Adriaan van Roomen, , (ur. 29 września 1561 w Lowanium, zm. 4 maja 1615 w Moguncji) – flamandzki matematyk, lekarz i astronom. Został pierwszym profesorem medycyny uniwersytetu w Würzburgu oraz osobistym lekarzem księcia-biskupa Juliusa Echtera von Mespelbrunn.
Zajmował się matematyką, medycyną, astronomią i geografią, a jako jeden z pierwszych opisał sposób wytwarzania sztucznych ogni. Największe znaczenie miały jednak jego prace matematyczne. Zdaniem jego głównego komentatora, , należał do najwybitniejszych rachmistrzów nie tylko swojej epoki, lecz wszech czasów. Utrzymywał kontakty z wieloma uczonymi przełomu XVI i XVII wieku, w tym z Françoisem Viète’em, Christophem Claviusem i zaprzyjaźnionym z nim Ludolphem van Ceulenem, a także z Tychonem Brahe i Johannesem Keplerem.
W 1593 podał rozwinięcie liczby π do 16 miejsc po przecinku, dokładniejsze od wszystkich wcześniejszych przybliżeń. Skutecznie zwalczał błędne kwadratury koła humanisty Josepha Scaligera, związanego z uniwersytetem w Lejdzie. Rzucił też uczonym Europy wyzwanie matematyczne – równanie 45. stopnia – w odpowiedzi zaś musiał zmierzyć się z zagadnieniem Viète’a, którego nie zdołał rozwiązać konstrukcją geometryczną (cyrklem i linijką). W swojej łączył wykładniki zapisywane na wzór Stevina z literowym rachunkiem Viète’a.
Dążył do zbudowania (): ogólnej teorii stosunku i proporcji, mającej stanowić wspólną podstawę arytmetyki i geometrii, a w (1602) ogłosił własny podział całej dziedziny matematyki. Około 1598 podjął próbę zbudowania dla niej algebry zdolnej opisać wszystkie rodzaje wielkości, projektu tego jednak nie dokończył. Jako matematyk würzburskiej układał w latach 1596–1603 kalendarze, almanachy i prognostyki, w (1591) wyodrębnił zaś uranografię jako naukę łączącą astronomię matematyczną z filozofią przyrody. W latach 1610–1612 nauczał matematyki w Zamościu, a w podróży przez Kraków poznał Jana Brożka.
Życiorys Wykształcenie Adriaan van Roomen urodził się 29 września 1561, prawdopodobnie w Lowanium, jako syn kupca o tym samym imieniu i nazwisku. Rodzina miała się wywodzić z Bergen op Zoom. Wcześniejsi biografowie, za Gilbertem, przypisywali mu pochodzenie szlacheckie, czego nie potwierdza Bockstaele. Reiffenberg wywodził jego rodzinę z lowańskiego rodu patrycjuszowskiego Van Redingen. Znani są jego brat Jan, późniejszy chirurg w Huy, oraz siostra Maria. O jego młodości nie zachowały się żadne przekazy. Studiował w rodzinnym mieście, a następnie filozofię, matematykę i astronomię w kolegium jezuickim w Kolonii – o czym sam wspomniał w liście dedykacyjnym do . W 1585 odbył podróż do Włoch, podczas której poznał Christopha Claviusa i nawiązał z nim trwałą korespondencję, a po powrocie specjalizował się w medycynie na uniwersytecie w Lowanium.
Pierwsze lata Po uzyskaniu licencjatu krótko praktykował jako lekarz w Huy, po czym wrócił do Lowanium. Od 1586 wykładał tam na uniwersytecie matematykę, a do 1592 także medycynę. W 1593 opublikował , w którym podał rozwinięcie liczby π do 16 miejsc po przecinku. Ostatnia cyfra była błędna: w druku znalazło się 1 zamiast 2. Był to wynik dokładniejszy niż uzyskany przez Viète’a w 1579 w . Dzieło zadedykował Claviusowi oraz matematykom swojej epoki, m.in. , którego cenił jako „biegłego we wszystkich działach matematyki”, Nicolasowi Petriemu i Simonowi Stevinowi. W dedykacji wspominał, że po powrocie do Lowanium na nowo oddał się matematyce i powziął zamysł matematyki uniwersalnej:
W tych latach ogłosił także kilka traktatów arytmetycznych, dziś zaginionych. Zaprzyjaźnił się z Ludolphem van Ceulenem, którego nazwał „pierwszym ze wszystkich rachmistrzów, jacy są i jacy kiedykolwiek byli”. Van Ceulen sprawdzał rachunki van Roomena, ten zaś wielokrotnie wysoko oceniał jego umiejętności rachunkowe. Wśród jego uczniów, zachęcanych do podejmowania ogłaszanych wyzwań, znaleźli się m.in. Thomas Fienus z Antwerpii oraz Cornelis Opmeer z Delftu.
W przywileju drukarskim z 7 listopada 1590 po raz pierwszy tytułował się magistrem sztuk wyzwolonych i licencjatem medycyny. Rok później ukazała się jego – popularny traktat z kosmografii, czyli ówczesnej nauki opisującej budowę świata. W 1592 przez pół roku pełnił funkcję rektora. Niepokoje religijne w ogarniętej wojnami Flandrii skłoniły go do wyjazdu w spokojniejsze strony. W 1593 książę-biskup Würzburga Julius Echter von Mespelbrunn powierzył mu katedrę medycyny na odtworzonym w 1582 uniwersytecie tego miasta i mianował go swoim osobistym lekarzem. Uczelnia była jednym z ważnych ośrodków kontrreformacji i liczyła już ponad tysiąc studentów. Van Roomen objął katedrę w czerwcu 1593, a do matrykuły wpisano go ostatniego dnia sierpnia. W tym samym roku ożenił się z Anną Steegh z Amersfoortu, bratanicą nadwornego lekarza księcia. Katedrę w Lowanium objął po nim z Mechelen, również doktor medycyny, ceniony jako matematyk i poeta. Zdaniem Queteleta nominacja Stormsa nie przyczyniła się jednak do ożywienia nauczania matematyki w Lowanium. 8 lipca 1594 uzyskał w Bolonii tytuł doktora medycyny na tamtejszym uniwersytecie. W tym samym roku wydał pierwszą bronioną pod swoim przewodnictwem rozprawę ucznia.
W liście ze stycznia 1594 do księcia-biskupa van Roomen opisał trzy dzieła, na których wydanie liczył: traktat o językach oraz dwa matematyczne – i . Zaznaczał przy tym różnicę między nimi. Traktat o językach opracował na podstawie szerokiej lektury wielu autorów, natomiast dzieła matematyczne – jak twierdził – opierały się wyłącznie na jego własnych rozważaniach, tak że nie znalazłaby się w nich ani jedna litera zapożyczona z obcych ksiąg. poświęcone było obliczaniu pola koła oraz trygonometrii płaskiej i sferycznej, a opisywało nowe reguły i tablice astronomiczne oraz budowę wszystkich przyrządów astronomicznych. Żadne z nich nie ukazało się drukiem, a w późniejszym dorobku van Roomena nie ma śladu prac językoznawczych i niewiele astronomicznych.
Profesura w Würzburgu i ostatnie lata mały|Gmach uniwersytetu w Würzburgu na dawnej rycinie Wydział medyczny trzykrotnie wybierał go na dziekana: w 1596, 1599 i 1602. Jako promotor nadał 29 lipca 1596 pierwsze w dziejach würzburskiej uczelni doktoraty z medycyny – Christophowi Upiliowi i Henningowi Scheunemannowi. W latach 1596–1603 był też matematykiem kapituły katedralnej i odpowiadał za układanie dorocznych kalendarzy i prognostyków. W 1604 zastąpił go w tym Upilio. W dedykacjach dla księcia-biskupa z góry odpierał krytykę „nieuczonego pospólstwa”:
Z biegiem lat pogłębiała się jego religijność. W prognostyku na 1602 pisał, że tego, co ludzie muszą znosić, nie sprawiają ani gwiazdy, ani żywioły, ani królowie, ani starzenie się świata, lecz własne, tak ciężkie i tak liczne grzechy. W swoich kalendarzach posługiwał się honorowym tytułem rycerskim . W tym czasie stracił żonę. Małżeństwo pozostało bezdzietne, van Roomen miał natomiast dwóch synów pozamałżeńskich, Jakuba, który towarzyszył mu w podróżach, i Konrada. Wkrótce potem książę-biskup przyznał mu kanonię w würzburskiej kolegiacie św. Jana Ewangelisty, zwanej Neumünster. Jesienią 1600 spotkał w Pradze kilku uczonych, wśród nich Johannesa Keplera. Pisany w Pradze list do Keplera dotyczył równań opisujących boki wielokątów foremnych. Cesarz Rudolf II nadał mu tytuł komesa palatyna, po czym van Roomen tytułował się już . W 1603 uzyskał od księcia-biskupa zwolnienie z obowiązków dydaktycznych, by poświęcić się badaniom matematycznym. W latach 1603–1607 dzielił czas między Lowanium a Würzburg. Około przełomu 1604 i 1605 przyjął święcenia kapłańskie. Dowód święceń przedłożył kapitule Neumünster 3 września 1605, a 1 października przyjęto go definitywnie w poczet kanoników. Uroczysta instalacja odbyła się 8 października 1608. W 1607 ostatecznie zrezygnował z würzburskiej katedry, najpewniej przesyłając rezygnację z Lowanium.
mały|Kościół św. Kwintyna w Moguncji, w którym pochowano van Roomena W listopadzie 1609 kapituła wytykała mu częste nieobecności na nabożeństwach i groziła pozbawieniem prebendy:
W czerwcu 1610 van Roomen poprosił kapitułę o zgodę na podróż do Czech. Jak mówił, chciał skorzystać z wód w Pradze, by podreperować siły nadwątlone nauką i pracą. Utrzymywano też, że zaprosił go tam cesarz Rudolf II. We wrześniu poprosił o dwuletni urlop, otrzymał bowiem zaproszenie do nauczania matematyki w Zamościu. Przebywał tam, z przerwami, od września 1610 do lipca 1612. Jego uczniem był najpewniej młody Tomasz Zamoyski – syn zmarłego w 1605 kanclerza wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego, założyciela tamtejszej Akademii Zamojskiej.
Pod koniec sierpnia 1611, w podróży między Zamościem a Würzburgiem, zatrzymał się w Krakowie jako gość młodego Jana Brożka. Wtedy się poznali. W bibliotece Akademii Krakowskiej, którą zwiedzili razem 26 sierpnia, van Roomen najpierw zapytał, czy jest tam dzieło Diofantosa. Rozmawiali też o znakach plus i minus. Pod koniec października 1611 van Roomen wrócił przez Kraków do Zamościa, a w sierpniu 1612, jadąc do Würzburga, znów zatrzymał się w Krakowie. Z Brożkiem spotykał się kilkakrotnie i prowadził z nim korespondencję. W jednym z listów Brożek postawił mu dwa pytania: pierwsze dotyczyło sporu astronomów Giovanniego Antonia Maginiego i Davida Origanusa, drugie zaś twierdzenia o figurach izoperymetrycznych z Petrusa Ramusa. Odpowiedź van Roomena na drugie pytanie Brożek ogłosił w swoich (Kraków 1615) oraz w (Gdańsk 1652). W 1613 wyjechał do Niderlandów, gdzie spisał testament. W nadziei na poprawę zdrowia wyruszył z synem Jakubem do wód w Spa, sił zabrakło mu jednak w drodze. Zmarł 4 maja 1615 w Moguncji, w wieku 53 lat, na rękach syna. Pochowano go w moguńskim kościele św. Kwintyna. W würzburskiej kolegiacie Neumünster umieszczono poświęconą mu tablicę. W kodycylu z 1615 zapisał jeden ze swych przyrządów rachmistrzowskich księciu Juliusowi Echterowi, a większość majątku siostrze, prosząc, by przekazała go pozamałżeńskiemu synowi. Na jego kenotafie – symbolicznym grobowcu wzniesionym poza miejscem pochówku – widniał rodowy herb: w złotym polu czerwona krokiew, a u podstawy zielony paw.
Spory i wyzwania matematyczne mały|François Viète, który rozwiązał wyzwanie van Roomena i odwzajemnił się zagadnieniem Apoloniusza
Zagadnienie van Roomena mały|Strona , na której van Roomen postawił swoje zagadnienie W (1593), dziele poświęconym obliczaniu boków wielokątów foremnych, van Roomen wyzwał matematyków swoich czasów do rozwiązania równania 45. stopnia postaci Jako wskazówkę podał rozwiązania dla trzech szczególnych wartości stałej C.
Wielomian zapisał w notacji własnej, w której wykładnik niewiadomej stoi w nawiasie za współczynnikiem, a samej niewiadomej się nie pisze. Cztery pierwsze wyrazy miały u niego postać 45 (1) – 3795 (3) + 95634 (5) – 1138500 (7)…, co dziś zapisalibyśmy jako
Całość liczyła 23 wyrazy, od stopnia pierwszego do czterdziestego piątego.
W języku dzisiejszej matematyki wielomian ten jest przeskalowanym wielomianem Czebyszewa pierwszego rodzaju, równym – choć Pafnutij Czebyszew urodził się dopiero dwa wieki później. Dla nieparzystego stopnia wielomiany te wiążą z Bok wielokąta foremnego o n bokach wynosi zaś Zagadnienie van Roomena jest więc w istocie zadaniem o wielokątach foremnych i właśnie tę zależność Viète rozpoznał od razu. W pierwszym z podanych przykładów najmniejszym dodatnim rozwiązaniem jest czyli długość boku 96-kąta foremnego. Drugi z przykładów van Roomena zawiera błąd, co zauważył już Viète. Zaproponowana przez niego poprawka również jednak nie prowadzi do podanego rozwiązania. Herman Goldstine uznawał ją natomiast za trafną.