Weeaboo (potocznie skracane do weeb), wcześniej wapanese – angielskie określenie slangowe odnoszące się do osoby niebędącej Japończykiem, najczęściej pochodzącej z kręgu kultury zachodniej, która przejawia nadmierną i bezkrytyczną fascynację Japonią, zwłaszcza jej kulturą popularną: anime, mangą, grami wideo, muzyką i modą. Termin powstał w anglojęzycznych społecznościach internetowych w pierwszej dekadzie XXI wieku i w swoim pierwotnym użyciu miał charakter jednoznacznie pejoratywny.

Cechą wyróżniającą osobę określaną tym mianem nie jest samo zainteresowanie kulturą japońską, lecz sposób jego przejawiania: wyidealizowany i powierzchowny obraz Japonii budowany niemal wyłącznie na podstawie produktów popkultury, przekonanie o wyższości kultury japońskiej nad własną, a także nadużywanie zapożyczonych japońskich słów w mowie codziennej. Określenie funkcjonuje przede wszystkim wewnątrz fandomu anime i mangi, gdzie bywa używane przez jednych fanów wobec innych jako narzędzie odróżniania „zwykłego” zainteresowania od zachowań uznawanych za obsesyjne lub kompromitujące.

Od drugiej dekady XXI wieku znaczenie terminu ulega stopniowemu złagodzeniu. Skrócona forma „weeb” bywa używana żartobliwie i autoironicznie przez samych fanów jako neutralne bądź nawet pozytywne określenie własnej tożsamości fanowskiej, podczas gdy pełna forma „weeaboo” zachowuje wyraźniejszy wydźwięk krytyczny. Zarówno samo zjawisko, jak i sposób funkcjonowania określenia stały się przedmiotem opracowań akademickich z zakresu medioznawstwa, komunikacji międzykulturowej oraz badań nad fandomem.

Etymologia i historia terminu Wapanese Bezpośrednim poprzednikiem współczesnego terminu było słowo wapanese – zbitka słowna utworzona od angielskich wyrazów white („biały”) lub wannabe („aspirujący”, „chcący być”) oraz Japanese („Japończyk”, „japoński”). Określenie pojawiło się w internecie na początku lat 2000. i było szeroko używane na anglojęzycznych forach i imageboardach, przede wszystkim na 4chanie, jako obraźliwe określenie osób – zwykle białych – postrzeganych jako obsesyjnie zafascynowane japońską kulturą popularną i deprecjonujące kulturę własną. Ze względu na wyraźny komponent rasowy i wydźwięk wykluczający termin bywał klasyfikowany jako obelga o charakterze etnicznym.

Powstanie słowa „weeaboo” Samo słowo „weeaboo” pierwotnie nie miało żadnego znaczenia i nie było w jakikolwiek sposób związane z Japonią. Zostało ukute w 2005 roku przez amerykańskiego rysownika Nicholasa Gurewitcha jako nonsensowny wyraz w jednym z odcinków komiksu internetowego The Perry Bible Fellowship.

Wkrótce potem administracja serwisu 4chan – wobec narastającej liczby konfliktów wywoływanych użyciem słowa „wapanese” – wprowadziła automatyczny filtr słów, zastępujący każde jego wystąpienie właśnie wyrazem „weeaboo”. Zamiast wyeliminować zjawisko, filtr doprowadził do przeniesienia całości negatywnych konotacji na nowy, pozbawiony wcześniejszego znaczenia wyraz. Użytkownicy zaczęli posługiwać się nim samodzielnie, a termin rozprzestrzenił się poza 4chana na inne fora, serwisy społecznościowe i społeczności fanowskie.

Forma skrócona „weeb” Z czasem w użyciu potocznym upowszechniła się skrócona forma „weeb”. Choć wywodzi się ona bezpośrednio z „weeaboo” i bywa stosowana wymiennie, w praktyce językowej obserwuje się tendencję do różnicowania obu wyrazów: „weeaboo” zachowuje mocniejszy, jednoznacznie krytyczny wydźwięk, natomiast „weeb” funkcjonuje jako określenie lżejsze, potoczne i częściej stosowane wobec samego siebie.

Charakterystyka zjawiska Słowniki języka angielskiego definiują „weeaboo” jako osobę niebędącą Japończykiem, która przyswaja kulturę japońską w sposób obsesyjny, względnie jako zachodniego odbiorcę mającego obsesję na punkcie kultury japońskiej, zwłaszcza anime, i uznającego ją za wyższą od wszystkich innych.

Zestaw cech przypisywanych osobom określanym tym mianem nie ma charakteru sformalizowanego i opiera się na stereotypie funkcjonującym wewnątrz fandomu. Do najczęściej wymienianych należą: przekonanie o wyższości kultury japońskiej nad kulturą własną i nad wszystkimi innymi; czerpanie wiedzy o Japonii niemal wyłącznie z anime, mangi i gier, przy jednoczesnym uznawaniu siebie za znawcę tej kultury; wplatanie japońskich słów i zwrotów do wypowiedzi w języku ojczystym, często z błędną wymową lub w niewłaściwym kontekście; idealizowanie Japonii jako kraju i społeczeństwa oraz odrzucanie informacji niezgodnych z tym obrazem; deklarowana chęć zamieszkania w Japonii lub „bycia Japończykiem”.

Publicysta Justin Sevakis z serwisu Anime News Network zwracał uwagę, że sama sympatia do kultury japońskiej nie czyni z nikogo „weeaboo” – w jego ujęciu granicę wyznacza moment, w którym fascynacja przeradza się w postawę natrętną, niedojrzałą i ignorancką wobec kultury, którą deklaruje się podziwiać. Podobnie dziennikarz Matt Jardin z dziennika „Alaska Dispatch” definiował „weeaboo” jako osoby bezkrytycznie preferujące wszystko, co japońskie, i deprecjonujące pozostałe wytwory kulturowe niezależnie od ich wartości.

Weeaboo a pojęcia pokrewne Otaku Termin bywa mylony z japońskim słowem otaku, jednak zakresy obu pojęć są odmienne. „Otaku” odnosi się w Japonii do osoby o obsesyjnym zainteresowaniu określonym hobby – najczęściej anime, mangą lub grami wideo – i tradycyjnie ma tam wydźwięk raczej negatywny, sugerujący wycofanie społeczne i nadmierne skupienie na fikcji. Na Zachodzie zostało ono jednak zaadaptowane przez fanów jako określenie stosunkowo neutralne, a nawet pozytywne, oznaczające po prostu oddanego miłośnika anime, co bywa źródłem nieporozumień w kontaktach z japońskimi rozmówcami.

„Weeaboo” z definicji odnosi się natomiast wyłącznie do osoby spoza Japonii, a nacisk pada nie na samo hobby, lecz na relację „obcego” idealizującego i naśladującego cudzą kulturę. W uproszczeniu: otaku ma obsesję na punkcie anime i może być Japończykiem, weeaboo ma obsesję na punkcie Japonii i Japończykiem z definicji nie jest.

Japanofilia Szersze i pozbawione negatywnego nacechowania jest pojęcie japonofilii, oznaczające zainteresowanie kulturą, historią i społeczeństwem Japonii, dla którego japoński odpowiednik stanowi określenie shinnichi (親日). Susan J. Napier w monografii From Impressionism to Anime opisała ciągłość między dziewiętnastowiecznym japonizmem a współczesnym fandomem anime, wskazując, że zachodnie zainteresowanie Japonią od początku łączyło fascynację z konstruowaniem wyobrażeniowego, wyidealizowanego obrazu tego kraju. „Weeaboo” bywa w tym ujęciu opisywane jako współczesna, popkulturowa i wartościująco nacechowana odmiana szerszego zjawiska japonofilii.

Kontekst społeczny i funkcja terminu w fandomie Zjawisko doczekało się analiz naukowych. Badaczka Jennifer J. McGee w opracowaniu Discipline and Post: Foucault and „Weeaboo Horror Stories” on the Internet (2012) przeanalizowała krążące w internecie opowieści o spotkaniach z „weeaboo”, publikowane m.in. na 4chanie i Tumblrze. Autorka wskazała, że słowo to jest używane niemal wyłącznie przez fanów kultury japońskiej wobec innych fanów i pełni funkcję mechanizmu odróżniania fanów „normalnych” od tych, których zachowanie narusza normy społeczne przyjęte w danej grupie. Odwołując się do koncepcji dyscyplinowania Michela Foucaulta, McGee opisała owe opowieści jako narracje ostrzegawcze, zniechęcające do nadmiernie entuzjastycznych zachowań i ekspresji wewnątrz wspólnoty fanowskiej. Termin stanowi więc narzędzie wewnętrznej kontroli granic fandomu, a nie krytyki płynącej z zewnątrz.

Praca dyplomowa J. Lacuesty obroniona na San Francisco State University (2020) opisywała „weeaboo” jako subkulturę definiowaną przez performatywne odgrywanie przynależności do wyobrażonej Japonii. Z kolei opublikowane w 2020 roku na łamach „Romanian Journal of Communication and Public Relations” badanie Debry Hidayat i Z. Hidayata, poświęcone społeczności „weeaboo” wśród indonezyjskich przedstawicieli pokoleń Y i Z, opisywało zjawisko w kategoriach akulturacji – przenikania elementów języka, mody, kosmetyki, kuchni i wartości japońskich do codziennego życia fanów spoza Japonii, prowadzącego do powstania nowej, hybrydowej formacji kulturowej. Autorzy zwracali również uwagę, że społeczności „weeaboo” funkcjonują w podwójnym napięciu: wobec kultury dominującej we własnym kraju oraz wobec japońskich otaku.

Konstruowaniem tożsamości fanowskiej przez osoby identyfikujące się jako otaku i weeaboo zajmowało się także opublikowane w czasopiśmie „Kata Kita” badanie oparte na wywiadach pogłębionych, odwołujące się do teorii tożsamości społecznej Henriego Tajfela.

Ewolucja znaczenia i reklamacja terminu Mimo pejoratywnego pochodzenia określenie zostało częściowo przejęte (zreinterpretowane) przez osoby, do których się odnosiło. Fani japońskiej kultury popularnej zaczęli używać go w sposób ironiczny i autoironiczny, a także jako deklarację przynależności do wspólnoty skupionej wokół konwentów i społeczności internetowych. W 2017 roku serwis VICE opublikował materiał, w którym miłośnicy kultury japońskiej bronili prawa do samookreślania się mianem „weeaboo”, wskazując na zmieniające się postrzeganie tego słowa.

Proces ten nie jest jednak zakończony ani powszechnie akceptowany. Wskazuje się, że niezależnie od intencji użytkowników słowo zachowuje pierwotny, obraźliwy ładunek i bywa odbierane jako zniewaga, szczególnie w pełnej formie „weeaboo”. W praktyce jego wydźwięk zależy w dużej mierze od kontekstu oraz od tego, czy jest używane wobec siebie, czy wobec innych.

Krytyka Postawa określana mianem „weeaboo” bywa krytykowana jako forma fetyszyzacji i uprzedmiotowienia kultury japońskiej, sprowadzającej cały kraj i jego mieszkańców do zestawu popkulturowych atrybutów. W opracowaniach naukowych zjawisko bywa umieszczane w szerszym kontekście orientalizmu, rozumianego jako budowanie wyidealizowanego, egzotyzującego obrazu kultur azjatyckich przez odbiorców zachodnich – Napier wskazywała na ciągłość między takimi wyobrażeniami a wcześniejszymi falami zachodniej fascynacji Japonią.

Krytyce podlega jednak również samo określenie. Analiza McGee wskazuje, że opowieści o „weeaboo” pełnią funkcję dyscyplinującą wobec innych uczestników fandomu, a towarzyszy im często ocenianie wyglądu i zachowania osób nim określanych. Podnoszony jest także argument, że nadmiernie szerokie i nieprecyzyjne stosowanie terminu prowadzi do zacierania różnicy między obsesyjną fascynacją a zwykłym zainteresowaniem kulturą obcą.

Odbiór w Japonii Termin „weeaboo” powstał i funkcjonuje przede wszystkim w zachodnich społecznościach internetowych, nie zaś w samej Japonii. Jak zauważano w publicystyce poświęconej relacjom międzykulturowym, zachodni fani posługujący się japońskimi określeniami na oznaczenie własnej tożsamości fanowskiej bywali odbierani przez japońskich rozmówców z zakłopotaniem lub niezrozumieniem, ponieważ w Japonii słowo otaku niosło wówczas wyraźnie negatywne skojarzenia. Sondy uliczne przeprowadzane przez media wskazywały jednocześnie, że japońscy rozmówcy zwykle nie wyrażali negatywnego stosunku do zagranicznych entuzjastów japońskiej popkultury, a niekiedy deklarowali zadowolenie z faktu, że kultura ich kraju budzi zainteresowanie za granicą. Zwraca się jednak uwagę, że osoby o profilu otaku bywają w samej Japonii przedmiotem stygmatyzacji społecznej, co wpływa również na sposób postrzegania ich zagranicznych odpowiedników.

W języku polskim W polszczyźnie oba warianty – „weeaboo” i „weeb” – funkcjonują jako zapożyczenia z angielskiego, używane głównie w środowisku fanów anime i mangi oraz w slangu młodzieżowym.