thumb|Członkowie belgijskiego ruchu oporu z kanadyjskim żołnierzem w Brugii, wrzesień 1944 Belgijski ruch oporu (, ) – ruch oporu w okupowanej przez Niemców Belgii podczas II wojny światowej. Belgijski ruch oporu nie stanowił jednolitej struktury, lecz był rozdrobniony między wiele odrębnych organizacji, podzielonych według regionów i poglądów politycznych. W ruch oporu zaangażowani byli zarówno mężczyźni, jak i kobiety z walońskiej i flamandzkiej części kraju. Oprócz sabotażu infrastruktury wojskowej okupanta i likwidacji kolaborantów, grupy te publikowały również dużą liczbę podziemnych gazet, zbierały informacje wywiadowcze i utrzymywały różne kanały przerzutowe, które pomagały zestrzelonym lotnikom alianckim uciec z okupowanej części Europy.
Szacuje się, że podczas wojny około pięć procent populacji Belgii brało udział w jakiejś formie działalności ruchu oporu. Niektóre szacunki określają liczbę zabitych członków ruchu oporu na ponad 19 000; co stanowi około 25 procent jego „aktywnych” członków.
Tło Niemiecka inwazja i okupacja
Wehrmacht dokonał inwazji na neutralną Belgię 10 maja 1940 roku. Po 18 dniach walk armia belgijska poddała się 28 maja, a kraj znalazł się pod niemiecką okupacją wojskową. Podczas walk obronnych w wojsku belgijskim służyło od 600 000 do 650 000 żołnierzy (prawie 20 procent męskiej populacji kraju). Wielu z nich zostało wziętych do niewoli i było przetrzymywanych w obozach w Niemczech, chociaż niektórzy zostali zwolnieni jeszcze przed końcem wojny. Leopold III, król i głównodowodzący armii, poddał się Niemcom 28 maja wraz ze swoją armią i również został przez nich wzięty do niewoli. 18 czerwca rząd belgijski uciekł za granicę i przybył najpierw do Bordeaux we Francji, po tym jak rząd francuski uciekł do tego regionu trzy dni wcześniej. Tego samego dnia rząd belgijski wysłał telegram do uwięzionego króla, w którym poinformował o swojej rezygnacji. Marcel-Henri Jaspar, belgijski minister zdrowia, udał się do Londynu 21 czerwca bez pozwolenia rządu. Później, 23 czerwca, wygłosił przemówienie w BBC Radio, w którym oświadczył, że będzie kontynuował walkę z Niemcami. Trzy dni później belgijski rząd odebrał mu tekę ministra w reakcji na przemówienie wygłoszone bez zgody gabinetu.
Nasilenie oporu thumb|Przykłady powielaczy używanych przez belgijski ruch oporu do produkcji podziemnych gazet i innych publikacji Wśród pierwszych członków belgijskiego ruchu oporu znaleźli się byli żołnierze, a w szczególności oficerowie, którzy po powrocie z obozów jenieckich chcieli kontynuować walkę z Niemcami z pobudek patriotycznych. Niemniej w pierwszych kilku miesiącach okupacji opór rozwijał się powoli, ponieważ wydawało się, że zwycięstwo Niemiec w wojnie jest nieuniknione. Jednak niepowodzenie III Rzeszy w bitwie o Anglię, w połączeniu z zaostrzającą się polityką niemiecką w okupowanej Belgii, zwłaszcza prześladowaniami belgijskich Żydów i poborem belgijskich cywilów do programów pracy przymusowej, coraz bardziej zwracały Belgów zarówno o liberalnych jak i katolickich poglądach przeciwko niemieckiemu reżimowi i ku udziale w ruchu oporu. Wraz z niemiecką inwazją na Związek Radziecki w czerwcu 1941 roku członkowie Komunistycznej Partii Belgii, którzy wcześniej mieli ambiwalentny stosunek zarówno wobec aliantów, jak i państw Osi, również masowo dołączyli do ruchu oporu, tworząc własne oddzielne grupy wzywające do „powstania narodowego” przeciwko rządom nazistowskim. Podczas I wojny światowej Belgia była okupowana przez Armię Cesarstwa Niemieckiego przez cztery lata i rozwinęła skuteczną sieć konspiracyjną, która stanowiła kluczową inspirację do utworzenia podobnych grup po 1940 roku.
Większość ruchu oporu koncentrowała się we francuskojęzycznych obszarach Belgii (Walonia i miasto Bruksela), chociaż zaangażowanie Flamandów w ruch oporu było również znaczące. Około 70 procent podziemnych gazet było wydawanych w języku francuskim, a 60 procent więźniów politycznych było Walonami.
Opór podczas niemieckiej okupacji Bierny opór Najbardziej rozpowszechnioną formą oporu w okupowanej Belgii był opór bez użycia przemocy. Słuchanie audycji Radio Belgique z Londynu, oficjalnie zakazanych przez niemieckich okupantów, było powszechną formą biernego oporu, ale powszechnie stosowano również obywatelskie nieposłuszeństwo. Często stosowały je belgijskie instytucje rządowe, które były zmuszone do administrowania terytorium w imieniu niemieckich władz wojskowych. W czerwcu 1941 roku Rada Miejska Brukseli odmówiła rozdawania belgijskim Żydom żółtych naszywek z Gwiazdą Dawida.
Strajk był najczęstszą formą biernego oporu i często odbywał się w symboliczne daty, takie jak 10 maja (rocznica niemieckiej inwazji), 21 lipca (belgijskie święto narodowe) i 11 listopada (rocznica zakończenia I wojny światowej). Największym z nich był tzw. „Strajk Stu Tysięcy”, który wybuchł 10 maja 1941 roku w hucie stali Cockerill w Seraing. Wieści o strajku rozprzestrzeniły się szybko i wkrótce co najmniej 70 000 pracowników rozpoczęło strajk w całej prowincji Liège. Niemcy podnieśli pensje pracowników o osiem procent, po czym strajk szybko się zakończył. Późniejsze strajki na dużą skalę zostały stłumione przez Niemców, chociaż kolejne ważne strajki miały miejsce w listopadzie 1942 i lutym 1943 roku.
Król Leopold III, uwięziony w Pałacu Laeken, stał się punktem centralnym biernego oporu, pomimo potępienia go przez rząd na uchodźstwie za decyzję o poddaniu się.
Aktywny opór
Aktywny opór w Belgii rozwijał się od początku 1941 roku i przybierał różne kierunki. Rozpoczął się zbrojny opór w formie sabotażu lub zamachów, ale była to tylko część zakresu działalności „aktywnego” ruchu oporu. Niektóre grupy miały bardzo specyficzne formy oporu i stały się ściśle wyspecjalizowane. Na przykład grupa Service D miała wielu członków w krajowej służbie pocztowej i wykorzystywała ich do przechwytywania listów z donosami, ostrzegając zadenuncjowane osoby i zachęcając je do ucieczki. W ten sposób udało im się przechwycić ponad 20 000 listów.
Liczba członków aktywnego ruchu oporu, która była dość niska we wczesnych latach okupacji, wzrosła wykładniczo w 1944 roku, gdy dołączyli do niej tak zwani „partyzanci za pięć dwunasta” (fr. résistants de la onzième heure), który widząc, że zwycięstwo aliantów jest bliskie, szczególnie po lądowaniu w Normandii, chcieli zaangażować się w działalność ruchu oporu w ostatnim momencie, kiedy było to możliwe. Szacuje się, że około 5 procent populacji Belgii brało udział w jakiejś formie „aktywnego” oporu podczas wojny.
Struktura i organizacja Belgijski ruch oporu był niezwykle rozdrobniony na różne ugrupowania i nigdy nie stał się jednolitą organizacją. Niebezpieczeństwo infiltracji ze strony niemieckich informatorów oznaczało, że niektóre komórki były niezwykle małe i działały na niewielkim obszarze, a chociaż istniały także ogólnokrajowe grupy, to były podzielone według linii politycznych i ideologicznych. Rozciągały się one od skrajnie lewicowych, takich jak komunistyczne Partisans Armés i Socialist Front de l'Indépendance, po skrajnie prawicowe, takie jak monarchistyczny Mouvement National Royaliste i Légion Belge, które zostały utworzone przez członków przedwojennego faszystowskiego ruchu Légion Nationale. Istniały jednak również inne grupy, takie jak Groupe G, które, choć bez oczywistych powiązań politycznych, rekrutowały się tylko ze ściśle określonych grup społecznych.
Formy czynnego oporu Sabotaż i likwidacje Strategiczne położenie geograficzne Belgii sprawiało, że stanowiła ona ważny element szlaków zaopatrzeniowych dla całej armii niemieckiej w Europie Zachodniej, a szczególnie w północnej Francji. Sabotaż był zatem ważnym zadaniem belgijskiego ruchu oporu. Po lądowaniu w Normandii w czerwcu 1944 roku na rozkaz aliantów belgijski ruch oporu zaczął nasilać ataki na niemieckie linie zaopatrzeniowe w całym kraju. Tylko od czerwca do września Belgowie wysadzili w powietrze 95 mostów kolejowych, 285 lokomotyw, 1365 wagonów i 17 tuneli. Przecinali również linie telegraficzne, a liczne mosty drogowe i kanały wykorzystywane do transportu materiałów wojenne zostały wysadzone. W jednej z największych akcji zginęło aż 600 niemieckich żołnierzy, gdy most kolejowy między La Gleize i Stoumont w Ardenach został wysadzony w powietrze przez 40 członków ruchu oporu, w tym pisarza Hermana Bodsona. Dzięki swoim działaniom sabotażowym tylko jedna grupa belgijskiego ruchu oporu, Groupe G, wymuszała na Niemcach poświęcenie od 20 do 25 milionów roboczogodzin na naprawę wyrządzonych szkód, w tym 10 milionów w nocy z 15 na 16 stycznia 1944 roku.
Zabójstwa kluczowych postaci władz niemieckich i kolaboracyjnych stały się coraz powszechniejsze w 1944 roku. W lipcu 1944 roku Légion Belge zamordował brata Léona Degrelle’a, przywódcę kolaborującej partii Christus Rex i czołowego belgijskiego faszysty. Celem byli również informatorzy i podejrzani podwójni agenci; komunistyczna partyzantka Armés twierdziła, że zabiła ponad 1000 zdrajców między czerwcem a wrześniem 1944 roku.
Prasa podziemna thumb|„Het Vrije Woord”, belgijska niderlandzkojęzyczna gazeta podziemna, wydanie z października 1940 Wkrótce po klęsce 1940 roku w całej Belgii rozkwitła prasa podziemna. Do października 1940 roku ukazywało się osiem gazet. Prasowa działalność podziemna koncentrowała się na wydawaniu gazet zarówno w języku francuskim, jak i niderlandzkim jako alternatywy dla gazet gadzinowych, takich jak „Le Soir”. W szczytowym okresie tajna gazeta „La Libre Belgique” przekazywała wiadomości w ciągu pięciu do sześciu dni; szybciej niż francuskojęzyczne audycje radiowe BBC, których emisja opóźniała się o kilka miesięcy w stosunku do opisywanych wydarzeń. Egzemplarze podziemnych gazet były dystrybuowane anonimowo, niektóre wrzucano do skrzynek pocztowych lub wysyłano pocztą. Ponieważ były zazwyczaj bezpłatne, koszty druku były pokrywane z darowizn od sympatyków. Gazety osiągnęły znaczny nakład, a „La Libre Belgique” osiągnęła regularny nakład 40 000 egzemplarzy w styczniu 1942 roku i osiągnęła szczyt na poziomie 70 000, podczas gdy komunistyczna gazeta „Le Drapeau Rouge” osiągnęła nakład 30 000 egzemplarzy. Istniały dziesiątki różnych belgijskich gazet podziemnych, często powiązanych z różnymi grupami oporu i zróżnicowanych pod względem poglądów politycznych, od nacjonalistycznych po komunistyczne, liberalne, a nawet feministyczne. Liczbę Belgów zaangażowanych w prasę podziemną szacuje się na 40 000 osób. W sumie znanych jest 567 odrębnych tytułów z okresu okupacji.
Ruch oporu drukował również humorystyczne publikacje i materiały propagandowe. 11 listopada 1943 roku, w rocznicę klęski Niemiec w I wojnie światowej, grupa Front de l'Indépendance opublikowała parodię kolaboracyjnej gazety „Le Soir”, wyśmiewając propagandę państw Osi i stronnicze informacje dozwolone przez cenzorów, która została następnie rozprowadzona w kioskach w całej Brukseli i celowo wymieszana z oficjalnymi egzemplarzami gazety. Rozprowadzono 50 000 egzemplarzy parodii, nazwanej „Faux Soir” (lub po angielsku „Fake Soir” – „Fałszywy Soir”).
Gromadzenie informacji wywiadowczych