Na polskiej wsi popularne były także świecaki wiszące.
Przez kilka wieków oświetlając pomieszczenia nie odprowadzano dymu, z czasem zaczęto stosować kominy, które swym górnym końcem wychodziły przez specjalny otwór w powale na strych lub nad dach. Takie „kominki” wykonywano z wydrążonego pnia drzewa, z płótna workowego lub słomy rozpiętych na dole na drewnianej obręczy. Od wewnątrz wylepiano go gliną, ciastem z tartych, surowych ziemniaków zarobionych z mąką. Płonące łuczywo wymagało nadzoru i systematycznego usuwania zwęglonych resztek wypalonego drewna. Strącaniem węgielków do misek z wodą często zajmowały się dzieci.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Historia techniki Kategoria:Oświetlenie