Głodne kamienie – zbiór opowiadań indyjskiego pisarza z Bengalu, noblisty Rabindranatha Tagore. Opowiadania zostały napisane w różnych momentach jego życia, w latach 1895–1930. Polskie wydanie (Czytelnik) z 1961 roku jest tłumaczeniem z angielskiego (na który opowiadania zostały przetłumaczone z bengalskiego przez Charlesa Freera Andrewsa). Opowiadania tłumaczyli Jerzy Bandrowski, Franciszek Mirandola. Wydanie to opatrzono posłowiem Zdzisława Najdera – stron 349 (format A-3).
Większość opowiadań została napisana w formie monologu. Z poczuciem humoru i dużą życzliwością do ludzi przedstawiają one opisy historii ciekawych postaci pokazując jednocześnie indyjską obyczajowość np. przedstawiony w Starszej siostrze Baifoto – znak braterstwa udzielany przez siostrę bratu w miesiącu kathik (od połowy października do połowy listopada). Siostra znaczy czoło brata pastą sandałową wymawiając słowa Kładę tamę przed bramą Yamy, tzn. Życzę ci długiego życia. To okazja do wzajemnych wizyt obdarowywania się. thumb|225px|Rabindranath Tagore, fotografia Sukumara Raya z roku 1905 lub 1906, gdy pisał niektóre z tych opowiadań thumb|225px|Obraz Daniell Bengalska wioska
Opis opowiadań Noc ziszczenia Surabhala i narrator opowiadania od dziecka byli postrzegani jako para, ale gdy on dorósł nie wystarczały mu ambicje ojca. Nie chciał poślubiwszy Surambalę dostać na miejscu jako poborca czynszu. Marzył o studiach w Kalkucie. Tam zaangażowawszy się jako student w politykę, zapomniał o Surambali. Nie zauważył, gdy wydano ją za mąż za prawnika Ram Lovana. Nagła śmierć ojca zmieniła jego plany. Aby utrzymać matkę i rodzeństwo, musiał przerwać studia. Nieukończone wykształcenie pozwoliło mu tylko na posadę nauczyciela w małym miasteczku Noukhali. Przyjął ją z pełen nadziei na przyszłość, gotów kształtować umysły uczniów, wychowywać młodych w duchu ideałów. Ale zapał nauczycielski wkrótce ostygł. Zamieszkał w szkole żyjąc z dnia na dzień, coraz bardziej znużony sobą i codziennością. Wkrótce odkrył, że jego sąsiadem jest Ram Lovan z żoną Surambalą. Jego Surambalą. Odwiedziwszy go usłyszał szelest je kroków, dźwięk bransoletek. Poczuł w sercu żal, że nie poślubił ukochanej z dzieciństwa. Zapomniał o niej pragnąc zmieniać świat. Teraz jako zmęczony życiem, samotny nauczyciel w prowincjonalnej szkole, czuł, że rozminął się z kimś do kogo należał, kto należał do niego. Dręczyło go poczucie niespełnienia. Pewnego dnia Ram Lovan wyjechał. W tym czasie huragan przeszedł przez okolicę. Miasteczku groziła powódź. Bojąc się o swoją ukochaną, wybiegł z domu. Zobaczył ja na wzniesieniu, gdzie woda jeszcze nie podchodziła. Podbiegł. Stanął obok niej. I tak w ciemności nocy, w huku wzbierającej wokół nich wody, milcząc przestali całą noc. Noc ziszczenia jego życia...
Zwycięstwo („The Victory”) Shekhar, pieśniarz króla Narajana od lat śpiewa tak naprawdę dla ukrytej za zasłona królewny Adżity. Czasem tylko mignie mu cień jej sylwetki, czasem usłyszy brzęk jej bransolet, ale w głębi duszy Shekhar wie, że jego śpiew dociera do królewny. To mu wystarcza.
Pewnego razu w ich królestwie pojawia się sławny śpiewak Pundarik. Wyzywa on Shekhara na turniej śpiewaczy. Zasłuchany dwór to podziwia sławę wychwalająca chwałę króla, to Shekhara głoszącego stare legendy o przodkach rodu. Pundarik uwodzi tłum ogromem swojej wiedzy, zgodnie z którą głosi moc Słowa, które od początku było wszystkim, bo sam Bóg jest Słowem. Shekhar odpowiada na to śpiewając o fletni miłości, która zmąciła ciszę. Pundarik zaczyna więc głosić popisując się wiedzą ksiąg świętych kim jest kochanek Kriszna, a kim jego kochanka Radha. Tłum wiwatuje po każdym występie teraz oczekując, czym Shekhar przebije sławnego Pundarika, ale ten milczy pokonany. Uznał nicość i naiwność swej poezji, w której dotychczas wyśpiewywał miłość ukrytej za kotarą królewnie. Uznając zwycięstwo Pundarika król zawiesza na jego szyi sznur pereł.
Nocą, sam w swoim pokoju Shekhar paląc swoje rękopisy słyszy nagle brzęk bransolet królewny Adżity…
Maszi Dżatin umiera. Przy jego łóżku czuwa jego siostra Maszi. Umierający wciąż dopytuje się o swoją młodziutką lekkomyślną żonę Mani. Siostra podtrzymuje w nim złudzenie, że odchodzi otoczony troska ukochanej żony. Gotowane przez siebie potrawy zachwala jako potrawy przygotowane dla niego troskliwie przez żonę. Grzeje jego stygnące ciało szalem rzekomo zrobionym przez żonę. Tymczasem Mani nudzi się w obecności chorego. Nigdy nie wiedziała o czym nim rozmawiać. Wciąż chciała go unikać. Teraz też odjeżdża od umierającego męża do swojej rodziny, aby móc uczestniczyć w uroczystości annaprasam – święcie odstawienia dziecka od piersi matki. Maszi ukrywa jej nieobecność przed stęsknionym za nią Dżatinem...
Szkielet Spędzając noc w pokoju dzieciństwa narrator wspomina czas, gdy na jego ścianie wisiał szkielet. Jako chłopiec bohater uczył się na nim zapomnianej dziś anatomii. Myśląc o tym podczas bezsennej nocy czuje nagle w pokoju czyjąś obecność. Zjawa okazuje się właścicielką zagubionego szkieletu. Opowiada mu swoją historię. Od 30 lat błąka się nad brzegiem rzeki w pobliżu miejsc palenia zwłok. Poprzednia jej historia zakończyła się w 26 roku życia pięknej kobiety, wdowy. Rozpieszczona jako dziecko nie umiała się odnaleźć w małżeńskim życiu z obcym człowiekiem. Z ulgą przyjęła jego rychłą śmierć. Wróciła do domu karmić się w samotności marzeniami o hołdach mężczyzn. Jednak jedynym spotykanym przez nią mężczyzną jest lekarz domowy, przyjaciel brata. Jej choroba doprowadza do ich spotkania. Oboje robią na sobie duże wrażenie. Mimo to pewnego dnia piękna zakochana wdowa dowiaduje się, że lekarz wkrótce żeni się z bogatą kobietą...
Stróż dziedzictwa Dżagannath pod pozorem hołdowania cnocie wyrzeczenia ascetyzmu żałował pieniędzy na wszystko. Gdy pożałował ich na leki dla żony swego syna, ten rozżalony po śmierci żony, opuścił ojca. Rozgniewany ojciec poprzysiągł mu przed rozstaniem, że nie odziedziczy ani rupii po ojcu, a syn zaklinał się, że za nic nie weźmie niczego od ojca.
Opuszczony ojciec żałował tylko, że syn zabrał ze sobą jego czteroletniego wnuka Gokula Chandrę. Wkrótce jednak pustka domu wygoniła go w pola. Całymi dniami włóczył się po okolicy przezywany przez dzieci wampirem. Stęskniony za wnukiem zwrócił uwagę na przewodzącemu łobuziakom zuchwałego przybłędę Nitaja Pala. Stary zaopiekował się chłopcem, a ten przyjmował jego troskę jako coś, co mu się należy, żądał, wykłócał się z nim, groził odejściem. Dżannath chcąc go zatrzymać przy sobie obiecywał mu, że odziedziczy po nim całe jego bogactwo. Niedługo potem w okolicy rozniosła się wieść o tym, że ojciec chłopca, niejaki Damodar Pal poszukuje swojego syna. Zbuntowany przeciwko pomysłowi wysyłania do szkoły chłopiec za nic nie chciał wrócić do ojca. Stary obiecał, że go dobrze ukryje. Nocą zaprowadził go na obrzeże wsi do starej opuszczonej świątyni. Wprowadzony tajemnym wejściem chłopiec zdumiał się widokiem bogactw zebranych tu przez Dżannatha. Chwilę później starzec zamknął za sobą drzwi. I chłopiec został sam w ciemności…
Był sobie król („Once There Was a King”) W czas monsunowych deszczów 7-letni chłopiec modli się, aby deszcz uniemożliwił przyjście nauczyciela. Zamiast lekcji pragnie wysłuchać od babci bajkę. I babcia zaczyna swą opowieść od słów: „Był sobie król...”
Był sobie król, którego największym pragnieniem było posiadanie syna. Ale Bóg obdarzył go tylko córką. Niepogodzony ze swym losem odszedł do lasu, aby tam w spokoju i poście wymodlić od Boga potomka. Minęło 12 lat daremnych modłów. Opuszczona zona zaczęła się niepokoić o los zapomnianej przez ojca córki. Królewna wyrosła na piękną dziewczynę i potrzebowała ojca, który znajdzie dla niej odpowiedniego męża. Jej matka uprosiła króla, by choć na jeden wieczór powrócił z lasu do domu. Tego wieczora król nie rozpoznał w pięknej dziewczynie swej córki. Poczucie winy, że być może zapomniał o niej błagając o syna, zamienił w gniew. Poprzysiągł, że poślubi ją pierwszemu mężczyźnie, którego ujrzy na progu domu. Mężczyzną tym okazał się 7-letni chłopiec. Wyprawiono huczne wesele i królewna zamieszkawszy z mężem-dzieckiem w odległym pałacu poświęciła czas jego wychowaniu. Chłopiec nie rozumiał tej sytuacji. Wypytywany w szkole przez kolegów, kim jest piękna dama, z którą mieszka, nie wiedział, co odpowiedzieć. Królewna odkładała odpowiedź na to pytanie w czasie. Minęły lata. Pewnego dnia chłopiec usłyszał, że dziś w nocy dowie się, kim jest dla niego piękna pani. Wieczorem nasmarowawszy ciało olejkiem różanym, wplótłszy we włosy kwiaty królewna weszła do komnaty chłopca...
Powrót („The Home-Coming”) Matka 14-letniego Fatika Czakrawarti nie radzi sobie z nastolatkiem. Brakuje mu silnej ręki ojca. Umęczona jego figlami wdowa boi się, aby nie skrzywdził wciąż skarżącego się na niego młodszego brata. Toteż, gdy jej starszy brat oferuje pomoc, chcąc zabrać chłopca na wychowanie do siebie do Kalkuty, zgadza się skwapliwie. Żądny przygód, ciekawy świata chłopiec też przyjmuje propozycję wuja z radością. W mieście jednak spotyka się z niechęcią wystarczająco zmęczonej wychowywaniem trójki swoich synów ciotki. Z dnia na dzień Fartik z pozycji herszta wiejskich łobuziaków, wolnego ptaka staje się domowym popychadłem, pośmiewiskiem kuzynów. Niepowodzenia szkolne pogłębiają jego problemy. Samotny, uwięziony w murach miasta tęskni za przestrzeniami bengalskiej wsi, za matką. Zaczyna dopytywać wuja, kiedy wróci do domu. W słowie „wakacje” zaczyna się zamykać całe jego wytęsknienie, wszystkie jego marzenia…
Jego królewska mość – dziecko („My Lord, the Baby”) Rajczaran od 12 roku życia jest wiernym sługa troszczącym się o synka pana, Anukula. Gdy ten dorasta, żeni się Rajczaran zostaje niańką jego synka. Chłopiec jest największą miłością jego życia. Rajczaran nie potrafi mu niczego odmówić. Z tego też powodu naraża się na niebezpieczeństwo próbując dla dziecka podczas powodzi zdobyć niedostępny kwiat. Gdy wraca z nim do powozu, na którym siedział chłopiec, dziecka nie ma. W swej lekkomyślności zbliżył się do rzeki, dał się porwać wzburzonej wodzie. Zrozpaczony Rajczaran daremnie brodzi w wodzie szukając zaginionego chłopca. Wieczorem do tych poszukiwań dołączają zaniepokojeni rodzice. Chłopiec znikł. Jego zrozpaczona matka nie może uwierzyć w śmierć synka. Oskarża Rajczarana, że sprzedał dziecko Cyganom. Wierny sługa musi odejść. Wróciwszy do swej rodzinnej wioski wkrótce zostaje obdarzony przez Boga synkiem. Żona umiera. Rajczaran początkowo nie pozwala sobie na miłość do chłopca, ale gdy okazuje się, jak bardzo Fajlan przypomina mu zaginione dziecko zaczyna w nim widzieć zwróconego przez Boga panicza. Traktuje go jak królewiątko. Jest bardziej jego sługą niż ojcem. Odejmując sobie wszystko od ust dogadza synowi. Ten rośnie na rozkapryszonego, pełnego pretensji do świata człowieka. Zdobywając wiedzę w Kalkucie zaczyna lekceważyć prostego, wyniszczonego trudem ojca. Żąda od niego coraz więcej pieniędzy, wyrzuca mu zniedołężnienie. W swej bezsilności Rajczaran pojawia się pewnego razu u swego dawnego pana i oświadcza jego żonie, że miała rację. Przed laty porwał ich dziecko. Fajlna przybywa do ich domu...
Kapłanka Wisznu („The Devotee”) Bohater opowiada historię kobiety, która składa mu cześć jak Bogu. Dziś włócząca się to tu to tam kapłanka Wisznu, kiedyś kobieta przywiązana do domu. Żona prostego człowieka, „o małych potrzebach, bez odległych pragnień”. Nie protestowała, gdy uważał ją za lepszą od siebie, bo umiejąca się wysłowić. Niechętnie spędzała czas w domu. Ciągnęło ją do ludzi, do świata. Jako piętnastolatka urodziła dziecko. Zaniedbywała je. Mąż cierpiał z powodu jej lekkomyślności. Ale jej serce milczało, gdy „Bóg przyszedł do niej pod postacią tego dziecka”. Nie odpowiedziała na jego miłość. Wciąż wymykała się od niego z domu. Goniona przez dziecko. Zatrzymała się w tym biegu, gdy je straciła...
Kuma