Hernandez wycofał się z pojedynku po sześciu rundach z powodu złamanego nosa. W szóstej i ostatniej obronie tytułu WBO w wadze lekkiej, De La Hoya znokautował Jesse’ego Jamesa Leiję w przeciągu dwóch rund.
Mistrzostwo wagi juniorpółśredniej 7 czerwca 1996 walczył w Meksyku z niepokonanym Julio Césarem Chávezem o mistrzostwo federacji WBC. De la Hoya pokonał Chaveza przez TKO w czwartej rundzie. Walka została przerwana z powodu rozcięcia skóry na głowie Chaveza. Z tego względu aż do rewanżu w 1998 roku Chávez nie uznawał swojej porażki. De La Hoya tymczasem obronił swój tytuł w wyniku jednomyślnej decyzji w walce z innym niepokonanym meksykańskim pięściarzem, byłym mistrzem WBC wagi lekkiej i uważanym za najlepszego pięściarza wagi juniorpółśredniej, Miguel Ángel González.
Mistrzostwo wagi półśredniej 12 marca 1997 De La Hoya zmienił kategorię wagową na półśrednią i zmierzył się z Pernellem Whitakerem. Pojedynek był zacięty a De La Hoya wygrał przez jednomyślną decyzję sędziów. Po walce The Ring uznał go za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe. 13 września 1997 pokonał on Hectora Camacho przez jednogłośną decyzję. 8 września 1998 stoczył rewanż z Chavezem i pokonał go przez TKO w ósmej rundzie.