250 px|right 6 pułk piechoty (6 pp) – oddział piechoty Legionów Polskich.

Utworzony rozkazem Komendy Legionów Polskich z 27 lipca 1915 w Rozprzy pod Piotrkowem. 10 września odszedł na Wołyń w składzie III Brygady Legionów Polskich. Jesienią przeszedł chrzest bojowy w Maniewiczach. Walczył pod Kostiuchnówką, Kuklami i Kamieniuchą. Podczas ofensywy Brusiłowa prowadził boje pod „Polską Górą". Na początku sierpnia 1916 zakończył szlak bojowy pod Sitowiczami. W wyniku kryzysu przysięgowego, w 1917 roku został rozwiązany.

Formowanie i zmiany organizacyjne Pułk wywodzi się z batalionu uzupełnień dowodzonego przez kpt. Szczęsnego Rucińskiego. Z dniem 8 maja 1915 roku batalion ten został rozwiązany, a z części jego żołnierzy został utworzony II/4 pułku piechoty. Z tegoż batalionu wydzielono 120 żołnierzy i utworzono nowy batalion uzupełnień oraz nadano mu numer 3 z przeznaczeniem na potrzeby formowania III Brygady Legionów Polskich. W kolejnych tygodniach batalion kilkakrotnie reorganizowano. 21 lipca powstał oddział sztabowy przyszłego 6 pp pod dowództwem ppor. Marcelego Szaroty. Za dzień utworzenia 6 pułku piechoty uważa się 27 lipca 1915 roku. W tym dniu Komenda Grupy Legionów Polskich powierzyła dowództwo pułku mjr. Witoldowi Ściborowi-Rylskiemu. Jego adiutantem został chor. Jan Dąbrowski, oficerem prowiantowym – aspirant oficerski Bolesław Malinowski, dowództwo oddziału sztabowego objął chor. Tadeusz Krasicki, a kompanie liniowe batalionu uzupełnień nr 3 weszły w skład 6 pp. Zgodnie z etatem pułk tworzyły trzy bataliony, które początkowo liczyły po dwie kompanie. Do 12 sierpnia zwiększono liczbę kompanii w batalionach do czterech, wydzielając żołnierzy z istniejących oddziałów. Początkowo nie miały one pełnych stanów osobowych, a uzupełniono je później. W połowie września 1915 w Łochyńsku, sformowano batalion uzupełnień 6 pp, który oficjalnie funkcjonował jako I/7 pułku piechoty. Pułk tworzył się głównie w okolicach Rozprzy. Większość rekrutów pochodziła z Galicji. Wywodzili się na ogół z warstwy mieszczańsko-rzemieślniczej, wielu było uczniami. Kadrę dowódczą stanowili przeważnie oficerowie rezerwy. Część z nich odbyła służbę w armii austro-węgierskiej lub rosyjskiej. Pełną gotowość pułk osiągnął w pierwszej połowie września 1915 roku.

Walki pułku Jesienią 1915 roku pułk walczył na Wołyniu. 14 września o 16:00 z Piotrkowa wyruszyła na front Komenda III Brygady z płk. Wiktorem Grzesickim oraz połowa I batalionu 6 pułku piechoty. Dowództwo pułku, oddział karabinów maszynowych i pozostała część I batalionu wyjechała z Rozprzy kolejnym transportem o 19:00. Kolejne transporty odchodziły następnego dnia.Transporty kierowane były do Kowla. 26 września skoncentrowany pod Kowlem 6 pułk piechoty został przydzielony do grupy ppłk. Edwarda Rydza-Śmigłego. Grupa ta weszła w skład austriackiego Korpusu Kawalerii gen. Leopolda Hauera. 6 pułk maszerował wzdłuż linii kolejowej Kowel-Sarny. Tu przeszedł chrzest bojowy, zdobywając leżącą pośród lasów stację Maniewicze. 27 września pułk doszedł do Styru i zajął pozycje w Wielkim Miedwieżu. 30 września rosyjska artyleria ostrzelała pozycji 6 pp z przeciwległego brzegu Styru. O świcie następnego dnia „szóstacy” ruszyli na północny zachód do Kostiuchnówki i tam nawiązali kontakt taktyczny z resztą grupy ppłk. Rydza-Smigłego. Wieczorem 1 października III batalion zaatakował Kołodię. Wieś została zdobyta, a legioniści okopali się na wschód od niej w pobliżu Styru. Następnego dnia, zagrożony okrążeniem batalion wycofał się. 2 października Rosjanie uderzyli na nowe pozycje III batalionu. Batalion po raz kolejny wycofywał się. W straży tylnej z powodzeniem działała 10 kompania. W trakcie odwrotu dowódca pułku mjr Ścibor-Rylski doznał ataku serca i został zniesiony z pola bitwy. Zastąpił go por. Tadeusz Jakubowski.

3 października wojska rosyjskie zaatakowały linię obronną „szóstaków” i sąsiednich jednostek austriackich. W rezultacie korpus gen. Hauera rozpoczął odwrót na zachód do linii kolejowej Maniewicze—Karasin. W dniach od 4 do 10 października pułk stał w odwodzie w Maniewiczach. 8 października dowództwo pułku objął mjr Norwid-Neugebauer, a pułk odszedł na odpoczynek do Hulewicz.

20 października pułk ponownie wyruszył w pole. W tym czasie pod względem operacyjnym Legiony Polskie wchodziły w skład austro-niemieckiej grupy gen. Alexandra Linsingena, Miały one osłaniać od wschodu Kowel. 6 pułk, współdziałając z austriacką 10 Dywizją Kawalerii, uderzył na Rosjan od południa. 21 października przed świtem III batalion zaatakował Jabłonkę. Przedwczesny i nieskoordynowany z działaniami reszty oddziałów atak załamał się. Dopiero natarcie I batalionu 1 pułku piechoty od północy umożliwiło wzięcie Rosjan w kleszcze. W walce wzięto do niewoli 200 jeńców, zdobyto cekaemy i zmuszono nieprzyjaciela do odwrotu. Podjęto pościg z zadaniem zdobycia z marszu wsi Kukle. 22 października o 17:00 po zaciętej walce grupa ppłk. Rydza -Śmigłego zajęła miejscowość, likwidując lukę w linii frontu. Rosjanie przez kilka dni silnie ostrzeliwali pozycje legionistów pod Kuklami. Polacy odpowiadali wypadami. Nieprzyjaciel zajął umocnioną pozycję w leżącej nieco dalej na północny wschód wsi Kamieniucha. Rani 25 października 6 pp, współdziałając 1 pp i niemieckim 1 pułkiem grenadierów uderzył na wroga. Został zatrzymany silnym ostrzałem rosyjskich dział i haubic. 27 października III batalion, korzystając z osłony nocy, przybliżył się do linii nieprzyjacielskich i razem z niemieckimi grenadierami podjął atak. Przerwano linie wroga i po zaciętej walce wręcz zdobyto wieś i wzięto ponad 400 jeńców. Kontratak rosyjski na południowej flance, przy wiosce Rudka, został powstrzymany odwodem 6 pułku. Starcie to było jednym z najbardziej krwawych na szlaku bojowym 6 pułku piechoty. Straty sięgnęły 10% stanu osobowego. Po walce pułk przeszedł do odwodu. Po odpoczynku obsadził odcinek obrony w pobliżu Kostiuchnówki. W nocy z 3 na 4 listopada Rosjanie przypuścili gwałtowny atak na Kostiuchnówkę. Odwrót austro- węgierskiej XXI Brygady spowodował odsłonięcie skrzydła 6 pułku piechoty. Pułk i inne oddziały II Brygady przeprowadziły desperacki kontratak. Walki trwały od godzin wieczornych 4 listopada oraz przez cały kolejny dzień. Wzgórze zostało zdobyte dopiero 10 listopada po przygotowaniu artyleryjskim i ściągnięciu znaczniejszych posiłków austro-węgierskich. Polacy okupili zwycięstwo znacznymi stratami. Rosyjska próba przerwania frontu się nie powiodła. Ustabilizował się on wzdłuż linii na zachód od Styru. Działania przybrały charakter wojny pozycyjnej.

Po zakończeniu tych walk 12 listopada 6 pp rozpoczął okopywanie się na dotychczasowej linii. Zbudowano schrony i ziemianki, rozciągnięto też druty kolczaste. Walki w tym okresie ograniczały się do patrolowania, ostrzału artyleryjskiego i działań demonstracyjnych. Sąsiadem był 4 pułk piechoty. Na pozycjach w rejonie Kostiuchnówki III Brygada w tym 6 pp pozostawał do 8 grudnia. Po zluzowaniu przez oddziały niemieckie ześrodkował się w rejonie Optowej. Na froncie nastąpił okres zastoju. 6 pułk wraz z komendą III Brygady w tym czasie stacjonował w Nowych Kuklach. Prowadzono zajęcia kulturalne i sportowe, dodatkowe szkolenia, organizowano uroczystości. 250 px|right mały Późną wiosną 1916 roku ruszyła ofensywa gen. Aleksieja Brusiłowa. Od początku czerwca trwały zacięte walki w rejonie Łucka. Już 7 czerwca doszło do pierwszych walk na odcinku III Brygady. Uderzenie na pozycje Legionów w rejonie Kostiuchnówki miało być jednym z najważniejszych elementów operacji.

Pozycje legionowe atakowała rosyjska 100 Dywizja Piechoty z XLVI Korpusu. 4 lipca pozycje III Brygady, zajmującej lewe skrzydło zgrupowania legionowego ostrzelane zostały silnym ogniem artyleryjskim, a na pozycje III/6 pp oraz 4 pp uderzyła piechota. Atak został odparty przy minimalnych stratach własnych. Jednak sąsiednie jednostki I Brygady zaczęły się cofać. Na pomoc ruszył odwód legionowy – dwa bataliony 6 pp. I batalion mjr. Galicy pomaszerował w rejon strumienia Garbach, aby wesprzeć 7 pp, II batalion kpt. Nowakowskiego wysłano na pomoc 5 pp. W nocy z 4 na 5 lipca II batalion 6 pp wziął udział w nieudanym kontrataku grupy uderzeniowej kpt. Wyrwy-Furgalskiego. 5 lipca odcinek III/6 pp nie był atakowany. Jednak wobec coraz gorszej sytuacji na innych odcinkach, batalion rozpoczął odwrót.

Jednocześnie planowano atak z zadaniem odzyskania pozycji na Polskiej Górze. Do działania przygotowano też I/6 pp. II/6 pp wspierał nadal 5 pułk piechoty. Rano grupa ppłk. Minkiewicza wyprowadziła uderzenie z rejonu Wołczecka i o 10:00 opanowała Polską Górę. Poprawiło to znacznie położenie 5 pp. Z rejonu Polskiej Góry wyprowadzono kolejny atak z zamiarem odzyskania pierwszej linii obronnej Legionów z poprzedniego dnia. Wzmocniona jednostkami niemieckimi i austriackimi oraz 1 i 5 kompanią z 4 pp grupa Minkiewicza zamierzała rozpocząć uderzenie od strony tzw. bagna Hira. Tymczasem dowodzący akcją dowódca II Brygady płk Ferdynand Küttner nakazał przejść do obrony. Wieczorem zaatakowali Rosjanie. Niektóre austro-węgierskie kompanie poddały się bez walki, 3 pp i I batalion 6 pp musiały się cofnąć. W wyniku zaciętych walk rozpoczął wycofanie też osłaniany przez II/6 pp 5 pułk piechoty. Pozostające pod dowództwem ppłk. Minkiewicza dwa bataliony 6 pp rozpoczęły odwrót. 6 lipca o 9:00 Rosjanie ponowili atak. I/6 pp, który zaciekle odpierał ataki i przechodził do kontrataku. Jego odwrót nastąpił dopiero około 17:00.

6 pułk piechoty wycofywał się z pola bitwy pod Kostiuchnówką podzielony. II batalion maszerował przez Nowy Jastków w kierunku na Konskoje, gdzie połączył się z III batalionem. I batalion cofnął się przez Maniewicze, Trojanówkę i po przejściu Stochodu dołączył do reszty pułku. Po walkach pułk przeszedł do odwodu w rejonie Czeremoszna.

16 lipca Legiony Polskie otrzymały zadanie obsadzenie odcinka obrony od Sitowicz do Jeziorna. III Brygada objęła południowy odcinek zgrupowania legionowego. 25 lipca Rosjanie przeprowadzili ostrzał artyleryjski pozycji I/6 pp i częściowo III/6 pp. Odwrót austro-węgierskiego II Korpusu spowodował również wycofanie jednostek legionowych. 3 sierpnia Rosjanie przerwali front zagrażając III Brygadzie. 6 pp współdziałający w obronie z 2 pp trwał na pozycjach silnie ostrzeliwane przez Rosjan. Wieczorem grupa operacyjna pod dowództwem płk. Hallera przeprowadziła kontratak na nieprzyjaciela i odbiła utracone pozycje. Bitwa pod Rudką Miryńską była ostatnią bitwą Legionów Polskich. Tu też zakończył swój szlak bojowy 6 pułk piechoty Legionów Polskich.

Odejście z frontu i rozwiązanie pułku