wstrzymał publikację książki 1 sierpnia 1875 roku. Treść dzieła została rozpatrzona przez , postawiono mu trzy główne zarzuty. Cenzurze nie podobało się obwinienie duchowieństwa i aparatu państwowego za trwanie raskołu. Zwrócono uwagę na obrażające raskolników treści, mogące posłużyć za powód do oskarżenia sądowego zarówno autora, jak i cenzora, który dzieło przepuścił. Trzecim zarzutem był fakt oparcia książki na tajnych aktach MSW. Książki zostały spalone 29 stycznia 1876 roku – z nakładu 5000 zachowało się jedynie 10 sztuk. Krytycy z zadowoleniem przyjęli decyzję cenzury. W gazecie ukazał się nawet sarkastyczny reportaż z palenia dzieł Liwanowa, przy czym reporter podał przyczynę inną niż oficjalne uzasadnienie rady komitetu cenzury – książka miała atakować liberalizm w tak przerysowany sposób, iż ostatecznie szkodziłaby idei konserwatywnej, reprezentowanej przez władze.
Także szósty tom Raskolników i ostrożników nie wyszedł na światło dzienne z powodu odmowy akceptacji przez cenzurę.