thumb|Zdjęcie celowniczego rkm-u wz. 28 wykonane podczas letnich manewrów w 1938 roku. W okresie powojennym stało się ono ikoną kampanii wrześniowej 1939. thumb|Zdjęcie przedstawiające przekazanie sprzętu wojskowego zakupionego ze zbiórek publicznych. Widoczne m.in. rkm-y wz. 28 i ckm wz. 30. Ręczny karabin maszynowy „Browning” wz. 28 (Rkm wz. 28) – polski ręczny karabin maszynowy z okresu międzywojennego. Konstrukcyjnie oparty na karabinie Browning M1918. Karabin ten w okresie wojny obronnej we wrześniu 1939, stanowił podstawową broń wsparcia na szczeblu plutonu Wojska Polskiego.
Historia W listopadzie 1918 Polska po 123 latach zaborów odzyskała niepodległość. Na wyposażeniu nowo tworzącego się Wojska Polskiego znalazło się wiele typów ręcznych i lekkich karabinów maszynowych. Były to karabiny odziedziczone po zaborcach, pochodzące z zakupów zagranicznych oraz otrzymane w ramach pomocy wojskowej. Taka różnorodność uzbrojenia powodowała problemy logistyczne, ponadto duża część tej broni nie była w dobrym stanie technicznym.
Podstawowym modelem ręcznego karabinu maszynowego Wojska Polskiego w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości był francuski Chauchat. Jednak nie cieszył się on dobrą opinią – stawiał obsłudze wysokie wymagania. Ponadto strzelał amunicją 8 mm × 50R, przeznaczoną do wycofania, ponieważ w roku 1921 podstawową amunicją karabinową Wojska Polskiego została amunicja 7,92 mm Mausera. Decyzja ta wynikała m.in. z przekazania Polsce w 1921 przez Radę Ambasadorów urządzeń i maszyn byłej pruskiej fabryki broni Königliche Gewehrfabrik.
W tym okresie amunicją 7,92 mm Mauser nie strzelał żaden typ rkm-u. Wynikało to z pierwszowojennej niemieckiej doktryny walki piechoty, gdzie rolę wspierającą atak piechoty miał spełniać lekki karabin maszynowy (MG 08/15 lub LMG M15). Jednak były to tylko nieco „odchudzone” ciężkie karabiny maszynowe i wykorzystywanie ich jako broni towarzyszącej podczas szturmów było bardzo problematyczne. Co prawda pod koniec I wojny światowej w Zakładach Rheinmetall powstał projekt niemieckiego rkm-u, jednak nie wszedł on do produkcji przed zakończeniem wojny.
W lipcu 1924 w Warszawie odbył się konkurs na ręczny karabin maszynowy dla Wojska Polskiego. Nie przyniósł on decydującego rozstrzygnięcia, jednak udało się wyłonić kilku uczestników, których zaproszono do drugiej części, która odbyła się na początku 1925. W konkursie wzięły udział następujące konstrukcje: Colt Model 1924 Automatic Rifle (Browning) zgłoszony przez Fabrique Nationale de Herstal Madsen M/24 Farquhar Mk I Vickers-Berthier Mk I Hotchkiss Mle 1922 Lewis Mle 1923 Châtellerault Mle 1924 Praha I-23.
Do kolejnego etapu zakwalifikowano karabiny Colta, Hotchkissa oraz Lewisa. Po rozpatrzeniu wyników przez Komitet do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu (KSUS) zalecono rezygnację z przeprowadzenia kolejnego etapu prób, zamknięcie konkursu, wybór rkm-ów Colta i zakup egzemplarzy karabinu do prób wojskowych. Brakowało jednak pieniędzy na zakup serii próbnej. Do sprawy powrócono po roku i zamówiono 36 egzemplarzy ulepszonego rkm-u Browning M1925. Następnie wraz z karabinami Hotchkiss Mle22 i Lewis Mle23 przydzielono je trzem pułkom piechoty do testów poligonowych.
Na podstawie tych prób w 1927 podjęto ostateczną decyzję o zakupie karabinów Browning wraz z licencją na późniejsze ich wytwarzanie w Państwowej Fabryce Karabinów w Warszawie. 10 grudnia 1927 podpisano kontrakt dotyczący zamówienia przez Polskę 10 000 karabinów Browning w firmie Fabrique Nationale (FN) odpowiednio zmodyfikowanych według przekazanych wymagań technicznych. FN w kontrakcie zobowiązała się dostarczyć karabiny do końca września 1929 roku i jednocześnie przekazać Polsce za osobną opłatą dokumentację techniczną umożliwiającą podjęcie produkcji licencyjnej. Zamówienie to spowodowało jednak pewne problemy w belgijskiej wytwórni. W tym czasie dział produkcyjny FN był przytłoczony zamówieniami na nowy karabinek systemu Mausera. Ponadto po pewnym czasie okazało się, że przedstawiciele firmy FN wprowadzali polską stronę w błąd, mówiąc, że karabiny prezentowane w konkursie pochodzą z belgijskiej produkcji. W rzeczywistości były to karabiny amerykańskie, ponieważ belgijskie zakłady dopiero szykowały się do wdrożenia rkm-ów Browning do produkcji. Poprawki, których żądała strona polska (dostosowanie do amunicji 7,92 mm Mauser, zmiana celownika na szczerbinkowy, inny dwójnóg i chwyt pistoletowy), wprowadzano w biegu. Aby rozpocząć produkcję karabinów w zakładach FN, należało wcześniej konwertować oryginalne rysunki z wymiarów calowych na metryczne. Okazało się, że to zadanie jest trudniejsze, niż początkowo myślano – w dokumentacji amerykańskiej były błędy, które następnie powielono. Szybko okazało się również, że firma FN nie miała w ogóle praw do odsprzedaży licencji.
Wszystkie te sprawy spowodowały półroczne opóźnienia dostaw karabinów do Polski – zakończono je dopiero w lutym 1930. Ponadto w dostarczonej w roku 1928 dokumentacji były braki, a sprawa licencji była niepewna. W 1930 w Fabryce Karabinów w Warszawie powołano zespół konstrukcyjny, który miał się zająć analizą pomiarową dostarczonych karabinów, by uzupełnić otrzymaną dokumentację. Podczas tych prac napotkano na wiele błędów w dostarczonej dokumentacji, wobec czego strona polska zażądała w końcu dokumentacji oryginalnej i wtedy to wyszły na jaw machinacje Belgów. Spowodowało to, że oburzona strona polska wypowiedziała kontrakt w części dotyczącej opłat za dokumentację, płacąc jedynie za dostarczoną broń. Później na skutek ugody pozasądowej Polska strona zapłaciła jeszcze 125 000 dolarów za część dostarczonej dokumentacji. Zaoszczędzono w ten sposób ponad 200 000 dolarów, które przeznaczono na dokończenie prac nad dokumentacją w Polsce.
Produkcję rkm-u Browning wz. 28 w Polsce rozpoczęto w 1930, jednak początkowo odbywała się ona na małą skalę. W pierwszej serii wojsko zamówiło tylko 600 karabinów, co wynikało z trudności budżetowych spowodowanych wielkim kryzysem finansowym, który wybuchł pod koniec 1929. W późniejszych latach zamówienia wojska również nie były duże. Ogółem w latach 1930–1939 Fabryka Karabinów w Warszawie dostarczyła Wojsku Polskiemu ok. 11 000 ręcznych karabinów maszynowych Browning wz. 28. Pewną, aczkolwiek niedużą liczbę rkm-ów wz. 28 zamówiły jeszcze polskie formacje paramilitarne (Policja Państwowa i Straż Graniczna). Ponadto za granicę za pośrednictwem spółki SEPEWE w latach 1936–1938 sprzedano jeszcze 1880 karabinów Browning wz. 28. Do największych odbiorców należała republikańska Hiszpania oraz kraje Bliskiego Wschodu. Ogółem w latach 1930–1939 Fabryka Karabinów wyprodukowała 13–14 tys. rkm-ów wz. 28, co stanowiło tylko ułamek jej zdolności produkcyjnych.
W połowie lat 30. XX wieku cena jednego egzemplarza rkm-u wz. 28 z przybornikiem oraz kompletem części zapasowych wynosiła ok. 2060 zł.
Modernizacja rkm-ów wz. 28 Podczas produkcji karabinów Browning wz. 28 w Polsce wprowadzono szereg modernizacji wynikających z doświadczeń użytkowników. Do pierwszych modyfikacji należały: udoskonalenia konstrukcji regulatora gazowego i tłoka, zmiana wyrzutnika i sprężyny zaczepu kurkowego. Wzmocniono też połączenie lufy z komorą zamkową. Autorem większości zmian był mjr Władysław Ostrowski z CSS w Toruniu.
W późniejszym czasie wprowadzono modyfikacje umożliwiające strzelanie przeciwlotnicze – dodano podstawę do muszki kołowej wz. 29. Z czasem zmieniono także kształt kolby (zapożyczony z lkm MG 08/15 – kolba tzw. „rybi ogon”), tak aby strzelanie w postawie leżąc było wygodniejsze oraz dla wygody strzelca zmniejszono wymiary szczerbinki i dodano pierścieniową osłonę muszki.
Chcąc zminimalizować koszty szkolenia, rozważano pomysł opracowania wariantu szkolnego rkm-u wz. 28, który strzelałby amunicją szkolną bocznego zapłonu .22 Long Rifle. Odpowiedni prototyp zbudował inż. Józef Maroszek z Fabryki Broni, jednak karabin szkolny nie trafił do produkcji seryjnej.
Pod koniec lat 30. XX wieku postanowiono przeprowadzić głębszą modernizację broni. W jej ramach postanowiono poprawić celność, stosując nowy typ dwójnogu, kolbę z rozkładaną oporą ramieniową oraz wyposażając karabin w hamulec wylotowy. Innym celem modernizacji było zastosowanie szybkowymiennej lufy. Próby z systemami szybkowymiennej lufy zaowocowały powstaniem dwóch zmodernizowanych modeli karabinku Browning wz. 28, przygotowanych na potrzeby konkursów zagranicznych: rkm wz. 28/38B z przeznaczeniem na konkurs bułgarski oraz rkm wz. 28/39T – dla Turcji. W przypadku pierwszego system wymiany lufy zapożyczono z belgijskiego karabinu FN Mle D, zaś w przypadku wz. 28/39T system wzorowano na tym zastosowanym w szwedzkim rkm-ie Kg m/37. Do wybuchu wojny żaden z nich nie wszedł jednak do produkcji seryjnej.
Niektóre z ulepszeń opracowanych przy pracach nad modernizacją karabinu Browning wz. 28 wykorzystano potem w konstrukcji lotniczego karabinu maszynowego wz. 37 „Szczeniak”.
Opis konstrukcji thumb|Rkm Browning wz. 28 z rozłożonym dwójnogiem thumb|Rekonstruktor z ręcznym karabinem maszynowym wz. 28 na pozycji strzeleckiej. Karabin we wczesnej odmianie – z kolbą karabinową i bez gniazda na celownik przeciwlotniczy na lufie. Celowniczy w standardowym mundurze żołnierza piechoty z 1939 roku. Ręczny karabin maszynowy „Browning” wz. 28 był bronią samoczynną z nieruchomą lufą, chłodzoną powietrzem. Działa na zasadzie wykorzystania części gazów prochowych, uchodzących przez boczny otwór lufy. Gazy te naciskały na tłok, co wprowadzało mechanizmy broni w odpowiedni ruch. Ryglowanie karabinu odbywało się za pomocą wahliwego rygla połączonego przegubowo z trzonem zamkowym i poprzez dźwignię z kurkiem suwadła. Rączka do napinania zamka umieszczona była z lewej strony komory zamkowej. Strzelanie odbywało się z zamka otwartego. Broń umożliwia strzelanie ogniem ciągłym oraz pojedynczym. Rolę przełącznika rodzaju ognia pełnił bezpiecznik.
Rkm wz. 28 konstrukcyjnie oparty był na amerykańskim karabinie Browning M1918. Zmiany w stosunku do pierwowzoru obejmowały przede wszystkim zmianę kalibru na 7,92 mm (zamiast 7,62 mm), przeniesienie mocowania dwójnogu z końca lufy pod rurę gazową, zastosowanie płoz zamiast ostróg w dwójnogu, obrócenie celownika (co skutkowało przesunięciem szczerbinki o ok. 5 cm) oraz dodanie chwytu pistoletowego. Ponadto wydłużono lufę do 611 mm i dokonano drobnych zmian w konstrukcji tłoka, regulatora gazowego, wyrzutnika łusek oraz sprężyny zaczepu kurkowego.
Karabin posiadał masywną lufę z karbami chłodzącymi zwiększającymi powierzchnię odprowadzającą ciepło. Miała ona długość 611 mm i masę 2,45 kg. Lufa była gwintowana, gwint prawoskrętny o czterech bruzdach. Na wylot lufy nakręcano ochraniacz, tłumik płomieni lub w czasie ćwiczeń odrzutnik do strzelania amunicją ślepą. Miał on mniejszą średnicę wewnętrzną od lufy (4,92 mm) i służył do niszczenia drewnianego pocisku ślepej amunicji, co jednocześnie powodowało wzrost siły odrzutu umożliwiającej przeładowanie broni.
Pod lufą znajdowała się rura gazowa, zabezpieczona od dołu drewnianą nakładką. Do rury gazowej mocowany był składany dwójnóg. Nóżki dwójnogu zakończone były płozami.
Karabin posiadał stałą kolbę wykonaną z drewna orzechowego. Wewnątrz niej mieściła się sprężyna powrotna oraz osłabiacz odrzutu. Kolba zakończona była metalowym trzewikiem – stopką.
Zastosowane przyrządy celownicze składały się z pryzmatycznej muszki oraz ramkowego celownika z trójkątną szczerbinką. Przy celowaniu na odległość do 300 m korzystało się z muszki i celownika stałego, czyli szczerbinki umieszczonej na końcu leżącej ramki. Natomiast przy strzelaniu na odległość powyżej 300 m celowniczy unosił ramkę i następnie przesuwał suwak celownika z wyciętą w nim drugą szczerbiną na odpowiednią wartość wygrawerowaną na ramce. Wartości te wynosiły od 400 do 1600 m.