350px|thumb|Donald Trump przemawiający na wiecu wyborczym. Trumpizm – ruch polityczny w Stanach Zjednoczonych, obejmujący ideologię polityczną związaną z Donaldem Trumpem.

Trumpizm pojawił się podczas kampanii Trumpa przed wyborami prezydenckimi w 2016https://www.nytimes.com/2020/12/22/opinion/trump-republican-party.html.. Ruch ten określano jako amerykańską odmianę polityczną skrajnej prawicy oraz nacjonalistyczno-populistycznego i neonacjonalistycznego nastawienia, widocznego w wielu krajach od końca lat 2010. Zwolennicy Trumpa stali się największą frakcją Partii Republikańskiej Stanów Zjednoczonych, odrzucając jednocześnie to, co określają jako republikański „establishment”, czyli republikanów tylko z nazwy. Ruch oficjalnie używa haseł Make America Great Again i America First, nawiązując do konserwatyzmu społecznego, izolacjonizmu w polityce międzynarodowej i obiecując przywrócenie Stanom Zjednoczonym „wielkości” i potęgi. Pozycje polityczną Trumpizmu zwykle określa się jako prawicę lub skrajną prawicę. Zwolennicy ruchu Make America Great Again skrótowo nazywają siebie "MAGA".

Trumpizm przez badaczy bywa określany jako ruch autorytarny. Niektórzy komentatorzy odrzucili populistyczne określenie trumpizmu i widzą w nim część trendu idącego w stronę nowej formy faszyzmu lub neofaszyzmu, przy czym niektórzy określają go jako wyraźnie faszystowski. Inni identyfikują go jako specyficzną, lekką wersję faszyzmu w Stanach Zjednoczonych„This is how fascism comes to America”.. Niektórzy historycy piszą o niebezpieczeństwach bezpośrednich porównań z europejskimi reżimami faszystowskimi z lat 30. XX wieku, stwierdzając, że chociaż istnieją podobieństwa, istnieją również ważne różnice. Trumpizm przyrównano też do kultu jednostki„Personality Cult or a Mere Matter of Popularity?”..

Historia i kontekst Wielu naukowców stara się wyjaśnić przyczyny popularności trumpizmu wśród wyborców z socjologicznego punktu widzenia biorąc za kontekst prawicowy populizm, którego wzrost popularności nastąpił od końca 2010 roku. Czasy te w polityce naznaczyły się Brexitem i zwycięstwem Trumpa w wyborach prezydenckich w 2016 roku. W Polsce wskazuje się na rok 2015 i zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości zarówno w wyborach prezydenckich, jak i parlamentarnych jako na przełomowe w tym okresie. Teorie cytowane przez naukowców obejmują tezę „pozostawionych w tyle”, która zakłada, że wzrost prawicowego populizmu na Zachodzie ma swoje korzenie w jednostkach lub społecznościach, które czują się zaniedbane przez rozwijające się społeczeństwo i decydentów politycznych. Naukowcy wskazali, że trendy globalizacji i deindustrializacji przyczyniają się do ubóstwa ekonomicznego i społecznego, które leży u podstaw zjawiska trumpizmu.

Niektórzy amerykańscy naukowcy charakteryzują tezę o „pozostawionych w tyle”, jako rosnącą rozbieżność między tak zwanymi „centrami mózgów” i „miastami supergwiazd”, czyli dużymi miastami w stanach na zachodzie i wschodzie Stanów Zjednoczonych, na jednym krańcu, a byłymi stanami przemysłowymi (Pas rdzy), takimi jak Michigan czy Pensylwania, które utraciły miejsca pracy i mieszkańców na drugim. Inni charakteryzują problem jako rozbieżność między regionami, które skorzystały z dobrodziejstw globalizacji i postępu technologicznego, a tymi, które poniosły ciężar destrukcyjnych skutków związanych z tymi zjawiskami. Odmienna charakterystyka tezy o „pozostawionych w tyle”, definiuje ją jako kulturowa reakcja na długoterminowe zmiany strukturalne w zakresie równości płci, rozwoju miast, edukacji, imigracji, niestabilności gospodarczej i nasilających się ataków terrorystycznych.

Niektórzy naukowcy przypisują popularność prawicowego populizmu zjawisku zmniejszania się w Stanach Zjednoczonych populacji białej rasy człowieka.

Charakterystyka Retorykę Trumpa charakteryzują poglądy: prawicowo-populistyczne, narodowo-konserwatywne, antyimigracyjne„Trump Escalates Anti-Immigrant Rhetoric With ‘Poisoning the Blood’ Comment”., ksenofobiczne, natywistyczne, antyglobalistyczne.

Zidentyfikowane aspekty obejmują poglądy: izolacjonistyczne, nacjonalistyczne, chrześcijańsko-nacjonalistyczne, protekcjonistyczne, antyfeministycznehttps://westminsterresearch.westminster.ac.uk/download/7e19f59c2c84f78c60ac317258515960c4d8e79c51797ef6de756e40923874d0/345793/ISR%20article%20June%202021%20viab028.pdf., anty-LGBT oraz propagowanie teorii spiskowych„Trumpism, climate and COVID: Social bases of the new science rejection”..

Prawicowy populizm thumb|Donald Trump podczas przemówienia w lutym 2016 w Las Vegas. W artykule dla Routledge Handbook of Global Populism (2019) Olivier Jutel pisał:

„Donald Trump ujawnia, że różne wersje prawicowego amerykańskiego populizmu mają mniej wspólnego z programowym konserwatyzmem społecznym lub ekonomią libertariańską, a więcej z przyjemnością”.

Inni autorzy podręcznika Routledge Handbook of Populism zauważają, że przywódcy populistyczni, zamiast kierować się ideologią, są pragmatyczni i oportunistyczni w odniesieniu do tematów, idei i przekonań, które silnie rezonują z ich zwolennikami. Dane z sondaży wyborczych sugerują, że kampania odniosła sukces w mobilizacji niższej klasy robotniczej Europejczyków-Amerykanów, którzy doświadczają rosnących nierówności społecznych i którzy często deklarowali sprzeciw wobec amerykańskich partii politycznych. Ideologicznie trumpizm ma prawicowy akcent populistyczny. Donald Trump regularnie opisuje opozycję wobec swoich działań jako "radykalnych lewicowców z Partii Demokratycznej", mimo iż powszechnie uznaje się pozycję polityczną Partii Demokratycznej za centrolewicową, pogłębiając polaryzację polityczną.

Nawiązując do populizmu Trumpa, socjolog Michael Kimmel stwierdził, że „nie jest to teoria [ani] ideologia, to emocja. A emocją tą jest święte oburzenie, że rząd nas oszukuje”. Kimmel zauważa, że „Trump jest interesującą postacią, ponieważ przekazuje całe to poczucie tego, co nazwałem „pokrzywdzonym uprawnieniem”, termin ten Kimmel definiuje jako „to poczucie, że korzyści, do których uważałeś, że ci się należą, zostały ci odebrane przez niewidzialne siły większe i potężniejsze. Czujesz się spadkobiercą wielkiej obietnicy, amerykańskiego snu, który stał się niemożliwą fantazją dla samych ludzi, którzy mieli go odziedziczyć”.

Peter Turchin w książce Czasy ostateczne. Elity, kontrelity i ścieżka dezintegracji politycznej, twierdzi iż Ameryka znajduje się w kryzysie i obecne elity popełniają błąd, gdyż większą wagę obecny establishment przykłada do postaci Donalda Trumpa, jego cech charakteru i osobowości, niż do głębokich sił społecznych, które pchnęły go na szczyt. Według Turchina Trump był jak mała łódka złapana na grzbiecie potężnej fali pływowej. Głównych powodów niezadowolenia społecznego upatruje on w nadprodukcji elit i "powszechnym znieczuleniu demokratycznym".

Konserwatywny publicysta Rafał Ziemkiewicz popularność Trumpizmu przypisuje zmęczeniu ludu elitami, a także faktem zaprzestania postrzegania tychże elit jako lepszych i brakiem chęci aspirowania do ich poziomu przez lud. Wspomina także o dystansie jaki powstał między "zwykłym człowiekiem" a tymi elitami rządzącymi.

Kontekst płciowy Według amerykańskiego socjologa Philipa Gorskiego, Trumpistowska „nostalgia” przedstawia świat upadły, potulny i sfeminizowany. Sposobem na to ma być ponowne potwierdzenie maskulinizmu i męskiej dominacji. Michael Kimmel opisuje zwolenników Trumpa, jako rozpaczających za „znalezieniem miejsca w tym nowym, wielokulturowym i bardziej egalitarnym świecie”. Ci mężczyźni według Kimmela, „są wściekli na obecny świat, jednocześnie z nostalgią wspominając czasy, gdy ich poczucie „męskiej wyższości” nie było kwestionowane. Chcieli odzyskać swój kraj, przywrócić należne im w nim miejsce i przy okazji odzyskać swoją męskość”.

Jednocześnie ten sam autor po wyborach w 2016 roku stwierdził, że Trump jest dla wielu mężczyzn postacią z fantazji, „supermanem”, który może swobodnie ulegać wszelkim pragnieniom. „Wielu z tych facetów czuje, że obecny porządek rzeczy ich zniewieścił, a przez to odebrał im możliwość utrzymania rodziny i prowadzenia udanego życia. Wtem pojawia się facet, który mówi: »Mogę zbudować, co chcę. Mogę zrobić, co chcę. Mogę mieć kobiety, jakie chcę«. Mówią: »Ten facet jest niesamowity!«”.

Chrześcijaństwo a trumpizm 250px|thumb|Donald Trump z Biblią pod Kościołem, który ucierpiał w wyniku protestów Black Lives Matter w 2020 roku. Donald Trump uzyskał mocne wsparcie od środowisk chrześcijańskich. W ankietach często wybór Trumpa deklarowały osoby, które twierdziły, że regularnie uczęszczają do kościoła. Wsparcie dla niego deklarowała również duża grupa chrześcijańskich nacjonalistów. Sam Donald Trump wielokrotnie przedstawiał wybory w których kandydował jako krucjatę „przeciwko ateistom, marksistom i globalistom”.

Niektórzy chrześcijańscy zwolennicy Trumpa postrzegają go jako „wybranego przez Boga” i „wybranego do uratownia Ameryki”, a niektórzy porównują go do Jezusa, przy czym sprzeciw wobec niego postrzegają jako walkę duchową. Trump udostępnił i pokazał na kilku swoich wiecach film zatytułowany Bóg stworzył Trumpa, w którym wyraźnie porównał się do postaci mesjańskiej w kategoriach religijnych. Trump jest opisywany przez niektórych swoich chrześcijańskich zwolenników jako bohater Starego Testamentu, taki jak Cyrus II Wielki lub Dawid. New York Times opisuje wyobrażenia jego zwolenników, którzy widzą Trumpa jako „jedną z moralnie wadliwych postaci wybranych przez Boga do przewodzenia głębokim misjom mającym na celu osiągnięcie zaległej sprawiedliwości lub przeciwstawienie się egzystencjalnemu złu”. Takie ujęcie pozwala na poparcie Trumpa i usprawiedliwia jego wcześniejsze niewłaściwe zachowanie seksualne i cudzołóstwo. Trump cieszy się silnym poparciem wśród członków ewangelikanów, takich jak członkowie Nowej Reformacji Apostolskiej, a wielu urzędników administracji Trumpa popiera tę grupę religijną.

Jednym z wyrazów chrześcijańskiego Trumpizmu, poza często stosowaną przez Trumpa retoryką pro-chrześcijańską, był photo-op wykonany 1 czerwca 2020 roku podczas protestów i zamieszek Black Lives Matter po zamordowaniu przez białego policjanta, czarnoskórego obywatela George’a Floyda. W trakcie intensywnych protestów, Donald Trump przeszedł z Białego Domu pod kościół St. John’s Episcopal Church w Waszyngtonie, gdzie jego córka Ivanka Trump podała mu egzemplarz Biblii. Kościół ten dzień wcześniej został podpalony podczas protestów. Dodatkowo na murze kościoła zostało namalowane graffiti. Trump zapozował przed kościołem trzymając w ręku Biblię.

Kult jednostki Poparcie dla Trumpa bywa porównywane do kultu jednostki. Trump postrzega siebie i kreuje self-made mana, człowieka sukcesu, spełnionego biznesmana i jednocześnie osoby spoza polityki, w tym spoza głównego nurtu Partii Republikańskiej. Jego strategią wyborczą we wszystkich kampaniach prezydenckich, było przedstawianie siebie w roli mistycznego „Obrońcy Ameryki”, stosując retorykę typu ja kontra oni.

Media informacyjne i komentatorzy powszechnie charakteryzują Trumpa jako obiekt kultu jednostki. Stwierdzono, że jego poparcie spełnia wszystkie parametry niezbędne do zdefiniowania kultu jednostki w oparciu o koncepcję „charyzmatycznego autorytetu” Maxa Webera. Inne badania dowodzą, że kult jednostki Trumpa koncentruje się wokół „wszechmocnej, charyzmatycznej postaci”, jaką on sam wykreował. Badania wykorzystujące model osobowości Wielkiej piątki wykazały, że jego najwierniejsi zwolennicy osiągają wysokie wyniki w zakresie sumienności i samodyscypliny, a te cechy prawdopodobnie są przyciągane przez „personalistycznych, wymagających lojalności liderów”, takich jak Trump. Stwierdzono, że kilka aspektów sekciarskiej lojalności wobec Trumpa ma paralele religijne wśród niektórych zwolenników, a niektórzy ewangelicy odnosili się do niego w kategoriach religijnych, przedstawiając go jako bosko ustanowionego zbawiciela i „wybrańca”.

Relacje z mediami