Europa, Europa (niem. Hitlerjunge Salomon) – film wojenny z 1990 roku w reżyserii Agnieszki Holland, produkcji Artura Braunera i Margaret Menégoz. Koprodukcja polsko-francusko-niemiecka oparta jest na autentycznej autobiografii Solomona Perela, wydanej w 1989 roku. Fabuła przedstawia losy młodego Żyda, który podczas II wojny światowej ukrywa swoją tożsamość, podając się za Niemca. Akcja rozpoczyna się od ucieczki bohatera z Niemiec po nocy kryształowej i obejmuje jego pobyt w radzieckim sierocińcu oraz późniejsze wcielenie do Hitlerjugend, gdzie musi ukrywać swoje pochodzenie. Produkcja porusza kwestie tożsamości, przetrwania w warunkach ekstremalnych oraz moralnych dylematów związanych z ukrywaniem prawdy o sobie w systemie totalitarnym.
W rolę Solomona wcielił się Marco Hofschneider, partnerowała mu Julie Delpy. Muzykę do filmu skomponował Zbigniew Preisner, a zdjęcia wykonał Jacek Petrycki. Film zdobył uznanie krytyków i liczne wyróżnienia, w tym Złoty Glob za najlepszy film nieanglojęzyczny oraz nominację do Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany. Film wywołał również ożywioną dyskusję, szczególnie w Niemczech, dotyczącą sposobu przedstawienia narodowego socjalizmu i Zagłady Żydów.
Fabuła mały|Francuska aktorka Julie Delpy (1991), odtwórczyni roli Leni Bohaterem filmu jest Solomon Perel, mieszkający w Niemczech wraz z żydowską rodziną, która uciekła niegdyś z Rosji Sowieckiej po wybuchu rewolucji październikowej. W 1938 roku, w przededniu jego bar micwy dochodzi do nocy kryształowej. Zabita zostaje jego siostra. Rodzina postanawia wtedy uciec do Polski, ale we wrześniu 1939 roku Niemcy dokonują inwazji na ten kraj. Rodzice wysyłają więc chłopaka dalej na wschód, a sami stają się więźniami łódzkiego getta. Solomon trafia do sierocińca w Grodnie w Białoruskiej SRR, podporządkowuje się propagandzie komunistycznych władz i składa samokrytykę ze względu na „burżuazyjne pochodzenie”.
22 czerwca 1941 roku Niemcy atakują ZSRR i likwidują sierociniec. Wszyscy podopieczni zostają jeńcami, ale Solomon, który mówi doskonale po niemiecku, podaje się z powodzeniem za Volksdeutscha i młodego więźnia sowieckich komunistów, który deklaruje powrót do Niemiec w ramach akcji Heim ins Reich. Dzięki umiejętnościom tłumacza (mówi po polsku i rosyjsku) zostaje włączony do pułku, który go znalazł. Następnie, przybierając nazwisko Joseph Peters, zostaje wysłany do Berlina, gdzie dołącza do elity Hitlerjugend. Ukrywa się w tej roli do końca wojny. W międzyczasie zakochuje się w zafascynowanej Hitlerem dziewczynie Leni, która należy do sekcji Bund Deutscher Mädel. Leni jednak dostrzega jako pierwsza niearyjskie pochodzenie Solomona, który próbował sobie wszyć brakujący napletek (jako że za młodu został obrzezany). Gdy kolejni niemieccy nazistowscy znajomi Solomona nabierają podejrzeń, ten zostaje zaprowadzony na komisariat. Szczęśliwie dla Solomona komisariat zostaje zbombardowany przez lotnictwo sowieckie. Gdy do Niemiec wkracza Armia Czerwona, Solomon zostaje wzięty w niewolę przez Sowietów, którzy nie rozpoznają w nim Żyda. Przed rozstrzelaniem ratuje go ocalały brat Izaak, który go w porę rozpoznaje. Wkrótce potem Solomon wyjeżdża do Palestyny.
Obsada Aktor Rola Marco Hofschneider młody Solomon Perel Julie Delpy Leni René Hofschneider Isaak Piotr Kozłowski David żołnierz Robert Kellerman Gerd Halina Łabonarska matka Leni ojciec Solomona matka Solomona Bertha Basia Inna Ulmayer Andrzej Mastalerz Zenek Anna Seniuk działaczka hitlerowska Ryszard Pietruski Adolf Hitler we śnie Alosza Awdiejew major radziecki Artur Barciś żołnierz radziecki Tadeusz Wojtych dentysta Kama Kowalewska Kati Zbigniew Bielski wychowawca w szkole Komsomołu Jarosław Gruda żołnierz sowiecki w komsomolskiej szkole Bohdan Ejmont żołnierz sowiecki Aleksander Bednarz Niemiec w tramwaju przejeżdżającym przez łódzkie getto Włodzimierz Press syn Stalina Solomon Perel On sam Stanisław Zatłoka Józef Stalin we śnie
Produkcja Prace przygotowawcze mały|Artur Brauner, producent filmu (1971) Reżyserką Europy, Europy była Agnieszka Holland, przebywająca na emigracji po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego w 1981 roku. Film powstał w koprodukcji polsko-niemiecko-francuskiej; pieczę nad jego produkcją sprawowali Niemiec żydowskiego pochodzenia Artur Brauner i Francuzka .
Współscenarzystą filmu był Paul Hengge, z którym Holland współpracowała jeszcze przy Gorzkich żniwach, lecz z tej współpracy nie była zadowolona. Niechętnie przyjęła więc projekt zaproponowany jej przez Braunera, który był producentem Gorzkich żniw. Holland udało się jednak przekonać do dofinansowania projektu Ménégoz (koproducentkę Dantona Andrzeja Wajdy), dzięki czemu Europa, Europa stała się pierwszą koprodukcją w dorobku polskiej reżyserki. W tym czasie Polska wkraczała w okres transformacji ustrojowej, co umożliwiło dofinansowanie projektu przez Polskę; Holland zyskała również większą swobodę twórczą nad projektem w porównaniu z Gorzkimi żniwami.
Producentem wykonawczym filmu został Lew Rywin, ówczesny dyrektor Centralnej Wytwórni Programów i Filmów Telewizyjnych „Poltel” przy Radiokomitecie. To z jego inicjatywy zdecydowano, że zdjęcia do filmu powstaną w Polsce.
Obsada Początkowo Holland w roli Solomona zamierzała obsadzić aktora René Hofschneidera, poznanego na warsztatach prowadzonych w Berlinie. Okazało się jednak, że René Hofschneider był już zbyt dojrzały, by przekonująco zagrać nastolatka. Polecił natomiast swojego brata Marka Hofschneidera, który uczęszczał wówczas do liceum. Julie Delpy, która zagrała Leni, została wcześniej dostrzeżona przez Holland po roli w filmie Jean-Luca Godarda Detektyw.
Zdjęcia mały|Agnieszka Holland, reżyserka filmu (2014) Zdjęcia do Europy, Europy zrealizował polski operator Jacek Petrycki, znany wcześniej ze współpracy z Krzysztofem Kieślowskim. Petrycki musiał się odzwyczaić od swojego naturalistycznego stylu kręcenia filmów rodem z kina moralnego niepokoju; Holland nakłoniła operatora do wykorzystania przyjętych poza Polską metod kręcenia, np. długich jazd kamery i ujęć z zastosowaniem kranu kamerowego.
Muzykę skomponował natomiast Zbigniew Preisner, który zdobywał wówczas międzynarodową sławę również jako kompozytor Dekalogu Kieślowskiego. Scenografię zaprojektował Allan Starski, wcześniej współpracujący z Wajdą przy innym emigracyjnym filmie Miłość w Niemczech. Do ekipy filmowej Holland dołączyła także drugich reżyserów: swego byłego męża Laco Adamika oraz Marcina Latałłę. Kierownictwo produkcji przejęła doświadczona Barbara Pec-Ślesicka, niegdyś członkini Zespołu Filmowego „X”.
Zdjęcia plenerowe kręcono w następujących lokacjach: Łódź (ul. Przybyszewskiego, cmentarz żydowski, Plac Kościelny, ul. Łagiewnicka), Warszawa (basen Pałacu Młodzieży w Pałacu Kultury i Nauki, cmentarz żydowski na Bródnie), Mińsk Mazowiecki (ul. Mireckiego), Katowice (tereny byłej Huty „Silesia”), Ossów. W międzyczasie Hengge zażądał wycofania z czołówki filmu swojego nazwiska; przyczyną były wymuszone zmiany w scenariuszu (chodziło o zmianę losów siostry Solomona, która w rzeczywistości nie zginęła w 1938 roku, lecz dużo później podczas próby udzielenia pomocy przyjacielowi z obozu koncentracyjnego).
Rozpowszechnianie Światowa premiera Europy, Europy odbyła się 14 listopada 1990 roku we Francji. W Niemczech film miał premierę 31 października 1991 roku, w Polsce zaś – 7 lutego 1992 roku. Jeszcze w 1990 roku film zaczął być dystrybuowany na kasetach VHS; dystrybutorami były francuska spółka Les Films du Losange oraz niemiecki CCC-Filmkunst. W 2003 roku rozpoczęto dystrybucję filmu na płytach DVD, nakładem amerykańskiego wydawnictwa Metro-Goldwyn-Mayer. W 2019 roku zremasterowana edycja Europy, Europy, przeskalowana do rozdzielczości 2K, ukazała się na płytach Blu-ray nakładem wydawnictwa .
Odbiór Box office Według portalu Box Office Mojo Europa, Europa osiągnęła przychody w wysokości około 5,5 miliona dolarów z dystrybucji w Stanach Zjednoczonych. Z danych serwisu JP Box-Office wynika, że we Francji film przyciągnął do kin około 203 tysiące widzów.
Odbiór w Niemczech Choć początkowo Europa, Europa miała być kandydatem Republiki Federalnej Niemiec do Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego, nie została nominowana przez niemiecką komisję, która uznała film za produkcję przeważająco francuską, na dodatek ze zdjęciami zrealizowanymi w Polsce. Komisja nie zgłosiła do nominacji w 1991 roku żadnego filmu produkcji niemieckiej. Decyzja komisji wywołała protesty w Niemczech; film Holland ostatecznie został nominowany do Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany. Szczególnie kontrowersyjny okazał się niemiecki tytuł filmu, jawnie przywołujący motyw przynależności żydowskiego młodzieńca do hitlerowskiej organizacji młodzieżowej. Zdaniem amerykańskiej tłumaczki Susan Bernofsky i amerykańskiej badaczki Susan E. Linville do decyzji niemieckiej komisji mogła się przyczynić niechęć Niemców do ponownego stawiania siebie w roli sprawców, a także presja ze strony środowisk prawicowych.
W gazecie „Süddeutsche Zeitung” kwestionowano sens niuansowania przekazu o istocie nazizmu: „Jeśli wierzyć produkcji Agnieszki Holland, to naziści byli bandą świrów. Wiemy, w jaki sposób ci nieludzcy ludzie wierzyli, że potrafią rozpoznać Żyda; i właśnie w taki sposób reżyserka wierzy, że potrafi rozpoznać faszystę”. Często powtarzanym zarzutem wobec filmu było odejście od autobiografii Solomona Perela na rzecz hollywoodzkiego „kiczu”, niewiarygodnych zwrotów akcji oraz erotyzacji protagonisty; recenzent „Die Welt” dezawuował film jako przejaw „podglądactwa” i „obsesyjnego gdybania wokół seksu”.
Odbiór w Polsce Zdaniem Małgorzaty Pakier recenzje Europy, Europy w Polsce były przeważnie pozytywne. Film przeważnie odczytywano jako „opowieść filozoficzną” utrzymaną w tonacji komediowej; czasopismo „Obserwator” obwołało Europę, Europę „komedią o Holokauście”. Recenzenci niespecjalnie przyjęli surrealistyczne sceny marzeń, które uznawali za niepotrzebne, ale przeważało uznanie dla filmu Holland.
Agnieszka Czachowska w recenzji dla czasopisma „Film” chwaliła Holland za umiejętność opowiadania fabuły „barwnie i zajmująco”, podkreślając również, że reżyserka potrafi „wpleść elementy komizmu w obraz najbardziej tragicznych doświadczeń tak, by nie zabrzmiały jak zgrzyt”. Tomasz Jopkiewicz, przyznając na łamach tego samego pisma w 1994 roku filmowi ocenę 5 („znakomity”) w skali szkolnej, wspominał o wielkim sukcesie produkcji w Stanach Zjednoczonych, w czym upatrywał nadzieję na zmianę amerykańskiego podejścia do II wojny światowej: „Może Amerykanie, przyzwyczajeni do melodramatycznych widowisk w stylu Wichrów wojny, dzięki Europie, Europie zrozumieli, że to co zdarzyło się na starym kontynencie było bardziej przerażające niż się im wydawało, i znacznie bardziej skomplikowane”.
Europę, Europę otwarcie krytykowały środowiska prawicowe. „Tygodnik Solidarność” zarzucał Holland, że zachowanie bohatera filmu jest amoralne i zamiast dać się uwieść obu europejskim totalitaryzmom, Perel powinien uciec się do biernej strategii ukrywania się przed prześladowaniem. „Najwyższy Czas!” krytykował film za utożsamienie Polaków – lub szerzej: katolików – z antysemityzmem oraz za pominięcie faktu pomocy, jaką wielu Polaków udzielało Żydom.
W retrospektywnym omówieniu filmu na portalu Culture.pl Natalia Sajewicz zwracała uwagę, iż Europa, Europa umiejętnie łączy rozmach z psychologicznym portretem głównego bohatera:
mnóstwo tu spektakularnych, efektownych scen, a akcja jest wartka. Jednak przeciwwagą dla nich pozostaje konsekwentnie antyheroiczny portret Perela. Holland rozbraja nawet scenę, która ma duży potencjał patosu – Perel na żydowskim cmentarzu kłóci się z zapaloną nazistką, w której się kocha, o Żydów. W chwili uniesienia policzkuje dziewczynę. Zamiast bohaterstwa dostajemy więc reprodukcję przemocy, cios zgodny z hierarchią sił, młodego mężczyznę uderzającego kobietę.
Odbiór w krajach anglosaskich