Kryzys polityczny w Salwadorze w 2020 roku, powszechnie określany w Salwadorze jako 9F lub El Bukelazo – wydarzenie, które miało miejsce w Salwadorze 9 lutego 2020 roku. Podczas kryzysu prezydent Salwadoru Nayib Bukele wysłał 40 żołnierzy armii salwadorskiej do budynku Zgromadzenia Ustawodawczego, aby zmusić polityków do zatwierdzenia wniosku o pożyczkę w wysokości 109 milionów dolarów od Stanów Zjednoczonych na realizację przygotowanego przez Bukele planu bezpieczeństwa dla kraju.
Zdarzenia z 9 lutego zostały potępione przez inne państwa, salwadorską opozycję i organizacje praw człowieka. Wydarzenie to jest uważane za pierwszy poważny kryzys polityczny w kraju od zakończenia wojny domowej w Salwadorze w 1992 roku i zostało określone jako próba zamachu stanu.
Tło Na początku 2020 roku prezydent Salwadoru Nayib Bukele chciał zaciągnąć pożyczkę w wysokości 109 milionów dolarów od na finansowanie organów ścigania w ramach . Plan zakładał zwiększenie finansowania i zmniejszenie przestępczości ulicznej poprzez konfrontacje z gangami. Jego plan spotkał się ze sprzeciwem największych partii opozycyjnych, w szczególności prawicowego Narodowego Sojuszu Republikańskiego (, ARENA) i lewicowego Frontu Wyzwolenia Narodowego im. Farabunda Martíego (, FMLN), ponieważ dotychczasowa polityka prezydenta dotycząca organów ścigania doprowadziła do zwiększonej militaryzacji sił policyjnych.
Ani centroprawicowy (, GANA), z poparciem którego Bukele zwyciężył w wyborach prezydenckich w 2019 roku, ani jego nowo utworzona centroprawicowa partia polityczna (, NI) nie miały większości w Zgromadzeniu Ustawodawczym, zdominowanym przez establishmentowe ARENA i FMLN. Podczas swojej kampanii Bukele obiecał, że rozprawi się z przemocą gangów i korupcją. Obie partie odmówiły zatwierdzenia jego wniosku pożyczkowego, ponieważ domagały się większej przejrzystości w zakresie wydatkowania środków, na co prezydent nie chciał się zgodzić. Negocjacje załamały się, co doprowadziło do impasu w Zgromadzeniu Ustawodawczym pod koniec stycznia 2020 roku.
Kryzys thumb|Żołnierze salwadorskiej armii w Zgromadzeniu Ustawodawczym 6 lutego Bukele powołał się na artykuł 167 , wzywając Radę Ministrów do zwołania Zgromadzenia Ustawodawczego na dzień 9 lutego w celu przeprowadzenia głosowania nad pożyczką. Artykuł ten przewiduje zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Ministrów Zgromadzenia Ustawodawczego w przypadkach nagłych i nadzwyczajnych. W sesji wzięła udział mniej niż połowa członków Zgromadzenia Ustawodawczego. Na kilka godzin przed planowanym spotkaniem w Zgromadzeniu Ustawodawczym Bukele spotkał się z pięćdziesięcioma wysokimi rangą wojskowymi i omówił wysłanie żołnierzy do siedziby Zgromadzenia Ustawodawczego podczas spotkania. Oficerowie wiedzieli o zamiarach prezydenta na dzień przed wydarzeniem.
9 lutego Bukele siłą, w asyście 40 żołnierzy, wkroczył do Salón Azul () – pomieszczenia, w którym obradowało Zgromadzenie Ustawodawcze i usiadł na krześle przewodniczącego Zgromadzenia . Przemówił do zebranych posłów, mówiąc: „Jasne jest, kto kontroluje sytuację, i zamierzamy powierzyć decyzję Bogu”, po czym zaczął się modlić. Po kilku minutach opuścił budynek i zwrócił się do tłumu zwolenników, stwierdzając, że Bóg namówił go, aby był cierpliwy. Następnie stwierdził: „Damy tym łajdakom tydzień, a jeśli do tego czasu nie zatwierdzą planu [pożyczki], wezwiemy ich ponownie”, odnosząc się do polityków, których głosów potrzebował, aby zatwierdzić wniosek o pożyczkę.
Skutki i reakcje krajowe thumb|Salón Azul – miejsce obrad Zgromadzenia Ustawodawczego Po wydarzeniach w parlamencie donoszono o niewielkich demonstracjach osób protestujących przeciwko działaniom Bukele, głównie na w stołecznym San Salvador. Wielu Salwadorczyków wyraziło jednak poparcie dla Bukele w mediach społecznościowych, chwaląc go za stanowcze działania wobec przestępczości i przemocy gangów. 16 lutego tłum zwolenników prezydenta protestował przed Zgromadzeniem Ustawodawczym, domagając się zatwierdzenia pożyczki.
Dzień po incydencie posłowie potępili działania prezydenta. Przewodniczący Ponce stwierdził: „Nie możemy odpowiadać władzy wykonawczej z pistoletem przy głowie” i nazwał incydent próbą zamachu stanu. Bukele odpowiedział na oskarżenia o przeprowadzenie zamachu stanu i wprowadzanie dyktatury słowami: „Gdybym był dyktatorem, przejąłbym kontrolę nad wszystkim”. Rząd ogłosił, że na demonstracjach popierających prezydenta obecnych było około 50 tysięcy jego zwolenników, podczas gdy media pozarządowe podały liczbę pięciu tysięcy osób. Tego dnia w kraju nie odnotowano żadnych morderstw, co Bukele przytoczył jako dowód skuteczności swojej polityki. Prezydent napisał później na Twitterze: „Jeśli posłowie nie przyjdą [na obrady], zerwą z porządkiem konstytucyjnym, a ludzie będą mieli prawo zastosować Artykuł 87 Konstytucji”. Artykuł 87 pozwala mieszkańcom Salwadoru rozpocząć powstanie w celu przywrócenia porządku konstytucyjnego w kraju.
ARENA i FMLN potępiły incydent jako autogolpe, czyli rodzaj zamachu stanu, w którym przywódca kraju lub grupa będąca u władzy nielegalnie przejmuje większą kontrolę, niż zezwalają na to przepisy lub konstytucja i wezwały Organizację Państw Amerykańskich do reakcji. , wówczas jedyny niezależny poseł Zgromadzenia Ustawodawczego, powiedział: „Czyli każą nam głosować z karabinem przy głowie? […] Tak nie działa demokracja”. Felissa Cristales, polityczka z Narodowego Sojuszu Republikańskiego (ARENA), stwierdziła, że „żaden Salwadorczyk nie może być za tym; Salwador to kraj, w którym za demokrację zapłaciliśmy krwią”. Przywódcy FMLN oskarżyli , szefa policji Salwadoru, o wydanie żołnierzom i funkcjonariuszom policji rozkazu nękania polityków i ich rodzin. FMLN oświadczył również, że będzie dążyć do przeprowadzenia dochodzenia z udziałem , ministra obrony narodowej, i , ministra sprawiedliwości i bezpieczeństwa publicznego, w związku z wydarzeniami z 9 lutego. 21 sierpnia 2020 roku Merino Monroy został wezwany do Zgromadzenia Ustawodawczego i zapytany, kto wydał rozkaz mobilizacji wojska w Zgromadzeniu Ustawodawczym, ale odmówił udzielenia odpowiedzi. , wiceprezydent Salwadoru, oświadczył w wywiadzie dla w marcu 2021 roku, że wprowadzenie żołnierzy do legislatury stanowiło „błąd” i że nie było konieczne.
Po 9 lutego zakazał prezydentowi zwoływania Zgromadzenia Ustawodawczego, a także zakazał wszystkim przedstawicielom resortów siłowych, w tym Ministerstwu Obrony, wykonywania funkcji innych niż te dozwolone przez Konstytucję. Bukele wyraził niezadowolenie z tego zarządzenia i ocenił, że „system chroni sam siebie”, ale jednocześnie podporządkował się zarządzeniu Sądu Najwyższego.
24 lutego José Luis Escobar Alas, przewodniczący Konferencji Episkopatu Salwadoru i arcybiskup San Salvadoru, nawiązując do wojny domowej w Salwadorze, zaapelował do ludzi, aby w celu uniknięcia nowego konfliktu „ograniczyli ton wzajemnych ataków […], ponieważ w ten sposób nie możemy iść naprzód”, ostrzegając, że „ostatecznie ucierpią na tym ludzie”.
W zwyciężyła prezydencka partia , zdobywając 56 z 84 miejsc w Zgromadzeniu Ustawodawczym. 1 maja na pierwszym posiedzeniu parlament przegłosował usunięcie kilku sędziów i , którzy byli przeciwnikami prezydenta Nayiba Bukele.
3 maja 2021 roku powołano pięciu nowych sędziów, z których wszyscy byli zwolennikami prezydenta. Sąd Najwyższy w nowym składzie zatwierdził legalność ponownego startu Bukele w pomimo konstytucyjnego zapisu o jednokadencyjności. Nayib Bukele zwyciężył w nich uzyskując 84,65% głosów. 31 lipca 2025 roku Zgromadzenie Ustawodawcze zniosło limit kadencji prezydenta Salwadoru, umożliwiając urzędującemu prezydentowi start w wyborach w 2027 roku.
Reakcje międzynarodowe Rzecznik Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych określił działania Bukele jako „niedopuszczalne” i „naruszające zasadę rozdziału władzy w instytucjach demokratycznych tego kraju”. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Salwadorze, , potępił działania Bukele, ale poparł jego apele o cierpliwość.
, dyrektor Amnesty International ds. Ameryki, potępiła salwadorskie wojsko i policję oraz wyraziła obawy dotyczące potencjalnego wpływu tego wydarzenia na przyszłość praw człowieka w tym kraju. Birgit Gerstenberg, koordynatorka Narodów Zjednoczonych w Salwadorze, stwierdziła, że „Salwador poczynił ważne osiągnięcia, pogłębia swoją demokrację i rządy prawa poprzez poszanowanie różnych opinii oraz dialog jako sposób na osiągnięcie porozumień korzystnych dla całego kraju”. Dodała, że „wierzy, iż duch dialogu zawsze zwycięży”.
Oceny Kryzys został przytoczony przez wiele organizacji i politologów jako przykład regresu demokracji. Wydarzenia z 9 lutego określili oni jako zagrożenie dla przyszłości demokracji w Salwadorze. Zarówno ARENA, jak i FMLN porównały później wejście żołnierzy do parlamentu do ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych. 6 stycznia 2021 roku Wielki Sojusz na rzecz Jedności Narodowej (GANA) stwierdził, że nie ma uzasadnionego porównania między atakiem na Kapitol Stanów Zjednoczonych a wejściem żołnierzy do Zgromadzenia Ustawodawczego. Wysłanie żołnierzy przez Bukele do Zgromadzenia Ustawodawczego, wraz z jego późniejszymi działaniami podczas pandemii COVID-19 w Salwadorze, sprawiły, że wielu jego przeciwników nazwało go przywódcą autorytarnym i dyktatorem. W 2024 roku kandydatka na wiceprezydenta Salwadoru i aktywistka na rzecz obrony praw człowieka nazwała wydarzenia z 9 lutego początkiem militaryzacji polityki, „co ponownie znormalizowało rolę wojska we wszystkich sferach życia społecznego kraju”.
Wiele komentatorów i polityków określiło to zdarzenie mianem zamachu stanu lub próby autogolpe. Przed wydarzeniami z 9 lutego 2020 roku ostatnim udanym zamachem stanu w historii Salwadoru był , który obalił prezydenta Carlosa Humberto Romero i zapoczątkował wojnę domową w Salwadorze.
Przypisy
Kategoria:Salwador w XXI wieku Kategoria:Polityka Salwadoru Kategoria:2020 w Ameryce Północnej