mały|Krzywe podaży i popytu z zaznaczonym punktem równowagi rynkowej oraz odpowiadającą mu ceną i ilością Podaż i popyt – model ekonomiczny opisujący zależność między ceną dobra lub usługi a ilością oferowaną przez sprzedawców i nabywaną przez kupujących na rynku, jeden z podstawowych modeli mikroekonomii, którego zagregowane odpowiedniki stosuje się także w makroekonomii. Model zakłada niezmienność pozostałych warunków (ceteris paribus). Na rynku doskonale konkurencyjnym cena dostosowuje się do poziomu, przy którym wielkość popytu jest równa wielkości podaży, wyznaczając cenę i ilość równowagi. Model służy m.in. do analizy przesunięć krzywych, elastyczności oraz nadwyżek uczestników rynku, lecz jego prosta postać nie opisuje dobrze rynków z lub efektami zewnętrznymi (kosztami lub korzyściami spadającymi na osoby spoza transakcji).

Model ma długą historię. Zależność ceny od podaży i popytu opisywali już uczeni średniowieczni, a graficzną postać modelu wypracowano w XIX wieku i spopularyzowano w podręcznikach przełomu XIX i XX wieku. Analogicznych wykresów używa się w modelu zagregowanego popytu i zagregowanej podaży oraz w analizie rynku pieniądza i rynku pracy.

Gdy przedsiębiorstwo ma siłę rynkową – jak w monopolu czy oligopolu – jego decyzja o wielkości produkcji wpływa na cenę rynkową, co narusza założenie konkurencji doskonałej i wymaga bardziej złożonych modeli. Podobnie jest, gdy siłę rynkową ma kupujący (monopson). Model bywa kwestionowany także w samej teorii. Zarzuca mu się niespójność analizy równowagi cząstkowej i pomijanie powszechnych cen administrowanych, a ogranicza wnioskowanie od popytu indywidualnego do zagregowanego.

Krzywa podaży Krzywa podaży przedstawia zależność między ceną dobra a ilością, jaką producenci są skłonni zaoferować. W krótkim okresie krzywą podaży pojedynczego przedsiębiorstwa działającego w warunkach konkurencji doskonałej stanowi rosnący odcinek krzywej kosztu krańcowego powyżej minimum przeciętnego kosztu zmiennego, a krzywa podaży rynkowej powstaje przez poziome zsumowanie podaży poszczególnych przedsiębiorstw. Zgodnie z prawem podaży krzywa podaży jest na ogół rosnąca – im wyższa cena, tym większa oferowana ilość.

Wzrost cen surowców zmniejsza podaż i przesuwa krzywą w lewo, a spadek kosztów produkcji zwiększa podaż i przesuwa ją w prawo.

Wyjaśnianie ceny samym kosztem produkcji napotyka trudność: koszt nie jest wielkością niezależną od popytu. Samochody wytwarzane metodami produkcji masowej mają niski koszt jednostkowy, ale tylko pod warunkiem, że kupuje się je w wielkiej liczbie. Bywa i odwrotnie: przeciętny koszt wydobycia węgla w Wielkiej Brytanii byłby w latach 20. XX wieku znacznie niższy, gdyby ograniczyć wydobycie do ułamka ówczesnego i eksploatować wyłącznie bogatsze pokłady najzasobniejszych kopalń.

Przy dużym zróżnicowaniu warunków w obrębie gałęzi cena zmierza do kosztu producenta krańcowego, a nie do kosztu przeciętnego. W koszcie produkcji mieści się przy tym zwykła stopa zysku od zaangażowanego kapitału. Przedsiębiorstwo, które jej nie osiąga, unika nowych nakładów, jego urządzenia stopniowo się zużywają i w końcu znika z rynku. W górnictwie węglowym warunki różnią się znacznie między zagłębiami i pojedynczymi kopalniami, a sam koszt trzeba rozumieć szeroko, wliczając transport i opłaty potrzebne, by dowieźć węgiel na rynek. Jeśli kopalnie ubogie i źle położone mają pracować, cena węgla musi pokrywać ich koszty w rachunku obejmującym lata dobre i złe. Gdy utrzymuje się niżej, kopalnie te wcześniej czy później zostaną zamknięte. Gdy popyt maleje, margines produkcji – granica między kopalniami, które opłaca się jeszcze eksploatować, a tymi, które się już nie opłacają – cofa się ku kopalniom zyskowniejszym. Gdy popyt rośnie, przesuwa się naprzód, ku kopalniom mniej zyskownym. Kopalnie o kosztach wyraźnie niższych niż krańcowe osiągają wtedy zysk ponadprzeciętny.

Przedsiębiorstwa krańcowego nie należy utożsamiać z producentem nieudolnym. Taki producent szybko znika pod presją konkurencji, bo na rynku zawsze znajdzie się zastępca o przyzwoitych kwalifikacjach, podczas gdy ubogiego złoża nie da się wymienić na bogate. Przedsiębiorstwo krańcowe działa więc w najgorszych warunkach naturalnych, lecz przy przeciętnych zdolnościach kierowniczych, podobnie jak gospodarstwo krańcowe leży na ziemi najmniej żyznej i najgorzej położonej spośród tych, które warto jeszcze uprawiać.

Od prawa podaży również istnieją odstępstwa, innego jednak rodzaju niż te po stronie popytu: dotyczą one czynników produkcji rozpatrywanych jako całość, nie zaś pojedynczych dóbr. Cena praktycznie nie zmienia łącznej podaży ziemi – osuszanie i melioracja mogą ją tylko nieznacznie powiększyć, a wyższa cena przyciąga ziemię raczej do danego zastosowania, niż tworzy jej nowe zasoby. Jest to więc przypadek graniczny, a nie wyjątek od prawa. Przy kapitale wzrost stopy procentowej skłania jednych do większych oszczędności, innym zaś pozwala oszczędzać mniej, by osiągnąć ten sam przyszły dochód, przez co łączny skutek nie jest przesądzony. Podobnie wzrost płac realnych może zmniejszyć podaż pracy, jeśli lepiej sytuowani pracownicy zechcą pracować mniej regularnie lub mniej intensywnie. Niepewność ta znika, gdy zamiast całego czynnika rozpatruje się pojedynczą gałąź albo zawód: wyższa stopa zysku w danej gałęzi przyciąga do niej kapitał z innych zastosowań, a wyższe wynagrodzenie w danym zawodzie – dodatkowych pracowników.

Krzywa popytu Popyt to zależność między ceną dobra a ilością, którą kupujący chcą i mogą nabyć przy poszczególnych poziomach ceny, przy niezmienności pozostałych czynników, takich jak dochód, gusty i preferencje oraz ceny dóbr substytucyjnych i komplementarnych. Zgodnie z prawem popytu krzywa popytu jest zwykle malejąca – wraz ze spadkiem ceny rośnie wielkość popytu. Krzywa popytu wynika z wyboru konsumenta maksymalizującego użyteczność przy ograniczeniu budżetowym: konsument kupuje kolejną jednostkę dobra, dopóki jej użyteczność krańcowa przypadająca na jednostkę wydatku pozostaje odpowiednio wysoka. Odwrotną krzywą popytu można interpretować jako krańcową gotowość do zapłaty.

Rozróżnienie użyteczności całkowitej i krańcowej usuwa paradoks wartości. Dobra powszechnie uznawane za najpożyteczniejsze, takie jak sól, woda i chleb, są bardzo tanie – znacznie tańsze niż szampan, samochód czy suknia balowa, bez których można się obejść. Ich użyteczność całkowita jest wielka: zamiast obywać się bez nich w ogóle, ludzie oddaliby za nie znaczną część majątku. Z ceną wiąże się natomiast wyłącznie użyteczność krańcowa, czyli wartość niewielkiego przyrostu zwykłego spożycia, a ta jest mała.

Podręcznik z 1922 wyprowadzał prawo malejącej użyteczności krańcowej z zachowania pojedynczego nabywcy. Kto przy cenie 8 centów kupuje tygodniowo pięć funtów cukru, a przy 7 centach sześć, pokazuje, że dodatkowa użyteczność szóstego funta jest dla niego warta co najmniej 7 centów, ale mniej niż 8. Użyteczność krańcowa dobra maleje zatem z każdym wzrostem posiadanej ilości, a użyteczność całkowita rośnie, ale coraz wolniej. Z samych zakupów nie da się wprawdzie odczytać użyteczności całkowitej dobra dla nabywcy, wiadomo jednak, że przy kupowanej ilości jego użyteczność krańcowa jest w ocenie kupującego warta mniej więcej tyle, ile wynosi cena. W tym ujęciu cena dobra mierzyła więc w przybliżeniu jego użyteczność krańcową dla nabywcy.

Od reguły malejącego popytu istnieją wyjątki. Dobra Veblena są – ze względu na modę lub prestiż – bardziej pożądane przy wyższych cenach. Z kolei dobra Giffena to szczególny przypadek tanich dóbr niższego rzędu, które pochłaniają dużą część dochodu konsumenta. W warunkach skrajnie niskiego dochodu mogą być kupowane w większej ilości mimo wzrostu ceny. Tradycyjnym, ale dyskutowanym przykładem są ziemniaki w Irlandii. Mocniejsze dowody empiryczne dotyczą spożycia ryżu w chińskiej prowincji Hunan, natomiast w przypadku pszenicy w prowincji Gansu wynik był słabszy. Odstępstwa te dostrzeżono wcześnie: już w 1863 opisano rosnące odcinki krzywej popytu, wywołane konsumpcją na pokaz albo oczekiwaniem dalszych podwyżek cen.

Elastyczność Cenowa elastyczność popytu mierzy, o ile procent zmienia się wielkość popytu przy jednoprocentowej zmianie ceny. Popyt nazywa się elastycznym, gdy reaguje na zmianę ceny silniej niż proporcjonalnie (wartość bezwzględna elastyczności większa od jedności), a nieelastycznym – gdy słabiej. Elastyczność jest zwykle tym większa, im więcej dobro ma bliskich substytutów, im większą część budżetu pochłania jego zakup oraz im dłuższy jest rozpatrywany okres.

Analogicznie elastyczność cenowa podaży określa wrażliwość oferowanej ilości na zmianę ceny. Zależy głównie od tego, jak łatwo producenci mogą zmienić wielkość produkcji. Dlatego w krótkim okresie podaż bywa mniej elastyczna niż w długim. Elastyczność rozstrzyga, jak zmiana podaży lub popytu rozkłada się między cenę a ilość równowagi: przy nieelastycznym popycie spadek podaży podnosi przede wszystkim cenę, a przy elastycznym – obniża przede wszystkim ilość. Od elastyczności zależy także rozkład ciężaru podatku nałożonego na dobro. Przy rosnącej krzywej podaży ta część podatku, którą w postaci wyższej ceny ponoszą nabywcy, jest tym mniejsza, im bardziej elastyczny jest popyt. Przy popycie doskonale elastycznym cena nie rośnie wcale, a przy doskonale nieelastycznym nabywcy ponoszą podatek w całości.

Równowaga rynkowa Równowaga rynkowa występuje przy cenie i ilości, dla których wielkość popytu jest równa wielkości podaży. Graficznie odpowiada jej punkt przecięcia krzywych popytu i podaży. W tej sytuacji rynek się „oczyszcza” () – nie występuje ani nadwyżka, ani niedobór. Gdy cena rynkowa przewyższa poziom równowagi, powstaje nadwyżka podaży, co w uproszczonym modelu wywołuje presję na obniżenie ceny. Gdy jest od niego niższa, pojawia się niedobór i presja na wzrost ceny. Proces ten prowadzi rynek z powrotem w stronę równowagi. Podręcznik z 1922 sprowadzał model do trzech praw. Gdy przy panującej cenie popyt przewyższa podaż, cena zmierza w górę, a gdy podaż przewyższa popyt – w dół. Wzrost ceny prędzej czy później zmniejsza popyt i zwiększa podaż, a spadek ceny działa odwrotnie. Cena zmierza wreszcie do poziomu, przy którym popyt równa się podaży. Sformułowano je bez odwołania do towarów, ponieważ – z jednym istotnym zastrzeżeniem – obejmują także kapitał, którego ceną jest stopa procentowa, oraz pracę wszelkiego rodzaju, której ceną jest wynagrodzenie. Osobne prawo, sformułowane w dalszej części tego podręcznika, wiązało obie strony rynku: dobro wytwarza się w skali, przy której jego koszt krańcowy równa się jego użyteczności krańcowej mierzonej w pieniądzu, a obie te wielkości równają się cenie. Model opisuje dwa tryby takiego dostosowania. W ujęciu walrasowskim równowagę przywraca zmiana ceny, która znosi nadwyżkę podaży albo popytu. W ujęciu marshallowskim przywraca ją zmiana wielkości produkcji, znosząca różnicę między ceną podaży a ceną popytu.

Przesunięcia krzywych mały|Przesunięcie krzywej popytu w prawo zwiększa zarówno cenę, jak i ilość równowagi mały|Przesunięcie krzywej podaży w prawo obniża cenę równowagi i zwiększa jej ilość Zmiana ceny dobra powoduje ruch wzdłuż istniejącej krzywej popytu lub podaży, natomiast zmiana czynnika pozacenowego przesuwa całą krzywą. W praktyce analiza podaży i popytu skupia się właśnie na czynnikach zmieniających cenę i ilość równowagi, przedstawianych jako przesunięcia krzywych.