Członkowie informowali społeczeństwo o antypolskiej działalności komunistycznego rządu kolportując ulotki, które sami przepisywali na maszynach, a następnie rozwieszali.
W nocy z 24 na 25 marca 1948 roku część grupy wypadowej wdarła się na teren gospodarstw Wojciecha Filara oraz Franciszka Salomona w Karwodrzy, u których miała znajdować się broń. Okazało się jednak, że w żadnym z tych miejsc broni nie było. W związku z tym członkowie rozeszli się do domów, natomiast wystraszeni gospodarze zgłosili sprawę na posterunek MO.
Likwidacja 7 kwietnia 1948 roku wszyscy członkowie „Międzymorza” zostali aresztowani w swoich mieszkaniach lub w drodze do szkoły. Do drzwi mieszkania Ewy Rygiel nieoczekiwanie zapukał Roman Mróz, prosząc ją o bryka do historii. Za nim weszli funkcjonariusze UB. Po weryfikacji tożsamości, aresztowali ją i wyprowadzili z domu. Wydarzenie to miało miejsce tuż przed małą maturą.