thumb|Kościół w Dobrowie Fundacja dobrowska, zwana także Dobrowszczyzną – anonimowe lub nieudokumentowaneDokument fundacyjny nie zachował się: Labuda, s. 363. nadanie części prywatnych dóbr ziemskich w Wielkopolsce na rzecz zakonu cystersów i jego misji ewangelizacyjnej wśród pogańskich Prusów. Nazwa fundacji pochodzi od wsi Dobrów w województwie wielkopolskim, powiecie kolskim, gminie Kościelec w pobliżu ujścia Neru do Warty. Zespół dóbr obejmował obok Dobrowa także kilka innych wsi: Leszno, Rzuchów, Szadów i Kwiatków.
Fundację najczęściej wiąże się z postacią domniemanego arcybiskupa gnieźnieńskiego, błogosławionegoWedług Cyranowskiego proces beatyfikacyjny zakończony został w roku 1925 Bogumiła, identyfikowanego często w literaturze z arcybiskupem Piotrem. Zdaniem części badaczyJ. Nowicki, J. Mitkowski, L. Kozłowski. ten arcybiskup miał pochodzić z rycerskiego rodu Leszczyców, być dobroczyńcą zakonu cystersów i zasiadać na stolicy gnieźnieńskiej w latach 1187–1199, a następnie wybudować w Dobrowie erem, gdzie rzekomo zamieszkiwał przez pięć lat jako pustelnikWedług innej wersji legendy wybudował kościółek.. Inni badacze przesuwali działalność Bogumiła na XI wiek i nie wiązali go z fundacją dobrowską. W najnowszych opracowaniach przeważa opinia akceptująca jego związek z tą fundacją i przyjmująca, że zasiadał na stolicy gnieźnieńskiej w latach osiemdziesiątych XII wieku, ale jest osobą różną od arcybiskupa PiotraMaciejewski, s. 223-224; Labuda, s. 363 i nast..
Rys historyczny Wiek XI i XII to okres panowania na ziemiach polskich dynastii Piastów. Był to okres rodzenia się i umacniania zarówno państwowości, jak i chrześcijaństwa. Temu drugiemu miało służyć sprowadzanie do Polski coraz liczniejszych zakonników z zachodu Europy. Bez nich – zarówno w rozumieniu władz świeckich, jak i kościelnych – proces cywilizowania i chrystianizacji ziem polskich z pewnością przebiegałby znacznie wolniej. Mnisi przynosili bowiem z sobą szeroko pojętą wiedzę w zakresie piśmiennictwa, budownictwa, uprawy roli, wielorakich rzemiosł, a przede wszystkim zarządzania. Ich działalność legła u podstaw struktury państw piastowskich okresu rozbicia dzielnicowego.
Od połowy XII wieku powstawały na ziemiach polskich (szczególnie w Wielkopolsce, na Pomorzu i zachodniej Małopolsce oraz na Śląsku) liczne klasztory cystersów: Łekno (1153), Lubiąż (1163), Kołbacz (1173), Ląd (1173), Sulejów (1176), Wąchock (1179), Koprzywnica (1185), Oliwa (1186), Mogiła (1222) Henryków (1227), i inne, a nieco później nieliczne konwenty cysterek (Trzebnica (1203), Ołobok (1211) i Owińska (1250)). Skład konwentów był w ogromnej większości cudzoziemski. Cystersi małopolscy wywodzili się z Morimond w Burgundii (obecnie w Szampanii) i do późnego średniowiecza przeważali tu Francuzi i Włosi. W konwentach w pozostałych dzielnicach najwięcej było Niemców – do wielkopolskiego Łekna, Lądu, czy Obry (1240) (filie podkolońskiego opactwa cystersów w Altenbergu) przyjmowani byli wyłącznie mieszczanie kolońscy – co dawało niejednokrotnie późniejszym badaczom powód do wyolbrzymiania udziału klasztorów cysterskich w germanizacji polskiego pogranicza nadodrzańskiegoZ. Wielgosz, Wielka własność cysterska w osadnictwie pogranicza Śląska i Wielkopolski, Poznań 1964, s. 169..
Klasztory stanowiły element feudalizacji życia politycznego na ziemiach polskich, przy czym znaczenie konwentów rosło w oparciu o coraz większe nadania ziemskie. Opactwa i eremy benedyktyńskie, istniejące tu w XI wieku, w następnym stuleciu zaczęły ustępować zakonom, które (jak cystersi) łączyły pracę duszpasterską z działalnością gospodarczą i potrafiły wykorzystać nadania dla budowy coraz większych założeń ziemskich, a tym samym rozbudowy infrastruktury kościelnej służącej – w konsekwencji – tak Kościołowi jak i świeckim instytucjom państwowymT. Wojciechowski, Szkice historyczne, s. 168.
Wraz z umocnieniem się chrześcijaństwa na ziemiach polskich pojawił się problem ewangelizacji ludów pogańskich zamieszkujących ziemie na wschód i północny wschód od Polski, a mianowicie Litwinów, Jaćwingów i Prusów. Z jednej strony chodziło o ekspansję terytorialną i obronę własnych ziem, będących celem łupieżczych wypraw sąsiadów, co leżało w gestii lokalnych władców (jak np. książąt mazowieckich)Samsonowicz, Konrad..., s. 180., z drugiej zaś o szerzenie chrystianizmu, co leżało w gestii biskupów przygranicznych diecezji. W związku z tym jednak, że biskupi diecezjalni nie posiadali instrumentów (w postaci odpowiednio przygotowanych misjonarzy), obowiązek ewangelizacji „pogan” zrzucono na klasztory, biskupów i kaznodziejów wędrownych (między innymi Wojciecha z Pragi, Idziego z Tuskulum i Bernarda Hiszpana) zajmujących się szerzeniem wiary wśród innowiercówSamsonowicz, Historia..., s. 37..
Dzieje fundacji Nie zachowały się żadne dokumenty bezpośrednio związane z pierwotnym nadaniem, stąd wiedzę o nim czerpiemy ze wzmianek w późniejszych dokumentach. W wystawionym 29 czerwca 1232 roku przez księcia Władysława Odonica przywilejuTekst dokumentu w: Kodeks dyplomatyczny wielkopolski. Tom I. (dokument nr 136). na rzecz opata sulejowskiego Bogufała (Boguchwała), znajduje się zeznanie biskupa pruskiego Chrystiana potwierdzającego, że kościół w Dobrowie wraz z całym uposażeniem (należały do niego Leszno, Rzuchów, Szadów i Kwiatków ze świątnikami, rybitwami, a ponadto dziesięciny z tych i dalszych czternastu wsi), dla rozporządzenia wedle woli kapituły generalnej zakonu cystersów, zapisał arcybiskup Bogumił.
thumb|Dokument Władysława Odonica dla cystersów z Sulejowa z roku 1232 W omawianym dokumencie biskup Chrystian, w obecności księcia Władysława, arcybiskupa Pełki i dziewięciu świadków, przekazał ww. fundację w ręce opata cystersów z Sulejowa, w dalszym ciągu z zastrzeżeniem nadrzędności kapituły generalnej, z mocą prawną po własnej śmierci. Książę Władysław usankcjonował nadanie, wymieniając m.in. prawo rybołówstwa i bobrownictwa na Warcie i Nerze oraz zwolnienie od rozmaitych ciężarów na rzecz państwa, czym potwierdził nadania dla Dobrowa swych przodków – Mieszka Starego, Władysława Laskonogiego i Odona poznańskiego.
Uzupełnieniem tego dokumentu jest przywilej księcia Kazimierza I kujawskiego z 25 maja 1252 rokuTekst dokumentu w: Kodeks dyplomatyczny wielkopolski. Tom I (dokument nr 304). Powstał on z okazji przejścia Sulejowa pod panowanie tegoż księcia i potwierdzał nadanie na rzecz opactwa. Celem fundacji było prowadzenie misji wśród Prusów. Jej wykonanie leżało w gestii biskupa, ale w oparciu o wpływy z fundacji, co mieli zapewniać cystersi.
Fundacją dobrowską mnisi z Sulejowa zawiadywali do roku 1285, kiedy to przejęli ją cystersi z Byszewa, przeniesieni ze Szpetala nękanego najazdami Prusów. W ich rękach zespół dóbr pozostawał tylko trzy lata. Już w roku 1288, za namową księcia Przemysła inowrocławskiego, nastąpiła wymiana całości fundacji na dziesięciny z szesnastu wsi w kasztelanii nakielskiej. Nie jest jasne, jaka była przyczyna wymiany, która musiała przynieść klasztorowi znaczne straty. Przypuszczalnie cystersi byszewscy obawiali się sporu z potężnym opactwem sulejowskimJ. Nowacki, Opactwo św. Gotarda w Szpetalu pod Włocławkiem zakonu cysterskiego, Gniezno 1934, s. 49. (odchodząc ze Szpetala zrezygnowali z pełnienia funkcji misyjnej w Prusach, a tym samym tracili formalnie prawo do korzystania z fundacji). Zamiana taka miała zatrzeć wszelkie powiązania klasztoru z DobrowszczyznąJ. Nowacki, s. 50..
Teraz fundacja – nie będąc już w rzeczy samej fundacją – znalazła się w posiadaniu arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba Świnki. Jednak i on nie cieszył się długo nabytkiem, a obawy cystersów z Byszewa sprawdziły się całkowicie. Oto rycerz Sławęta z Janiszewa, mieniący się być potomkiem najbliższych krewnych arcybiskupa-fundatora i patronem kościoła w Dobrowie, powołując się na prawo bliższości zgłosił swe pretensje do posiadłości. Sądzić wypada, że przemożny ród Leszczyców – do którego Sławęta najprawdopodobniej należał – cały czas sprawował z dala nadzór nad wypełnianiem warunków fundacyjnych ustalonych przez Bogumiła. Że pretensje Sławęty nie były bezpodstawne świadczy fakt, że abp Świnka zrzekł się częściowo Dobrowa (aż do rzeki Warty) i Szadowa oraz dziesięcin z pięciu wsi. W zamian Sławęta zobowiązywał się nie niepokoić więcej arcybiskupa i zrzekał się pretensji do reszty własności. Układ ten zatwierdził wiosną roku 1299 książę kujawski WładysławT. Wojciechowski: Szkice historyczne..., s. 99.
Wątpliwości i próby wyjaśnienia zagadki thumb|Bł. Bogumił, kapliczka w Koźminie Wątpliwości dotyczą przede wszystkim osoby fundatora, tj. arcybiskupa Bogumiła, a przez długi czas za kontrowersyjną uchodziła także autentyczność znanego jedynie z XIV-wiecznej kopii dokumentu z 1232.
Jeśli chodzi o arcybiskupa Bogumiła, to według tradycji miał zostać arcybiskupem gnieźnieńskim ok. 1167, ale po kilku latach zrezygnował i zmarł jako pustelnik w 1182Korytkowski, s. 262-277. Chronologia ta nie jest jednak poparta przez żadne źródła współczesne. Tymczasem Rocznik świętokrzyski dawny podaje: „1092 – Bogumylus archiepiscopus obiit” („1092 – Zmarł arcybiskup Bogumił”), co zdawało się wskazywać, że Bogumił żył w wieku XI a nie XII. Rękopis z XII wieku nie pozwala wątpić w autentyczność zapisu, ale też brak jakiegokolwiek jego potwierdzenia. Natomiast wywód Długosza, podającego wprawdzie dokładną datę śmierci (19 sierpnia 1092 roku), ale zmieniającego imię arcybiskupa na Petrus, zdaniem starszych badaczy nie może posiadać wagi dokumentuT. Wojciechowski, Szkice historyczne XI wieku, Kraków 1952, s. 97.; obecnie przypuszcza sięGruszka, Zeszyt 1972, że imię Piotr mogło być chrześcijańskim imieniem Bogumiła przechowanym do czasów Długosza przez obecnie nieznane źródło, jednak taki hierarcha kościelny mógł żyć zarówno pod koniec XI wieku, jak i pod koniec następnego stuleciaGrzesik, s. 512.. Jeżeli jednak abp Bogumił wspomniany w dokumencie z 1232 żył i działał w XI wieku, nie mógł być fundatorem Dobrowszyzny. Wynika to w sposób oczywisty z faktu, że pierwsi cystersi przybyli do Polski w latach 1140-1150. Część badaczyGruszka, Nowicki. twierdzi, że prawo bliższości w sprawie Sławęty z Janiszewa (co zostało uznane zarówno przez arcybiskupa Jakuba Świnkę, jak i księcia Władysława Łokietka) zdaje się świadczyć za Bogumiłem, XII-wiecznym fundatorem. Wskazują także na dokument z roku 1299 dowodzący, że Dobrowo było dziedziczną własnością Bogumiła Leszczyca, nie zaś archidiecezji.
Tadeusz Wojciechowski, podtrzymujący wersję Bogumiła XI-wiecznego przypuszczał, że część narracyjna dokumentu Odonica z roku 1232 zawiera – obok danych wiarygodnych i sprawdzalnych – wiadomości zmyślone, albo raczej bezwiednie nieprawdziwe. Zakładając, że Bogumił żył w XI wieku, przeprowadza Wojciechowski rozbiór zawartych w dokumencie Odonica faktów historycznych, a to: że Bogumił był arcybiskupem, że na dwanaście lat przed śmiercią ustąpił z urzędu skutkiem prześladowań, że po ustąpieniu był pustelnikiem w eremie kamedulskim. Odnośnie do punktu pierwszego polemizujący z Wojciechowskim autorzy wyjaśniają: arcybiskupstwo zostało potwierdzone przez datę zgonu (1092); odnośnie do punktu drugiego: da się wykazać, że w latach 1080-1090, a więc w ostatniej dekadzie życia XI-wiecznego Bogumiła, na katedrze gnieźnieńskiej zasiadał inny arcypasterz imieniem Henryk, podczas gdy w wieku XII nie ma śladu równoległego życia rezygnata i funkcjonariuszaWszystko wskazuje na to, że T. Wojciechowski nie dysponował pełnymi źródłami.Korytkowski, s. 260.; i wreszcie odnośnie do punktu trzeciego: o rzekomych „kamedułach”, a w rzeczywistości eremitach wiadomo, że istnieli w Polsce w XI wieku (posiadali nawet swój klasztor w Kazimierzu odległym o 10 kilometrów od Dobrowa), natomiast w wieku XII nie było ich już na terenie Polski. Z czego wynika, że Bogumił nie mógł być eremitą w latach dziewięćdziesiątych XII wieku.