tam lodach pistacjowych. Lokal charakteryzował się również dostępem do prasy, jako że właściciel regularnie nabywał bogaty asortyment periodyków. Józef Dużyk opisał kawiarnię jako ich „największą czytelnię w Krakowie”.
Restauracja stała się także bezpośrednią inspiracją dla literatury tamtego okresu, czego przykładem jest opowiadanie „Mieczyk kawiarniany. Caffehauspflanze” autorstwa Adolfa Nowaczyńskiego. Utwór ten wszedł w skład wydanej w 1902 roku książki „Małpie zwierciadło”. Autor przeniósł realia lokalu Schmida na karty fikcyjnej kawiarni „Schulza”, osadzając w niej wizerunki postaci epoki, w tym Stanisława Przybyszewskiego, Zenona Przesmyckiego oraz Władysława Orkana.
Zobacz też Cyganeria krakowska
Przypisy
Kategoria:Kawiarnie w Krakowie