Dorothy Day (ur. 8 listopada 1897 w Brooklynie, zm. 29 listopada 1980 w Nowym Jorku) – amerykańska dziennikarka, działaczka społeczna, zdeklarowana pacyfistka, katoliczka, służebnica Boża Kościoła rzymskokatolickiego, święta Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce.

Day opisała swoje nawrócenie i działalność społeczną w autobiografii The Long Loneliness oraz innych tekstach. W 1917, jako jedna z grupy sufrażystek Silent Sentinels, została zatrzymana za pikietowanie na rzecz praw wyborczych kobiet. W latach 30., współpracując z aktywistą Peterem Maurinem, utworzyła Catholic Worker Movement, skupiający swoje działania na osobach dotkniętych biedą i bezdomnych, realizując je poprzez pomoc bezpośrednią oraz akcje społeczne. Praktykowała obywatelskie nieposłuszeństwo, które doprowadziło do kolejnych aresztów w 1955, 1957, oraz 1973 w wieku siedemdziesięciu pięciu lat. Day była również współzałożycielką gazety Catholic Worker w 1933 i redaktorką od jej początków, do swojej śmierci w 1980. W gazecie opowiadała się za katolicką, ekonomiczną teorią dystrybutyzmu, którą uważała za trzecią drogę między kapitalizmem a socjalizmem.

Życiorys Wczesne lata Dorothy May Day urodziła się 8 listopada 1897 w sąsiedztwie Brooklyn Heights w Brooklynie, stanu Nowy Jork. Jej rodzina została opisana przez jednego z biografów jako "porządna, patriotyczna, klasy średniej". Jej rodzice pobrali się w kościele episkopalnym w Greenwich Village. Miała trzech braci (w tym Donalda S. Day) i siostrę. W 1904 jej ojciec, pisarz sportowy oddany wyścigom konnym, przyjął pracę w gazecie z San Francisco. Rodzina żyła w Oakland, w stanie Kalifornia, aż do czasu trzęsienie ziemi w San Francisco, które zniszczyło siedzibę gazety. Spontaniczna reakcja i poświęcenie mieszkańców w obliczu tego kryzysu było dla Day cenną lekcją na temat chrześcijańskiej społeczności oraz jednostkowego działania. Rodzina po tych wydarzeniach przeniosła się do Chicago.

Rodzice Day byli wierzącymi niepraktykującymi, rzadko uczęszczającymi do kościoła. Jako małe dziecko okazywała stałe zainteresowanie religią, często czytając Biblię. W wieku 10 lat zaczęła uczęszczać do Kościoła Naszego Zbawcy, kościoła episkopalnego w Lincoln Park w Chicago, po tym jak proboszcz namówił matkę Day, by pozwoliła uczęszczać do chóru kościelnego jej synom. Została ochrzczona i bierzmowana w tym kościele w 1911.

Jako nastolatka Day była zapaloną czytelniczką, szczególnie ceniła powieść Grzęzawisko Uptona Sinclaira. Czytała jedną książkę za drugą, zwracając uwagę na wzmiankę Jacka Londona o Herbercie Spencerze w Martin Eden, a następnie od Spencera do Darwina i Huxleya. Poznawała zagadnienia anarchizmu oraz skrajnej biedy korzystając z nauk Piotra Kropotkina, który promował ideę kooperacji, przeciwną do darwinistycznej teorii rywalizacji celem przetrwania. Na studiach przypadła jej do gustu literatura rosyjska, w szczególności dzieła Dostojewskiego, Tołstoja oraz Gorkiego. Przeczytała wiele społecznie zaangażowanych prac, które stały się fundamentami jej działalności; wzmocniły jej wsparcie i zaangażowanie w aktywizm społeczny.

W 1914 ukończyła Robert Waller High School, i rozpoczęła naukę jako stypendystka Uniwersytetu Illinois w Urbanie i Champaign. Nie angażowała się szczególnie w naukę i życie studenckie; skupiała się na poznawaniu kolejnych prac o tematyce chrześcijańskiej i socjalnej. Utrzymywała się sama, unikając przyjmowania pieniędzy od ojca i kupując wszystkie swoje ubrania z sklepów dyskontowych. Opuściła uniwersytet po dwóch latach i przeniosła się do Nowego Jorku.

Aktywizm społeczny Osiedliła się w Lower East Side i pracowała w kilku wydawnictwach socjalistycznych, między innymi „The Liberator”, „The Masses”, oraz „The Call”. „Tłumaczyła uśmiechając się do niecierpliwych socjalistów, że jest pacyfistką nawet w walce klas”. Lata później Day opisywała jak przeciągano ją na różne strony:

W 1917 świętowała rewolucję lutową w Rosji, obalenie monarchii i utworzenie rządu reformatorskiego. W listopadzie 1917 została aresztowana za pikietę przy Białym Domu w związku z wyborami kobiecymi w ramach kampanii Silent Sentinels („Milczące Strażniczki”) zorganizowanej przez Alice Paul i National Women’s Party. Skazana na 30 dni aresztu, spędziła w nim 15 dni, 10 z nich na strajku głodowym.

Spędziła kilka miesięcy w Greenwich Village, gdzie stała się bliska Eugene’owi O’Neillowi, któremu przypisywała wytworzenie „intensyfikacji religijności, która była we mnie”. Miała kilkuletni romans z Mikiem Goldem, pisarzem radykałem, który stał się potem wpływowym komunistą. Utrzymywała przyjaźnie z wpływowymi amerykańskimi komunistami, takimi jak Anna Louise Strong i Elizabeth Gurley Flynn, która stała się głową Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych.

Początkowo Day wiodła cyganeryjne życie. W lutym 1921 po zakończeniu nieszczęśliwego romansu z Lionelem Moisem i zabiegu aborcji, który był „wielką tragedią jej życia”, wzięła ślub cywilny z Barkeleyem Tobeym. W 1924 – w oparciu o związek z Moisem – napisała częściowo autobiograficzną książkę The Eleventh Virgin. W jej epilogu usiłowała wyciągnąć wnioski dotyczące pozycji kobiet czerpiąc ze swojego doświadczenia: „Myślałam że jestem wolną i wyemancypowaną młodą kobietą lecz okazało się, że nie byłam nią wcale... Wolność to tylko suknia nowoczesności, nowa pułapka którą wykorzystujemy by usidlić mężczyzn których pragniemy”. Swoją książkę określiła potem jako „bardzo słabą”. Za pieniądze które otrzymała z tytułu sprzedaży praw filmowych do książki kupiła domek w Staten Island, którego używała jako miejsca do pisania. Wkrótce znalazła nowego partnera, Forstera Batterhama, aktywistę i biologa, który odwiedzał ją w domku w weekendy. Żyła tam od 1925 do 1929, zabawiając przyjaciół i ciesząc się z nowej relacji, która rozpadła się, gdy namiętnie zajęła się macierzyństwem i religią.

Day, która po aborcji uważała się za bezpłodną, z radością odkryła, że jest w ciąży w połowie 1925, podczas gdy Batterham obawiał się ojcostwa. W trakcie pobytu u swojej matki na Florydzie, odseparowana od Batterhama na kilka miesięcy, zintensyfikowała swoje poszukiwania katolicyzmu. Po jej powrocie do Staten Island Batterham nie mógł zrozumieć jej narastającej pobożności. Wkrótce po narodzinach ich córki Tamar Teresy 4 marca 1926, Day napotkała miejscową siostrę zakonną – Aloysię, i z jej pomocą, nabierając edukacji dotyczącej wiary, ochrzciła dziecko w lipcu 1927. Batterham odmówił udziału w uroczystości, a jego związek z Day stawał się coraz bardziej nie do zniesienia, ponieważ jej pragnienie małżeństwa w Kościele konfrontowało się z jego niechęcią do instytucjonalnej religii, a przede wszystkim do katolicyzmu. 28 grudnia 1927 Day przeszła katolicki chrzest warunkowy z Siostrą Aloysią jako jej chrzestną.

Latem 1929 Day podjęła pracę jako scenarzystka dialogów dla Pathé Motion Pictures i przeniosła się ze swoją córką do Los Angeles. Parę miesięcy później, w wyniku upadku giełdowego, jej kontrakt nie został odnowiony. Wróciła do Nowego Jorku, odwiedzając w międzyczasie Meksyk i rodzinę w Florydzie. Utrzymywała się jako dziennikarka, autorka kolumny o tematyce ogrodniczej oraz artykułów do „Staten Island Advance” i recenzji dla kilku katolickich publikacji, m.in. do „Commonweal”.

Podczas tworzenia materiału w Waszyngtonie dla Commonweal zdecydowała się bardziej zaangażować w aktywizm społeczny oraz katolicyzm. W trakcie strajków głodowych w D.C. w grudniu 1932, pisała o byciu przepełnioną dumą na widok maszerujących ludzi, na których duchowość nie była jednak w stanie wpłynąć. Mówiła w swojej autobiografii:

Ruch Catholic Worker W 1932 Day poznała Petera Maurina, człowieka, którego zawsze uznawała za założyciela ruchu, z którym się identyfikowała. Maurin, francuski imigrant prowadzący życie wędrowca, wstąpił do Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich w swojej rodzinnej Francji, zanim wyemigrował – najpierw do Kanady, a następnie do Stanów Zjednoczonych.

Pomimo braku formalnego wykształcenia, Maurin był człowiekiem o głębokim intelekcie i zdecydowanie silnych poglądach. Miał wizję sprawiedliwości społecznej i jej relacji wobec ubogich, częściowo inspirowaną przez św. Franciszka z Asyżu. Opierała się na dzieleniu się pomysłami i późniejszym działaniu samych ubogich. Maurin był głęboko zaznajomiony z pismami Ojców Kościoła i dokumentami papieskimi dotyczącymi spraw społecznych, które zostały wydane przez papieża Leona XIII i jego następców. Maurin zapewnił Day podstawy w naukach teologii katolickiej o potrzebie działania społecznego, które oboje odczuwali.

Wiele lat później Day opisała, jak Maurin poszerzył jej wiedzę, przynosząc „pewnego dnia streszczenie pism Kropotkina, zwracając moją uwagę szczególnie na Pola, Fabryki i Warsztaty". Day znała już wcześniej dzieła rosyjskiego filozofa dzięki jego Pamiętnikom Rewolucjonisty, które pierwotnie były wydawane seryjnie w „Atlantic Monthly". Napisała: „Och, jak długi jest ten moment amerykańskiej wolności, w którym Karl Marx mógł pisać w „Tribune” w Nowym Jorku, a Kropotkin mógł nie tylko zostać opublikowany w „Atlantic”, ale zostać przyjęty jako gość w domach unitarian z Nowej Anglii, oraz w Hull House Jane Addams w Chicago!” Maurin zwrócił także uwagę Day na francuskie koncepty i literaturę. mały|Farma Rose Hill Catholic Worker działająca w okresie 1964-1978.|240x240px Ruch Catholic Worker powstał, gdy 1 maja 1933 ukazał się pierwszy numer gazety „The Catholic Worker”, w cenie jednego centa. Od tego czasu wydawana jest nieprzerwanie. Skierowany był do najbardziej cierpiących w czasie Wielkiego Kryzysu, „tych, którzy uważają, że nie ma nadziei na przyszłość” i ogłaszał im, że „Kościół katolicki ma program społeczny. [...] są ludzie Boży, którzy pracują nie tylko dla ich duchowego, ale także materialnego dobra”. Nie akceptował reklam, a redakcja nie czerpała przychodów. Publikacja pierwszego numeru została częściowo wsparta darowizną w wysokości 1 dolara od siostry Peter Claver, na cześć której nazwano jeden z domów Catholic Worker.

Jak wiele ówczesnych gazet, także tych, do których pisała Day, był to nieskrępowany przykład dziennikarstwa rzeczniczego. Zajmowała się relacjami ze strajków, badała warunki pracy, zwłaszcza kobiet i pracowników afroamerykańskich oraz wyjaśniała papieskie nauczanie katolickich nauk społecznych. Jej punkt widzenia był partyzancki, a opowiadania miały na celu skłonienie czytelników do podjęcia działań na szczeblu lokalnym, np. poprzez patronowanie pralniom rekomendowanym przez Związek Pracowników Przemysłu Pralniczego. Opowiadanie się za federalnym prawem pracy dzieci już od pierwszego wydania było sprzeczne z amerykańską hierarchią kościelną, ale Day cenzurowała niektóre z ataków Maurina na hierarchię kościelną i próbowała przedstawić papieżowi Piusowi XI w 1935 zbiór numerów tego pisma.