Józef Antoni Poniatowski zwany Pepi książę herbu Ciołek (ur. 7 maja 1763 w Wiedniu, zm. 19 października 1813 k. Lipska) – polski generał, dowódca armii koronnej Rzeczypospolitej, minister wojny i naczelny wódz wojsk polskich Księstwa Warszawskiego, członek Rady StanuProtokoły Rady Stanu Księstwa Warszawskiego. T. 1, cz. 1, Toruń 1960, s. 5., marszałek FrancjiFr. Maréchal d’Empire. (jako jedyny cudzoziemiec), książę polski18 grudnia 1764 z nadania Sejmu dziedzicznymi „książętami Rzeczypospolitej” zostali bracia króla Stanisława Augusta, zob. S. Boleścic-Kozłowski Józef książę Poniatowski i jego ród, Poznań 1923, st. 18. i książę korony czeskiej12 grudnia 1765 r. cesarzowa Maria Teresa nadała Andrzejowi Poniatowskiemu tytuł księcia korony czeskiej na prawie pierworództwa, zob. S. Boleścic-Kozłowski Józef książę Poniatowski i jego ród, Poznań 1923, st. 18.Justyna Ossowska Józef Poniatowski, Polonika nr 272, maj/czerwiec 2019., wolnomularz, pierwszy kawaler orderu Virtuti Militari, bratanek króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Był głównym dowódcą jedynych zwycięstw militarnych Polski w XVIII i XIX w.

Życie i służba wojskowa Młodość w Austrii i wojna z Turcją mały|left|Portret księcia Józefa Poniatowskiego z 1778 roku, pędzla Marcello Bacciarellego thumb|Pałac Kinskich w Wiedniu, miejsce urodzenia księcia Poniatowskiego thumb|Pułkownik Koenigsfels uczy jazdy konnej ks. Józefa Poniatowskiego w Wiedniu obraz Bernarda Bellotta 1773 Syn Andrzeja Poniatowskiego, marszałka-lejtnanta (generała dywizji) w służbie austriackiej i Teresy z książąt Kinskich, rodu czesko-austriackiego. Urodził się w pałacu KinskichZa Szymonem Askenazym i Jerzym Skowronkiem. Monografia pałacu Daun-Kinskych (W. Rizzi i inni) informuje, że pałac został własnością Kinskich w roku 1784, tj. gdy ks. Józef Poniatowski miał 21 lat. przy Freyung 4Niektóre biografie (S. Askenazy, J. Skowronek) podają adres ul. Herrengasse, która jest przedłużeniem ul. Freyung. w Wiedniu. Wychowany w niemieckojęzycznych środowiskach Wiednia i Pragi, stał się Polakiem z wyboru; dzięki opiece stryja, Stanisława Augusta Poniatowskiego (z którym był blisko związany aż do śmierci króla), uniknął wynarodowienia. Matka była damą dworu Marii Teresy, a sama cesarzowa została matką chrzestną starszej siostry Józefa, której na cześć władczyni dano imiona Maria Teresa. W kosmopolitycznym świecie przedrewolucyjnej arystokracji z własną matką rozmawiał po francusku, a z rodziną ojca i służbą po polsku – tymi językami posługiwał się swobodnie, jak i niemieckim. Już jako młodzieniec spędzał sporo czasu w Warszawie ze stryjem królem Stanisławem, którego potem reprezentował oficjalnie na pogrzebie Marii Teresy. Ze Stanisławem Augustem i biskupem-historykiem Adamem Naruszewiczem odbył w roku 1787 podróż do Kaniowa, gdzie król przez miesiąc czekał na bezowocne spotkanie z carycą Katarzyną II.

Młody Józef (zgodnie z własnymi predylekcjami) od dziecka szkolony był z myślą o służbie wojskowej, chociaż książę Pepi (jak go nazywano) uczył się również np. gry na instrumentach klawiszowych – przenośny instrument towarzyszył mu nawet w czasie wypraw wojennych. Jak ojciec (który umarł, gdy Józef miał 10 lat), wstąpił do wojska austriackiego, gdzie w 1780 został porucznikiem, a w 1788 doszedł do stopnia pułkownika i został adiutantem cesarza Józefa II. W 1786 został kawalerem Orderu Świętego StanisławaZbigniew Dunin-Wilczyński, Order Św. Stanisława, Warszawa 2006 s. 193.. W 1788 walczył w wojnie austriacko-tureckiej. 24 kwietnia został poważnie ranny prowadząc szturm twierdzy Šabac w Serbii. Pod Šabacem Poniatowski ocalił też życie o kilka lat młodszemu koledze, księciu Karolowi Filipowi Schwarzenbergowi, przyszłemu pogromcy Napoleona w bitwie pod Lipskiem.

W armii polskiej, Konstytucja 3 maja i wojna polsko-rosyjska 1792 thumb|Portret księcia Józefa Poniatowskiego z 1787 lub 1788 roku. Mal. Józef Grassi. mały|left|Generał lejtnant ks. Józef Poniatowski jako dowódca wojsk koronnych. Mal. Józef Grassi thumb|Konstytucja 3 Maja 1791 roku, obraz Jana Matejki z 1891 r. Książę Józef jako jedyny przedstawiony na koniu. thumb|Po zwycięskiej bitwie pod Zieleńcami w 1792 r. książę Józef i gen. Kościuszko oglądają zdobyczne sztandary i jeńców rosyjskich, obraz Wojciecha Kossaka Chociaż kariera w armii cesarskiej zapowiadała się całkiem obiecująco, Poniatowski nie wahał się, gdy w 1789 na życzenie króla i sejmu wezwany został do służby w wojsku polskim (było to jednak z jego strony wyrzeczenie, bo tracił środowisko przyjaciół, z którymi się wychował – w przyszłości ten temat nieraz poruszy). Otrzymał (wraz z Kościuszką i trzema innymi) stopień generał-majora i dowództwo IV Dywizji, stacjonującej w województwach bracławskim i kijowskim. Był to okres obrad Sejmu Czteroletniego uwieńczonych uchwaleniem Konstytucji 3 maja. Sam książę był entuzjastycznym zwolennikiem Konstytucji (członkiem Zgromadzenia Przyjaciół Konstytucji Rządowej), która została przeforsowana poniekąd podstępem i w drodze zamachu. Zamek królewski był otoczony przez wojsko Poniatowskiego, a on sam znajdował się na sali z grupą ułanów – wszystko dla uniemożliwienia przeciwnikom ustawy ewentualnej akcji zbrojnej.

W okresie poprzedzającym wybuch wojny polsko-rosyjskiej 1792 Poniatowski poświęcił się pracy na polu organizacji i poprawy stanu małej, zaniedbanej armii polskiej i wyćwiczenia wojska, uzyskując w tym zakresie znaczne sukcesy i dowodząc swych wybitnych umiejętności wojskowych. 6 maja 1792 otrzymał dowództwo nad całością wojsk koronnych nad granicą rosyjską na Ukrainie i już wkrótce dowodził tym wojskiem w wojnie z Rosją. Wobec wielkiej przewagi przeciwnika, zgodnie z ówczesnymi regułami sztuki wojennej, starał się głównie o zachowanie podległych mu oddziałów wojska. Zręcznie i szczęśliwie przeprowadził ich odwrót z kresów ukraińskich poprzez Wołyń, na Lubelszczyznę. W bitwie pod Zieleńcami 18 czerwca (gdzie, jak to było w jego zwyczaju, kiedy jedna z kolumn polskich załamywała się, dał przykład osobistego męstwa) zwyciężył jeden z korpusów rosyjskich – Arkadija Markowa. Ta pierwsza od czasów Jana III Sobieskiego zwycięska bitwa armii polskiej stała się okazją do ustanowienia orderu Virtuti Militari, którym król nagrodził w pierwszej kolejności Poniatowskiego i Kościuszkę. Po 5-dniowej obronie rubieży Bugu (bitwa Kościuszki pod Dubienką 18 lipca), musiał opuścić linię rzeki. Główną trudnością, z jaką wódz i armia borykali się w ciągu całej kampanii, był niemal całkowity brak dostaw i zaopatrzenia z Warszawy – np. brak amunicji armatniej uniemożliwiał ufortyfikowanie się i przyjęcie pozycji obronnych. Na wiadomość o akcesie króla, który nie wierzył w możliwość pokonania Rosjan, do Targowicy (a tym samym kapitulacji i oddaniu armii, która chciała i mogła walczyć dalej, do dyspozycji wroga), w rozpaczliwej walce (ostatnia potyczka pod Markuszowem 26 lipca) szukał śmierci. Decyzję króla skomentował: „Na taką nikczemność nie byłem przygotowany” oraz że „raczej należało bić się do zgonu, niż oddychać hańbą”. Był przeciwny jakimkolwiek układom z państwami rozbiorowymi; mimo realnej oceny sytuacji politycznej i świadomości nikłych efektów w zakresie odbudowy polskiej potęgi militarnej, stał niezmiennie na stanowisku kontynuowania walki o utrzymanie niepodległości; protestował, bezskutecznie, przeciwko porozumieniu zawartemu przez Stanisława Augusta z Katarzyną i wzywał króla, by broniąc do końca niepodległości, stanął osobiście na czele armii; już w 1792 przestrzegał króla przed poniżającymi układami, które – jak słusznie przewidywał – doprowadzą do całkowitego upadku państwa.

Nie zdecydował się natomiast na proponowany mu zamach i porwanie króla, którego poczynania określił jako „podłość”. Wraz z wielu innymi zgłosił dymisję, żegnany z uwielbieniem przez wojsko: żołnierze kazali wybić medal pamiątkowy od wojska dla wodza i napisali list do matki księcia w Pradze, dziękując jej za tak znakomitego syna. Wyjechał z kraju do Wiednia (skąd bezskutecznie wyzywał marszałka Targowicy Szczęsnego Potockiego na pojedynek), a potem dalej (władze rosyjskie domagały się, a trwożny Stanisław August też nalegał, aby opuścił i Wiedeń), w zachodnią Europę ogarniętą spazmami rewolucji francuskiej.

W 1792 r. w liście do króla (korespondowali po francusku) ks. Józef wyraził opinię, że aby ocalić Polskę i zachować ją jako wielką potęgę, powinien był on już na początku tej kampanii, ponieważ nie była ona należycie przygotowana wojskowo, poruszyć cały kraj, poprowadzić osobiście na koniu szlachtę (do walki), uzbroić miasta i uwolnić chłopów. Na wieść o przystąpieniu Stanisława Augusta do konfederacji targowickiej książę Józef Poniatowski odesłał mu swoje ordery Orła Białego i Świętego StanisławaMaria Żywirska, Ostatnie lata życia króla Stanisława Augusta, Warszawa 1978, s. 101..

Bezpośrednim rezultatem wojny polsko-rosyjskiej był II rozbiór Polski, była ona jednak chrztem bojowym polskiej kadry dowódczej (wielu z nich będzie walczyć dalej w rozlicznych kampaniach, aż do upadku Napoleona) i rozpoczęła cztery dekady (wliczając powstanie listopadowe) najbardziej intensywnych walk o niepodległość Polski.

Powstanie kościuszkowskie i okupacja pruska mały|left|Portet ks. Józefa Poniatowskiego z 1793 roku, mal. Wincenty de Lesseur thumb|Pałac Pod Blachą, warszawska rezydencja księcia Józefa thumb|Pałac w Jabłonnie, letnia rezydencja księcia Wezwany listownie przez Stanisława Augusta, który chciał zwiększyć swoje wpływy na losy insurekcji, a i w burzliwych momentach mieć bratanka przy sobie, Poniatowski wraz z Michałem Wielhorskim przybyli z zagranicy i 27 maja koło Jędrzejowa stawili się w obozie Kościuszki. Książę przyłączył się do powstania jako żołnierz-ochotnik, nie domagając się od byłego podwładnego żadnej posady. Odmówił natomiast przyjęcia dowództwa powstania na Litwie, gdzie naczelnik potrzebował kogoś na miejsce dymisjonowanego Jasińskiego, proponując w zamian do tej roli Wielhorskiego. Sam chciał być w okolicach Warszawy, blisko stryja, który jego obecności potrzebował. Bił się tam dzielnie od lipca przed i w czasie oblężenia stolicy przez Prusaków, przeciwko którym, przejąwszy sektor obrony miasta od odkomenderowanego na Litwę Mokronowskiego, w pierwszej połowie sierpnia prowadził skuteczne akcje ofensywne (Góry Szwedzkie, obecne Bemowo). W obronie Powązek 26 sierpnia dowodził nieszczęśliwie, ale z największym poświęceniem i narażeniem życia, był wtedy ranny, przygnieciony przez postrzelonego konia (poważniejsza wersja takiego wypadku będzie miała miejsce w czasie odwrotu spod Moskwy). Z poświęceniem walczył również w październiku na linii Bzury – walki te, kosztem ciężkich strat, odwróciły uwagę Prusaków od wycofującego się do Warszawy korpusu Dąbrowskiego. Udział ks. Poniatowskiego w powstaniu był jednak trudny z powodu pokrewieństwa z pogardzanym królem, braku dobrej współpracy wojskowej z Kościuszką, Zajączkiem i Dąbrowskim (chociaż sam naczelnik dążył do zwiększenia zaangażowania księcia w sprawy powstania), jak i wpływów oraz akcji radykałów z Kołłątajem na czele. Po Maciejowicach, już za naczelnika Wawrzeckiego, działającego pod wpływem Zajączka, stosunki między kierownictwem insurekcji a frakcją dworską powstańców stały się bardzo napięte.