Biblia Ekumeniczna – pierwszy ekumeniczny przekład Pisma Świętego na język polski. Prace nad przekładem rozpoczęto w 1994. Nowy Testament wraz z Psalmami został wydany w 2001 roku, a Stary Testament w pięciu tomach – Księgi Dydaktyczne wydano w 2008 (z na nowo zredagowanym tekstem Księgi Psalmów), Księgi Deuterokanoniczne w 2012, Pięcioksiąg w 2015 a w 2016 Księgi Historyczne oraz Księgi Prorockie. 17 marca 2018 ogłoszono wydanie całości dzieła w dwóch wersjach różniących się obecnością ksiąg deuterokanonicznych. Obie wersje zostały opublikowane jako wydania jednotomowe. 22 listopada 2018 wersja zawierająca księgi deuterokanoniczne została wydana także w formie e-booka (w formacie epub oraz mobi).
Tekstowi Biblii Ekumenicznej nadano współczesne brzmienie, tak aby był łatwiejszy do czytania dla dzisiejszego czytelnika. Nad przekładem pracowało łącznie trzydzieści osób, w tym dwudziestu tłumaczy pochodzących z siedmiu Kościołów, a konsultacje nad tekstem przekładu prowadzono w sumie z jedenastoma Kościołami działającymi w Polsce. Wydawcą przekładu jest Towarzystwo Biblijne w Polsce.
Historia przekładu Tło
mały|Banak, Preiss, Lipiński (2016).
Pierwsze światowe inicjatywy związane z ekumenicznymi przekładami Biblii sięgają lat 50. XX wieku. Ekumeniczne tłumaczenie angielskie (Revised Standard Version) po dwunastu latach starań ukazało się w roku 1965, a wspólny przekład włoski (La Bibbia Concordata) w 1968 rokuM. Czajkowski, Pismo Święte w dialogu ekumenicznym, CT 67 (1997), 91-107..
Pierwsza polska choć nieudana inicjatywa przekładu Nowego Testamentu idąca w tym kierunku została zapoczątkowana przez ks. prof. Ryszarda Paciorkowskiego z ATK w latach 1961–1962. Stronę katolicką reprezentowali ks. prof. Jan Stępień (późniejszy rektor ATK), ks. prof. Feliks Gryglewicz z KUL oraz ks. Kazimierz Romaniuk. Spotykali się oni z grupą duchownych innych Kościołów chrześcijańskichJ. Banak, Biblia Ekumeniczna na rok 2000, Niedziela 5 (1997) 1, 3-4.. Stronę protestancką reprezentowali wówczas dwaj luteranie: ks. Zygmunt Michelis i ks. Otton Krenz, a prawosławną ks. Jerzy Klinger z ChAT. Jednak już po kilku wspólnych spotkaniach roboczych inicjatywa upadłaW „Przedmowie” do pierwszego wydania swojego przekładu NT ks. bp Romaniuk napisał, że „ekipa ekumeniczna” rozpadła się już w kilka miesięcy po jej powstaniu „z powodów, których nie ma tu potrzeby wymieniać” (Pismo Święte Nowego Testamentu. Opr. Ks. K. Romaniuk, Poznań 1978², s. 7). Według opinii Jerzego Banaka ekipa ekumeniczna rozpadła się głównie ze względu na inwigilację służby bezpieczeństwa, której zadaniem było m.in. niedopuszczenie do jakiejkolwiek tego typu współpracy między Kościołami., a także z powodu niespodziewanej śmierci ks. Ottona Krenza w roku 1962. W ten sposób na długie lata idea polskiego przekładu ekumenicznego została odłożona, chociaż w innych krajach powstały w tym czasie bardzo dobre przekłady ekumeniczne, jak np. francuski TOB po raz pierwszy wydany w latach 1975–1976 czy czeski ČEP ukończony w 1979.
Z zamiaru tego pozostał jednak ślad w postaci znacznie ograniczonych wszelkich przypisów i odnośników w pierwszym wydaniu tłumaczenia Nowego Testamentu ks. Kazimierza Romaniuka z 1976 roku, którego autor zrobił tym samym ukłon w stronę niekatolików w owym czasie bardzo skrupulatnie przestrzegających zasady, by tekstu biblijnego nie opatrywać żadnymi wyjaśnieniami, co dzisiaj nie jest już tak pryncypialnym wymogiem.
W 1982 roku zespół złożony z czterech osób: ks. Jan Anchimiuk, późniejszy arcyb. Jeremiasz (prawosławny), ks. prof. Michał Czajkowski (katolik), ks. pastor Mieczysław Kwiecień (zielonoświątkowiec) i red. Jan Turnau (katolik) podjął prywatną inicjatywę ekumenicznego przekładu Nowego Testamentu. Najwcześniej dokonano ekumenicznej translacji Ewangelii Marka (w 1985 roku). Cały przekład NT nazwany ostatecznie Ekumenicznym Przekładem Przyjaciół ukończono w roku 2012, po 30 latach pracy.
Inicjatywa przekładu W 1991 roku o idei powstania polskiego przekładu ekumenicznego wypowiedział się Synod Plenarny Kościoła katolickiego w Polsce, który w swoich wstępnych projektach (tekst roboczy: „Biblia – Sobór – Życie”) pośród głównych zadań na najbliższą przyszłość zawarł postulat opracowania Biblii ekumenicznej. Nie podjęto jednak kroków idących w tym kierunku. W końcu inicjatywa nabrała realnych kształtów gdy 14 czerwca 1993 roku na spotkaniu członków prezydium Komitetu Krajowego Towarzystwa Biblijnego (KKTB) w Polsce przyjęto pomysł oficjalnego tłumaczenia ekumenicznego. Wnioskodawczynią była Barbara Enholc-Narzyńska, dyrektor Towarzystwa Biblijnego w Polsce (TB), która nawiązała do tekstu roboczego Synodu Plenarnego Kościoła katolickiego w Polsce z 1991 roku zatytułowanego: „Biblia – Sobór – Życie” W „Przedmowie” do ekumenicznego NT (s. XII-XIII) napisano: „Decydującym impulsem do rozpoczęcia prac nad ekumenicznym przekładem Pisma Świętego, stały się dla TB w Polsce postanowienia II Polskiego Synodu Plenarnego Kościoła rzymskokatolickiego”..
18 października 1993 roku pod przewodnictwem, teologa protestanckiego Witolda Benedyktowicza (zm. 1997), przedstawiciela Kościoła Metodystycznego i ówczesnego przewodniczącego KKTB, spotkał się kilkuosobowy zespół. Spotkanie miało miejsce w ówczesnej siedzibie TB w Warszawie przy ul. Nowy Świat 40. Ta grupa inicjatywna przekształciła się później w zespół tłumaczy. Po tym spotkaniu wywiązała się korespondencja pomiędzy Towarzystwem Biblijnym w Polsce a ks. bp. Kazimierzem Romaniukiem, przewodniczącym Sekcji Biblijnej Komisji Nauki Wiary przy Episkopacie Polski.
W kręgach niekatolickich w dyskusjach nad kształtem przyszłego przekładu zarysowały się dwie dominujące frakcje. Jedna dążyła do powstania przekładu ekumenicznego, druga do ekumenicznej edycji. Druga frakcja wskazywała, że nowy przekład będzie wymagał długich lat pracy przez co będzie bardzo kosztownyPrzewidywania co do dużych kosztów okazały się i tak zaniżone, niż te rzeczywiście poniesione. Przekład ekumeniczny pochłonął większość rezerw finansowych Towarzystwa Biblijnego, choć sami tłumacze pracowali za darmo. Towarzystwo zwracało koszt podróży, zapewniało noclegi i utrzymanie przez czas trwania sesji przekładowych. Ogółem oba zespoły tłumaczeniowe pracowały ponad czterysta dni roboczych, co daje wyobrażenie o kosztach całego przedsięwzięcia.. Podnoszono też, że nie wiadomo, jak do idei ustosunkuje się strona katolicka. Brak udziału Kościoła większościowego w pracach nad przekładem czyniłby w zasadzie nowy przekład niepotrzebnym bowiem Biblia warszawska (BW), którą posługiwała się strona niekatolicka, spełniała postulat ograniczonej ekumeniczności gdyż została przygotowana przy udziale kilku różnych kościołów z denominacji reformowanych.
Rysujące się problemy przedłożono KKTB na jego wiosennej sesji w Falenicy, która odbyła się 22 marca 1994 roku. Komitetowi Krajowemu dotychczasowe przemyślenia, sugestie i wątpliwości przedłożyli przewodniczący KKTB Witold Benedyktowicz i dyrektor TB Barbara Enholc-Narzyńska. Tego samego dnia KKTB podjął uchwałę, w której wyraził gotowość do współudziału w realizacji tego przedsięwzięcia. Termin ten stał się terminus a quo BE. Dyrektor TB Barbara Enholc-Narzyńska została przez KKTB upoważniona do nawiązania w tej sprawie kontaktu z Kościołem katolickim.
Nawiązanie współpracy z Kościołem katolickim O uchwale KKTB pisemnie powiadomiono ks. bp. Kazimierza Romaniuka ówczesnego Przewodniczącego Podkomisji Biblijnej Episkopatu Polski (później: Przewodniczący Sekcji Biblijnej przy Komisji Nauki Wiary). Następnie w gmachu Kurii Warszawsko-Praskiej przy ul. Floriańskiej 3 odbyło się spotkanie księdza biskupa z delegacją TB, podczas którego bardziej szczegółowo poinformowano gospodarza o różnych elementach przedsięwzięcia. Ponieważ planowany projekt TB trafiał w koncepcje biskupa warszawsko-praskiego od początku zgłosił on swój akces do tego ekumenicznego przedsięwzięcia. Wtedy też koordynatorem w dalszych kontaktach pomiędzy stroną katolicką a niekatolicką ks. biskup mianował ks. Jerzego Banaka, będącego od kilku lat wiceprzewodniczącym KKTB. Ksiądz biskup obiecał zabiegać o wsparcie episkopatu, by pozyskać oficjalną aprobatę Kościoła katolickiego.
thumb|Prezentacja ekumenicznego przekładu Starego Testamentu – Pięcioksięgu, 27 kwietnia 2015 roku w Sali im. Stefana Dembego Biblioteki Narodowej w Warszawie. Prezentacji dokonuje Jerzy Betlejko. 14 września 1994 roku ksiądz biskup w swoim liście do TB poinformował o pozyskaniu szerszej zgody dla inicjatywy Towarzystwa. Zarówno Podkomisja Biblijna Episkopatu jak też Redakcja Naukowa Biblii Tysiąclecia jednogłośnie z uznaniem odniosły się do inicjatywy opublikowania na 2000-lecie chrześcijaństwa ekumenicznej edycji polskiej Biblii jednocześnie zakładając wydanie zarówno ksiąg deuterokanonicznych jak też umieszczonych pod tekstem not wyjaśniających. W odpowiedzi 19 września 1994 roku, Barbara Enholc-Narzyńska w kolejnym piśmie do ks. bp. Kazimierza Romaniuka zaznaczyła, iż wierzy, że ta doniosła ekumeniczna inicjatywa zostanie poprowadzona w duchu braterstwa i wspólnoty w Jezusie Chrystusie.
Do listu dołączony został imienny skład dwóch zespołów Towarzystwa Biblijnego (do Starego i Nowego Testamentu) na początku w liczbie dwunastu osób upoważnionych do rozpoczęcia pracy. Wystosowano też zaproszenie na 18 października 1994 roku, na pierwsze spotkanie robocze tłumaczy TB. Ten dzień należy uznać za rzeczywisty, roboczy początek prac nad polskim przekładem ekumenicznym. Spotkanie odbyło się w siedzibie Polskiej Rady Ekumenicznej w Warszawie przy ul. Willowej 1.
Na spotkanie to przybyli przedstawiciele dziesięciu kościołów niekatolickich. Kościół katolicki reprezentował ks. Jerzy Banak. Zebranie było niezwykle burzliwe a cała inicjatywa mogła zostać zarzucona. Obawiano się odmowy współpracy ze strony części kościołów niekatolickich. Wysiłki dla podtrzymania planu przekładu podjęli dwaj księża biskupi: Janusz Narzyński (Kościół Ewangelicko-Augsburski) i Zdzisław Tranda (Kościół Ewangelicko-Reformowany), a później także ks. prof. Witold Benedyktowicz. Inicjatywa wspólnego przekładu została podtrzymana. Zadecydowano wówczas, że nowo powstający przekład będzie całkowicie nowym dziełem. Nie będzie to ani zmodernizowana Biblia Tysiąclecia (BT), ani też – jak dla przyśpieszenia prac z różnych stron sugerowano – uzgodnienie katolickiej BT z protestancką BWW przypadku uzgodnienia brzmienia pomiędzy BT i BW dany tekst miano by przepisywać dosłownie, w przypadku zaś różnic wybierano by wersję lepszą, bądź też zmiksowaną. W ten sposób powstało wiele przekładów ekumenicznych, które jednakże poprawniej należało by nazywać raczej edycjami ekumenicznymi..
Stanowisko Kościołów Towarzystwu Biblijnemu od samego początku zależało na tym, by inicjatywa przekładu zyskała oficjalne poparcie możliwie wielu zwierzchników kościołów chrześcijańskich w Polsce choć PRE skupiała tylko siedem związków wyznaniowych. Towarzystwo od samego początku planowało, by przekład ten nie był przedsięwzięciem grona entuzjastów ekumenicznych jak to miało miejsce w wypadku Ekumenicznego Przekładu Przyjaciół, lecz by było to dzieło wspólnej, oficjalnej współpracy Kościołów. Dlatego też zadbano o to, by uczestniczący w pracach komisji przekładowych tłumacze mieli oficjalne akredytacje Zwierzchników swoich Kościołów. Nikt nie mógł przystąpić do prac nad przekładem jeśli nie był delegatem swego biskupa lub przełożonego kościelnego.